
Dramatyczne błaganie matki z OIOMu❗️Pomóż wyrwać Leosia z objęć śmierci
Cel zbiórki: Operacja wady serca
Cel zbiórki: Operacja wady serca
Aktualizacje
Dziękujemy za Waszą pomoc i zaangażowanie w zbiórkę Leosia!
Kochani, nasza sytuacja szalenie się skomplikowała, a ostatnie dni były dla nas czasem ogromnego strachu, wielkiej nadziei i niepewności.
Po przewiezieniu Leosia do szpitala w Poznaniu okazało się, że jest w lepszym stanie niż początkowo określali specjaliści. Zadecydowano o operacji. Nie wiedzieliśmy do końca, czy uda się przeprowadzić całościową korektę, ale ogromne zaangażowanie i doświadczenie lekarzy pozwoliło dokonać tego, co przez ostatnie miesiące wydawało się niemożliwe. Serduszko Leosia zostało zoperowane! Minęły zaledwie dwie doby od operacji, więc czekamy na każdą informację lekarzy.
Z tego miejsca, chcielibyśmy bardzo podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc! Wasze wsparcie dawało nam niesamowitą moc w czasie najtrudniejszej walki. Gdyby nie Wy, nie trafilibyśmy na wybitnych specjalistów, którzy podjęli ryzyko ratowania Leosia. Nigdy nie będziemy w stanie wyrazić wdzięczności za Waszą pomoc.
Dzięki Wam, jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, Leoś niebawem zacznie całkiem nowe życie. To najlepszy dar, jaki mogliśmy otrzymać.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy!
Rodzina LeosiaWalka na śmierć i życie trwa❗ Pomoc musi nadejść natychmiast
Kochani, dziękujemy, że jesteście z nami podczas najważniejszej i najtrudniejszej walki! Sytuacja wciąż zmienia się dynamicznie, ale dostaliśmy kilka lepszych wiadomości od lekarzy czuwających nad Leosiem. To dało nam nową energię do działania!
Jesteśmy na dobrej drodze do ustalenia ostatecznego planu leczenia Leona. Na kwalifikację do operacji czekaliśmy z zaciśniętymi kciukami, ale nasze modlitwy zostały wysłuchane. Dzięki Wam możemy planować zabieg w zagranicznej klinice. To dla nas najlepsza wiadomość w ostatnim czasie, wreszcie mamy jasno określony cel!

Jest jeden problem. Koszt operacji, transportu medyczne i zabezpieczenie się na wypadek ewentualnych powikłań to ogromna suma.
By nasze marzenie o ratunku stało się rzeczywistością potrzebujemy Waszej pomocy!
Prosimy, bądźcie z nami do końca! Nadzieja na życie nie zniknie, dopóki maleńkie serduszko ma siłę do walki.
Trwa walka o życie i zdrowie Leosia❗️
Kochani, ostatnie dni to dla nas emocjonalny rollercoaster. Leoś okazał się wojownikiem i znalazł w sobie siły, kiedy na życie i zdrowie nikt nie dawał mu szans. Jego walka dała nam ogromną motywację do działania. I choć strach wciąż jest ogromny, to jednak na naszej drodze pojawiła się iskierka nadziei, której kurczowo się trzymamy.
Trwają przygotowanie i oczekiwanie na zielone światło na przeprowadzenie transportu Leosia do innego szpitala, gdzie lekarze zawalczą o jego serduszko. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, będziemy mogli ruszyć do zagranicznej kliniki w poszukiwaniu pomocy.

Podejmujemy ogromne ryzyko. W tej sytuacji nie mamy innego wyjścia, musimy ratować życie. Trwa walka o najwyższą stawkę. Podczas ostatniej krótkiej wizyty zobaczyłam moje dziecko w opłakanym stanie… Boję się, ale wciąż wierzę, że się uda, że mój synek pokaże wszystkim, że warto wierzyć do samego końca.
Prosimy Was teraz o dobre słowo, o pozytywne myśli. Podzielcie się z nami swoją siłą, której tak bardzo teraz potrzebujemy. Prześlijcie naszą zbiórkę dalej - na ratowanie życia Leosia wciąż potrzebujemy ogromnych środków. Jesteście naszą nadzieją!
Rodzina Leosia
Opis zbiórki
Jest taki malutki, bezbronny… Rozdzielono nas, a od kiedy trafił na OIOM nie mam do niego wstępu. Nie mogę pogłaskać maleńkiej rączki mojego syneczka, nie mogę prosić, by był silny. Nie mogę przy nim być, a każdy dzień jego życia jest na wagę złota. Jestem zrozpaczona i potwornie boję się, że on przegra, zanim znów będę go mogła wziąć w ramiona.
Kiedy tuż po przyjściu na świat Leosia zabrano na badania w głębi serca czułam, że coś jest nie tak. Nie spodziewałam się, że właśnie zaczął się koszmar na jawie, że pierwsze badania to tylko zapowiedź tego, co się wydarzy…
Moje szczęście przyszło na świat w czerwcu. Kiedy po tygodniu wyszliśmy ze szpitala ze zdiagnozowaną wadą serca, bałam się, jak sobie poradzimy. Lekarze zapewniali, że dzieci z podobnymi wadami funkcjonują prawidłowo. Z plikiem skierowań na kolejne badania ruszyliśmy do domu, gdzie miał się rozpocząć całkiem nowy etap naszego życia. Niestety, moja radość szybko została zastąpiona przez strach.

Na dwa dni przed planowaną kontrolą lekarską, stan mojego dziecka zaczął się pogarszać. W ciągu chwili stracił oddech, jego skóra zrobiła się sina, a moment później całkowicie blada.. Minuty pełne napięcia i przerażenia w oczekiwaniu na pomoc. Te chwile pamiętam jak przez mgłę, ale tych uczuć nie zapomnę nigdy. Od tego dnia strach nie opuścił mnie ani na chwilę.
Prawie miesiąc temu, Leoś trafił na OIOM, jest bardzo słaby. Nie oddycha samodzielnie, jego serduszko i płuca wspierane są przez specjalistyczną aparaturę. Mój synek walczy sam! Przez pandemię nie mogę być obok... A moje serce pęka każdego dnia z tęsknoty i strachu. Każdy telefon odbieram trzęsącymi się rękami, w obawie przed najgorszą informacją.
Stach odbiera mi siły, ale wiem, że muszę ją mieć, by walczyć o życie mojego dziecka! Szukamy pomocy całą rodziną - wysyłamy zapytania do klinik w całej Europie. W Polsce nikt nie jest w stanie nam pomóc. Staramy się o kwalifikację w klinice w Niemczech, w Austrii. Z niecierpliwością czekam na najważniejszą wiadomość - na iskierkę nadziei - potwierdzenie, że specjaliści podejmą się ratowania mojego syneczka. Niestety, już teraz wiem, że operacja, transport medyczny i opieka najlepszych specjalistów to ogromne koszty. Łącznie może to być nawet kilkaset tysięcy złotych! Jestem przerażona, bo czas w tej sytuacji jest naszym wrogiem. Jak tylko otrzymamy wiadomość, musimy ruszyć w drogę. Musimy ruszyć, by ratować życie!
Nie wiem, czy wystarczy mi łez, by płakać. Tak bardzo chciałabym go wziąć w ramiona, dać energię, dać moc do walki. Błagam, pomóż mi! Daj mi szansę zawalczyć o Leosia… Twoje wsparcie to dla nas jedyna nadzieja na życie!
Tęsknota, której nie potrafię opisać. Strach, który paraliżuje... Serduszko, które wciąż bije. Nadzieja to jedyne, co w tej chwili mam. Błagam! Nie pozwól mi go pożegnać, zanim na dobre zdążę go powitać...
_____
Zbiórkę Leosia można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na stronie: Od serduszka dla serduszka Leosia ❤ (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa225 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Walczy samotnie na OIOM-ie o ŻYCIE‼️
- Wpłata anonimowa20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Walczy samotnie na OIOM-ie o ŻYCIE‼️
- Wpłata anonimowa110 zł