Zbiórka zakończona
Eva Eremeeva - zdjęcie główne

Maleńka Ewa walczy o życie❗️PILNIE potrzebuje naszej pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu

Organizator zbiórki:
Eva Eremeeva, 5 lat
Tel-Aviv
Nowotwór złośliwy nerki (nefroblastoma) - nawrót
Rozpoczęcie: 25 września 2024
Zakończenie: 23 maja 2025
224 643 zł(100%)
Wsparło 4835 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0646943 Eva

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu

Organizator zbiórki:
Eva Eremeeva, 5 lat
Tel-Aviv
Nowotwór złośliwy nerki (nefroblastoma) - nawrót
Rozpoczęcie: 25 września 2024
Zakończenie: 23 maja 2025

Rezultat zbiórki

Chciałabym podziękować Wam za wsparcie, którym obdarowaliście naszą rodzinę w tak trudnym dla nas okresie. Z radością informuję, iż Ewa zakończyła leczenie i na ten moment znajduje się w remisji – w jej organizmie nie wykryto komórek nowotworowych. 
 
Już jesteśmy w domu i kontynuujemy proces rehabilitacji. W czerwcu planujemy lot do Izraela na pierwszą kontrolę. 
 
Ewa przeszła prawdziwe piekło: 6 cykli chemioterapii, 12 cykli radioterapii, przeszczep szpiku kostnego i jeszcze jeden cykl chemioterapii wysokodawkowanej. To było trudne – zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. 
 
Dzisiaj z radością możemy powiedzieć: "Ewa jest w remisji!". Jest to dla nas ogromne zwycięstwo. Gdyby nie odwaga Ewy, nie siła rodziny i nie Wasza pomoc, to by się nigdy nie udało. Brakujące środki uzbieraliśmy poza zbiórką, dlatego dziś z sukcesem możemy zakończyć zbiórkę.

Eva Eremeeva

Ewa wraca do sił, znów się uśmiecha. Przez najbliższe lata będziemy regularnie latać na badania do Izraela, gdzie odbywało się leczenie. Te badania są niezbędne, by nie dopuścić do tego, by choroba nie wróciła.
 
Dziękujemy za to, że jesteście z nami. Wierzymy, że doprowadzimy tę historię do końca. 

Rodzice Ewy

Aktualizacje

  • Nowe informacje❗️Kolejne etapy walki za Ewunią!

    Ewa jest już po przeszczepie szpiku kostnego! Operacja odbyła się na początku marca.

    Początkowo córeczka nie miała żadnych skutków ubocznych, co bardzo nas ucieszyło... Ewa miała apetyt, bez problemu jadła i piła. Była też w dobrym nastroju. Cieszyliśmy się, bo przeszczep się powiódł...

    Niestety, trzeciego dnia zaczęła mieć ciągłą biegunkę. Musieliśmy zastosować żywienie dojelitowe. Rozwinęło się również silne zapalenie jamy ustnej. Z dnia na dzień było gorzej... Ewunia bardzo cierpiała. Próbowałam wszystkiego, by choć trochę jej ulżyć. Przynosiłam z domu ulubione obiady: zupy, naleśniki i marchewkę, a ona nawet tego nie chciała dotknąć. Leki na ból pomagały tylko na chwilę... Od przeszczepu Ewunia schudła aż 1,5 kg.

    Eva Eremeeva

    To był już ostatni etap leczenia. Po tym, jak córeczka nabierze sił przeprowadzone zostaną badania kontrolne, które pokażą, czy wdrożone dotychczas leczenie zadziałało.

    Przed nami bardzo stresujący czas. Czas czekania na wyniki, chwile, w których emocje i stres sięgają zenitu, a w głowie kołacze jedno słowo... REMISJA... Tak bardzo pragniemy usłyszeć te słowa od lekarza: "Wasza córeczka jest w remisji!"

    Kochani, niezmiennie prosimy o Wasze wsparcie. Musimy opłacić leczenie. Dziękujemy Wam, wszystkim darczyńcom, którzy wspieracie zbiórkę naszej córeczki. Niech dobro, którym się dzielicie wraca do Was i do Waszych rodzin.

    Dziękujemy,  że jesteście...

    Rodzice

  • KRYTYCZNIE PILNE❗️Brakuje pieniędzy na leczenie – BŁAGAMY O POMOC❗️

    Jesteśmy w najgorszym momencie tej walki – czas ucieka, a my NIE MAMY PIENIĘDZY na leczenie Ewuni! Szpital poinformował nas, że MUSIMY opłacić rachunki, jeśli chcemy, by nasza córeczka mogła dalej się leczyć!

    Zrozpaczona, bezradna, na kolanach proszę o ratunek dla Ewy! Bez Was nie damy rady. Nasza córeczka zasługuje na życie.

    Aktualnie Ewunia jest po dwóch cyklach wyniszczającej chemii. Każda kropla, każdy dzień w szpitalnym łóżku to niewyobrażalnie cierpienie, które musi znosić nasze maleństwo. A to jeszcze nie koniec... Teraz czeka ją przeszczep szpiku kostnego, który ma się odbyć 19 lutego!

    Eva Eremeeva

    Do tego czasu organizm Ewy musi się zregenerować po chemii. Do tego czasu musimy zebrać pieniądze, by móc ratować jej życie!

    Porzucam wszelki wstyd, bo gdy chodzi o życie mojej kochanej dziewczynki, będę prosić KAŻDEGO o choćby symboliczną złotówkę! Proszę Was, udostępniajcie naszą zbiórkę, pokażcie ją światu! 

    Brak leczenia = pewna ŚMIERĆ Ewuni

    Zrozpaczona mama

  • KRYTYCZNIE PILNE❗️Guz rośnie i atakuje kolejne narządy – BŁAGAM o pomoc❗️

    Nawet nie wiem, jak ubrać w słowa to, co teraz czuję... Paniczny strach, złość, przerażenie... Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, nie mamy pieniędzy na opłacenie leczenia! Guz rośnie, moja Ewunia umiera...

    Proszę, jeśli tu jesteś i czytasz mój apel, pomóż mi ratować córeczkę! Bez Ciebie nie damy rady!

    Wszystko dlatego, że w naszym kraju straciliśmy 4 miesiące... Lekarze po prostu nie zauważyli guza i pomylili go z jajnikiem... Dlatego teraz nasza córeczka, nasza maleńka Ewunia walczy o życie i okrutnie cierpi...

    Eva Eremeeva

    Przeprowadzona w listopadzie w klinice w Izraelu operacja wycięcia guza nie była w pełni zadowalająca... Zmiana osiągnęła takie rozmiary, że zaczęła atakować ściany jelit i macicę! Wyniki histopatologii wykazały, że guz nie dał żadnej odpowiedzi na chemioterapię. Komórki nowotworowe pozostały żywe.

    Ze względu na  duże prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się choroby na inne narządy, lekarze zdecydowali o zmianie protokołu leczenia na bardziej agresywny! 

    Eva Eremeeva

    Nie wiemy co nas czeka... Nie wiemy, jak będą wyglądały kolejne dni. Wiemy tylko, że Ewa musi przejść to leczenie, by żyć, ale my nie mamy pieniędzy... 

    Upadam na kolana i błagam o pomoc! Nie mogę pozwolić na to, by Ewunia odeszła ze względu na brak pieniędzy. Teraz, gdy mamy jeszcze szansę ją uratować. Proszę, pomóż nam!

    Zrozpaczona mama Ewy

Opis zbiórki

Ewa urodziła się w 2020 roku i była bardzo przez nas wyczekiwana. Rozwijała się dobrze. Była absolutnie zdrowym dzieckiem. Razem z mężem mówiliśmy, że to nasz mały promyczek. Wszystko było cudownie, zanim nie skończyła 2,5 roku. Zanim nie zapadła ta koszmarna diagnoza…

Pod koniec sierpnia 2022 wyczułam u Ewy wystający guz pod lewymi żebrami. W sumie zauważyłam go całkiem przypadkowo. Ewunia ma delikatną deformację paluszków, dlatego regularnie jeździliśmy do ortopedy. Podczas wizyty zapytałam lekarza, czy jest w stanie mi powiedzieć, co to za dziwny guz. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że to coś poważnego. Po chwili lekarz spojrzał na mnie ze strachem i powiedział: "Przecież to nowotwór!"

Po tych słowach już nic więcej nie pamiętam Szum w uszach, obraz rozmazany... Tego dnia bałam się jak nigdy w życiu. 7 września została przeprowadzona TK pod narkozą. Dokładna diagnoza nie zapadła. Lekarze nie byli pewni: to nefroblastoma czy neuroblastoma? Problem polegał na tym, że nowotwór atakował również nadnercze. Przez to powstały wątpliwości. 

Eva Eremeeva

Kilka dni później przeprowadzono biopsję, a później rozpoczął się pierwszy kurs chemioterapii. Przez te wszystkie dni odczuwałam ogromny strach… Nigdy nie płakałam w obecności Ewy. Ona zawsze wyczuwała, że coś jest nie tak. W głębi duszy pękałam, ale dla niej starałam się być oparciem. Po 4 cyklach chemii odbyła się operacja, podczas której lekarze usunęli jej nerkę, nadnercze, guz i najbliższe węzły chłonne. 

Wszystko zakończyło się pomyślnie, mogliśmy kontynuować leczenie. Niestety, krótko po okazało się, że centralny cewnik żylny nie funkcjonuje i nie udaje się podać Ewie pooperacyjną chemioterapię. Trzeba było go przebić.

Pamiętam to jak dzisiaj. Udało się dopiero po kilku próbach. Gdy myśleliśmy, że wszystko zaczyna działać, u Ewy zaczyna się histeria! Saturacja spada do 56%, podskakuje ciśnienie. Okazuje się, że to zakrzep, który odleciał. Natychmiast podano jej tlen, leki przeciwhistaminowe i ustabilizowano jej stan. 

Eva Eremeeva

Mieliśmy ogromne szczęście, że Ewa była na sali operacyjnej. Jakby to odbyło się na zwykłej sali szpitalnej, mogłoby jej już z nami tutaj nie być… Pooperacyjna histologia wykazała, że guz odpowiada nefroblastomie 3. stopnia, ze stanem zapalnym w węzłach chłonnych. Zaplanowano 27 cykli chemioterapii i 10 radioterapii. Ewa ciężko znosiła leczenie. Bardzo schudła, prawie nic nie jadła, ciągle miała mdłości. Pod koniec zaczęły jej wypadać włosy. 

24 marca 2023 roku zakończyliśmy chemioterapię i dostaliśmy wypis z informacją o remisji. Ostatnie badania przed opuszczeniem szpitala wykazały, że w ręce, gdzie był drugi cewnik, również powstał zakrzep. W ciągu 6 miesięcy byliśmy pod obserwacją hematologa, Ewa brała leki.

Mieliśmy nadzieję, że najgorsze jest już za nami. Co 3 miesiące przeprowadzaliśmy badania kontrolne. Bardzo ufałam lekarzom. Wierzyłam, że jeśli coś się stanie, jeśli coś znajdą, to od razu się o tym dowiemy i rozpoczniemy leczenie. 

Jak się okazało rok później, w marcu podczas TK wyjawiono guza o wielkości 2 cm, ale nikt nam o nim wtedy nie powiedział! Dopiero 3 miesiące później po kolejnym badaniu okazało się, że Ewa ma nawrót! W dokumentacji napisano: "Nowotwór guzowaty w okolicach miednicy mniejszej — zwiększenie w porównaniu z poprzednim badaniem”. Zwiększenie? Pomyślałam, jak to możliwe? Przecież Ewa jest w reemisji! W wynikach poprzedniego TK nie było ani słowa o nowotworze!

Eva Eremeeva

Niestety badania potwierdziły wznowę. Od lekarza usłyszałam: "Wygląda na to, że choroba wróciła. Na poprzednim TK nowotwór inni lekarze pomylili z jajnikiem". Moje życie znów się zatrzymało. Drżałam na myśl, że straciliśmy 3 miesiące!

Ewa miała przejść 4 cykle chemioterapii zgodnie z protokołem, następnie autoprzeszczep szpiku i radioterapię. Ale po tym wszystkim zaczęłam wątpić. Na naszym oddziale było dużo dzieci z nawrotem. To nie wspierało mnie na duchu. 

Wtedy postanowiłam skonsultować wyniki Ewy z kliniką w Izraelu, która jest pionierem leczenia nowotworów dziecięcych. Według nich wybrany protokół był nieodpowiedni i byli gotowi przyjąć nas na leczenie. Zaczęliśmy zbierać środki we własnym zakresie i pod koniec sierpnia wylecieliśmy do Izraela. Na miejscu lekarze stwierdzili, że dotychczasowa chemia była za słaba, dlatego pojawił się nawrót. 

Obecnie Ewa jest już po pierwszym cyklu nowej chemioterapii. Teraz istotne jest, by leczenie trwało nieprzerwanie. Wyjechaliśmy z kraju, by ratować życie córeczki. Ale nie mamy pieniędzy na dalsze leczenie. Nie mamy innego wyjścia i musimy prosić Was o pomoc!

Straciliśmy już wiele czasu, teraz praktycznie go nie mamy! Dlatego BŁAGAM Was o każdą złotówkę, która realnie może ocalić życie naszej Ewuni!

Rodzice Ewy

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Eva Eremeeva wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj