
Złośliwy nowotwór przejął kontrolę nad moim życiem! Proszę, pomóż mi walczyć❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Aktualizacje
Walka z nowotworem trwa❗️Przeczytaj nowe wieści od Waldemara!
Drodzy Darczyńcy, moja wdzięczność nie zna granic! Z całego serca dziękuję wszystkim Wam, którzy postanowiliście mnie wesprzeć w tej trudnej i wymagającej wale z nowotworem. Każdy Wasz gest daje mi nadzieję, której kurczowo się trzymam.
Mój stan zdrowia sukcesywnie się poprawia. Prostata się zmniejszyła, a dotychczasowe rezultaty pokazują, że zarówno leczenie konwencjonalne, jak i terapie wspomagające przynoszą efekty.
Niestety, koszty leczenia są ogromne. Pojedynczy wlew kosztuje aż 750 złotych! Według zaleceń powinieniem przyjmować jeden wlew na tydzień – to mogłoby przyspieszyć proces zdrowienia. Obecnie jednak mogę sobie pozwolić jedynie na jeden taki zabieg w miesiącu.
Korzystam również z kosztownych terapii, które wspierają pracę i oczyszczanie organizmu oraz pomagają ograniczać stany zapalne. Do stałych wydatków dochodzą koszty leków, suplementów, badań kontrolnych, wizyt lekarskich oraz materiałów medycznych potrzebnych do codziennego funkcjonowania.

Każdy dzień wymaga ode mnie dużo wysiłku. Muszę regularnie przyjmować leki, suplementy oraz witaminy, a wykonywanie zwykłych prac domowych zajmuje znacznie więcej czasu niż przed chorobą.
Największym wyzwaniem jest codzienne funkcjonowanie z cewnikiem. Każde wyjście z domu wymaga odpowiedniego przygotowania. Leczenie hormonalne również niesie ze sobą uciążliwe skutki, m.in. bóle mięśni, stawów oraz znaczące osłabienie.
Nowotwór prostaty jest przeciwnikiem wymagającym cierpliwości, wytrwałości i pokory. Mimo licznych trudności, ograniczeń oraz codziennych zmagań nie tracę nadziei. Wręcz przeciwnie – obserwując dotychczasowe efekty leczenia, wierzę, że jestem na właściwej drodze do odzyskania zdrowia i sprawności.
Jednocześnie jestem głęboko poruszony i szczerze wdzięczny za ogrom dobra, którego doświadczam od tak wielu ludzi. Ilość wpłat oraz słowa wsparcia, które otrzymuję, niejednokrotnie mnie wzruszają. W tak trudnym okresie życia świadomość, że nie jestem sam i że są osoby gotowe wyciągnąć pomocną dłoń, daje mi ogromną siłę do dalszej walki.
Dlatego zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o dalsze wsparcie w mojej walce o zdrowie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do odzyskania sprawności i daje nadzieję na lepsze jutro. Za okazane serce, życzliwość i pomoc składam serdeczne podziękowania. Wszystkich Darczyńców i ich bliskich obejmuję wdzięczną modlitwą.
Waldemar
Tylko dzięki Waszemu wsparciu będę mógł dalej walczyć!
Drodzy Darczyńcy, chciałbym poinformować, że leczenie przynosi efekty! Prostata uległa dużemu zmniejszeniu, co potwierdziło aktualne badanie rezonansu magnetycznego z 13 października!
Niestety, aby móc kontynuować leczenie, potrzeba środków pieniężnych, a zbiórka stanęła...
Jeden wlew dożylny kosztuje 750 zł, a dobrze byłoby przyjmować co tydzień taki wlew, co radykalnie przyśpieszyłoby moje zdrowienie. A mnie stać na jeden wlew w miesiącu...

Biorę też udział w terapiach, które wspierają i oczyszczają moje organy, a także wzmacniają moje siły fizyczne i psychikę. Pomagają też zwalczać stany zapalne.
Ma to ogromne znaczenie, ponieważ lek hormonalny, który przyjmuję przy chorobie nowotworowej, powoduje duże obciążenie organizmu, a także bóle mięśni i stawów. Nadal mam założony cewnik cystostomijny i dlatego moja codzienność jest obarczona dodatkowymi obowiązkami pielęgnacyjnymi.
Z całego serca dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie i po raz kolejny proszę o pomoc. Odwzajemnię się swoją modlitwą dziękczynną...
Waldemar
Leczenie działa! Ale bez Waszej pomocy nie będę mógł go kontynuować...
Drodzy Darczyńcy! Dziękuję za dotychczasowe wsparcie, bardzo mi ono pomogło w kontynuowaniu leczenia. Na co dzień ciężko mi się żyje z chorobą nowotworową i świadomością, z czym muszę się mierzyć. Dlatego każde odczucie poprawy zdrowia, każde badanie pokazujące, że choroba się cofa, sprawia większą radość życia i sens kontynuowania leczenia!
Moje ostatnie wyniki badań krwi pokazują znaczne zmniejszenie PSA, a badanie USG układu moczowego i jamy brzusznej znaczące zmniejszenie prostaty i guza nowotworowego. Mam skierowanie od urologa na rezonans magnetyczny, aby zweryfikować obecny obraz zmian nowotworowych oraz w celu porównania ich z tym, co było parę miesięcy temu.
Niestety nadal mam założony cewnik cystostomijny, tzn. w pęcherz moczowy, bo mocz jest blokowany. Mam nadzieję, że opieka i wsparcie Boże oraz kontynuowanie dotychczasowego leczenia doprowadzi do jeszcze większego cofania się choroby poprzez zmniejszenie prostaty i guza nowotworowego przy niej. Wówczas mam nadzieję, że będę mógł funkcjonować bez cewnika, a życie codzienne będzie mniej uciążliwe.
Wiem jednak, że bez Waszego dalszego wsparcia kontynuowanie mojego leczenia stoi pod znakiem zapytania. Boję się, że choroba będzie powracać… Mam nadal też pragnienie znaleźć się w specjalistycznym ośrodku leczniczym w Wągrowcu koło Poznania. Podczas mojej wizyty u lekarza, który prowadzi placówkę, dowiedziałem się, że moja terapia tam potrwałaby ok. 3 tygodnie, a koszt wyniósłby ok. 15-20 tysięcy złotych! Koszty są ogromne, ale to dla mnie wielka szansa! Dlatego ważna jest dalsza zbiórka i pomoc ludzi dobrej woli!
Waldemar
Opis zbiórki
Mam na imię Waldemar i z poważnymi problemami zdrowotnymi zmagam się już od kilku lat. Wszystko zaczęło się w 2020 roku, gdy pojawiły się trudności na tle urologicznym – z oddawaniem moczu i częstym wstawaniem w nocy.
Objawy nasiliły się w 2023 roku i zmuszony byłem założyć cewnik, ponieważ mocz był blokowany przez powiększoną prostatę i guz, który przy niej wyrósł. Pojawiło się zagrożenie uszkodzeniem nerek... Urolog zlecił mi biopsję i to jej wynik przyniósł okrutną diagnozę: rak gruczołu krokowego.

Lekarze zadecydowali o wdrożeniu leczenia hormonalnego, które jest jednak doraźne i nie doprowadzi do całkowitej remisji. Miałem nadzieję, że zostanę zakwalifikowany na operację gruczołu krokowego, ale okazało się to niemożliwe, ponieważ pojawiły się PRZERZUTY do kości miednicy i kości udowej prawej.
Nie mogłem jednak biernie patrzeć, jak mój organizm słabnie! Dlatego też zdecydowałem się skorzystać z metod niekonwencjonalnych takich jak wlewy dożylne między innymi z kurkuminy i kwercetyny oraz kwasu alfa-liponowego oraz terapie diagnostyczne i leczenie ziołowe. Stosuję to w połączeniu z tradycyjnymi metodami farmakologicznymi zleconymi przez urologa.
Niestety, takie leczenie wiąże się z wysokimi kosztami. Po kilku latach terapii wyczerpały się już moje środki finansowe, dlatego bardzo proszę o Wasze wsparcie. Choroba dotknęła nie tylko moje ciało, ale także psychikę... Z ogromną wdzięcznością przyjmę więc Waszą pomoc, która da mi motywację i nadzieję na przyszłość!
Waldemar
- wojtekpietraszko01@gmail.com5 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- 10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł