Walczymy o Martynkę
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Już nie wiemy gdzie prosić. Już nie wiemy jak..
Nasza córka nie umiera. Ale choroba i tak zabierze jej życie.

Lekarze nazywają Martynkę Milczącym Aniołem. Dziewczynki dotknięte Zespołem Retta zamykają się w swoich ciałach, komunikują się tylko spojrzeniem. Martynka nie mówi. Traci władzę nad własnym ciałem, nie może posługiwać się rączkami.
Sierpień 2022 - wtedy wraz z diagnozą skończyło się nasze beztroskie rodzicielstwo.
Martynka nie kontroluje ruchów swoich rączek, zwykle trzyma je tuż przy buzi, klaszcze nimi, składa i macha w nieskoordynowany sposób. Nie może utrzymać żadnej zabawki, nie jest w stanie wziąć do ręki kubeczka z wodą i napić się samodzielnie. Ma zaburzenia koordynacji i równowagi. Nie jest w stanie przejść sama z pozycji siedzącej do stojącej. Ma zdiagnozowaną padaczkę. Pojawiają się ataki hiperwentylacji, bezdechy.

Jest źle. A będzie jeszcze gorzej.
To jest jak scenariusz potwornego filmu - Martynka stopniowo zamyka się we własnym świecie.. Staje się nieobecna. Chociaż bardzo by chciała nie może komunikować się ze światem zewnętrznym. Świadomość tego co dzieje się dookoła niej pozostaje widoczna w jej niewinnych oczach.

Dostępne w Stanach Zjednoczonych leczenie jest daleko poza naszymi możliwościami finansowymi.
Pragniemy, by Martynka miała szansę na zwykłe życie. Po prostu zwyczajne życie... Każda drobna wpłata przybliża nas do celu. Każde udostępnienie i komentarz mogą sprawić, że ktoś nas zauważy..
Dopóki jeszcze jest nadzieja..
Rodzice, Magda i Darek
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Już nie wiemy gdzie prosić. Już nie wiemy jak..
Nasza córka nie umiera. Ale choroba i tak zabierze jej życie.

Lekarze nazywają Martynkę Milczącym Aniołem. Dziewczynki dotknięte Zespołem Retta zamykają się w swoich ciałach, komunikują się tylko spojrzeniem. Martynka nie mówi. Traci władzę nad własnym ciałem, nie może posługiwać się rączkami.
Sierpień 2022 - wtedy wraz z diagnozą skończyło się nasze beztroskie rodzicielstwo.
Martynka nie kontroluje ruchów swoich rączek, zwykle trzyma je tuż przy buzi, klaszcze nimi, składa i macha w nieskoordynowany sposób. Nie może utrzymać żadnej zabawki, nie jest w stanie wziąć do ręki kubeczka z wodą i napić się samodzielnie. Ma zaburzenia koordynacji i równowagi. Nie jest w stanie przejść sama z pozycji siedzącej do stojącej. Ma zdiagnozowaną padaczkę. Pojawiają się ataki hiperwentylacji, bezdechy.

Jest źle. A będzie jeszcze gorzej.
To jest jak scenariusz potwornego filmu - Martynka stopniowo zamyka się we własnym świecie.. Staje się nieobecna. Chociaż bardzo by chciała nie może komunikować się ze światem zewnętrznym. Świadomość tego co dzieje się dookoła niej pozostaje widoczna w jej niewinnych oczach.

Dostępne w Stanach Zjednoczonych leczenie jest daleko poza naszymi możliwościami finansowymi.
Pragniemy, by Martynka miała szansę na zwykłe życie. Po prostu zwyczajne życie... Każda drobna wpłata przybliża nas do celu. Każde udostępnienie i komentarz mogą sprawić, że ktoś nas zauważy..
Dopóki jeszcze jest nadzieja..
Rodzice, Magda i Darek
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Edyta50 zł