Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Choroba zabrała mu nogę, ale nie pogodę ducha! Pomagamy panu Waldkowi!

Waldemar Szewczyk

Choroba zabrała mu nogę, ale nie pogodę ducha! Pomagamy panu Waldkowi!

4 682,00 zł ( 32,19% )
Do końca: 5 dni Brakuje: 9 860,00 zł
Wsparło 114 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0064618
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Trzymiesięczny turnus rehabilitacyjny

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Waldemar Szewczyk, 61 lat
Wrocław, dolnośląskie
Choroba miażdżycowa kończyn
Rozpoczęcie: 16 Marca 2020
Zakończenie: 21 Stycznia 2022

Aktualizacje

❗️Dramatyczne wieści - Waldek ma guza mózgu, walczy o życie!

Dotychczasowe nieszczęścia pana Waldka to niestety nie koniec. Do tej pory zbieraliśmy darowizny na jego protezę, której wymagał po amputacji, spowodowanej martwicą... Niespodziewanie zaatakował go kolejna okrutna choroba - nowotwór...

W głowie pana Waldka lekarze znaleźli guz! Nowotwór umiejscowiony jest w płacie czołowym mózgu. To glejak - jeden z najgorszych nowotworów mózgu, bardzo złośliwy i bardzo, bardzo niebezpieczny...

Waldemar Szewczyk

Szpitalny koszmar, który pan Waldek zna tak dobrze, znowu powrócił... Tym razem trafił na oddział, na którym walka jest wyjątkowa zacięta - na onkologię...

Pan Waldek jest już po operacji usunięcia guza, ale przed nim dramatyczna walka o życie. Bardzo potrzebuje pieniędzy na leczenie, już nie tylko ze względu na amputację, ale z powodu koniecznych konsultacji onkologicznych i neurochirurgicznych.

W imieniu pana Waldka i swoim błagamy o pomoc, by ratować już nie tylko zdrowie, ale i życie...

Opis zbiórki

Mam na imię Waldek i do niedawna byłem jeszcze sprawnym, samodzielnym człowiekiem. Nie sądziłem, że kiedykolwiek będę zmuszony poprosić o pomoc… Niestety, choroba nie wybiera. Wobec niej wszyscy jesteśmy równi…

Miażdżyca rozwijała się przez wiele lat… Mimo że leczyłem się i walczyłem z nią z całych sił, okazała się silniejsza. To przewlekła choroba tętnic, która prowadzi do ich uszkodzenia. Jej skutki są bardzo niebezpieczne, mogą być też śmiertelne – w zależności od tego, gdzie się rozwija. Czasami może dojść do nagłego zagrożenia życia – organy, takie jak serce czy mózg, są pozbawione tlenu i składników odżywczych… U mnie miażdżyca zaatakowała nogę. Doszło do zakrzepicy i ostrego niedokrwienia. Lekarze podjęli decyzję o amputacji. W jednej chwili przestałem być sprawnym człowiekiem.

Waldemar Szewczyk

Nie spodziewałem się, że choroba tak bardzo zmieni moje życie. Nie spodziewałem się, że zabierze mi sprawność... Choroba jest jednak bezlitosna, a zdrowie najważniejsze. Wiem, że nogi już nie odzyskam, ale cały czas mogę walczyć o to, by być samodzielny.

Moją pasją jest motoryzacja, uwielbiam też zajmować się swoją działką. Brak nogi to jednak ogromne wyzwanie. Wszystkiego tak naprawdę musiałem nauczyć się na nowo… Chorobie cały czas nie udało się odebrać mi jednego: pogody ducha. Kocham ludzi i życie i nic tego nie zmieni. Teraz muszę zawalczyć o swoją przyszłość.

Potrzebuję kosztownej rehabilitacji, która cały czas daje mi nadzieję na sprawność. Razem z nią niezbędne są prywatne konsultacje ortopedyczne i kardiologiczne. Niestety choroba jest ze mną cały czas, a ja nie chcę pozwolić na to, by zabrała mi coś więcej. Nie mogę stracić drugiej nogi! Do tego potrzebuję pomocy… Twojej pomocy.

Chcę, by amputacja nie była końcem dawnego życia, a jedynie początkiem nowego. Wierzę, że dobro, dawane innym, do mnie wróci i że czeka mnie jeszcze piękne życie… Chciałbym znowu poruszać się samodzielnie, bez pomocy kul i dzięki protezie stanąć na własnych nogach...

4 682,00 zł ( 32,19% )
Do końca: 5 dni Brakuje: 9 860,00 zł
Wsparło 114 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0064618
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki