Bruno Słowiński - zdjęcie główne

Bruno walczy o życie❗️Nie możemy się poddać - ponownie błagamy o RATUNEK!

Cel zbiórki: ratowanie życia - chemioimmunoterapia i radioterapia w szpitalu w Barcelonie

Zgłaszający zbiórkę:
Bruno Słowiński, 4 latka
Końskie, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy - neuroblastoma, angiosarcoma - naczyniakomięsak
Rozpoczęcie: 8 maja 2024
Zakończenie: 22 lipca 2024
869 529 zł(102,3%)
Wsparło 20 389 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: ratowanie życia - chemioimmunoterapia i radioterapia w szpitalu w Barcelonie

Zgłaszający zbiórkę:
Bruno Słowiński, 4 latka
Końskie, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy - neuroblastoma, angiosarcoma - naczyniakomięsak
Rozpoczęcie: 8 maja 2024
Zakończenie: 22 lipca 2024

25 czerwca 2024 roku dostaliśmy wiadomość, na którą czekaliśmy z ogromną niecierpliwością - Bruno jest w całkowitej REMISJI! Jesteśmy mocno wzruszeni, wdzięczni i pełni nadziei, że ta droga prowadzi nas coraz bliżej do celu, jakim jest zdrowie naszego synka i ostateczna wygrana z chorobą!

Pragniemy podziękować Wam za nieocenione wsparcie, empatię, uśmiech i wzruszenie, którego nieustannie nam dostarczacie. Od kiedy usłyszeliśmy słowo "wznowa", przeżywaliśmy krytyczny czas, ale dzięki Wam w każdym momencie czuliśmy nieocenione wsparcie. Wiedzieliśmy, że w tej walce nie jesteśmy sami.

Bruno będzie pod kontrolą szpitala w Barcelonie - wierzymy, że na każdej kontroli będziemy słyszeć upragnione słowo "czysto". Innej opcji nie bierzemy nawet pod uwagę. Bruno rozpoczął też ostatni, ważny etap leczenia - serię dawek szczepionki przeciwko wznowie choroby, która podawana jest w USA.

Dziękujemy Wam za niesamowite wsparcie, które było widać na zielonym pasku zbiórki i serdeczne dziękujemy za tak piękną mobilizację, dzięki której w błyskawicznym tempie udało się uzyskać 100%. Dziękujemy, że jesteście z nami i prosimy, trzymajcie kciuki za naszego synka i nie zapominajcie o nim w myślach i modlitwie. 

Uśmiechamy się i z wdzięcznością pozdrawiamy serdecznie.

Bruno i Rodzice - Agata i Mariusz Słowińscy

Bruno Słowiński

Aktualizacje

  • Bruno jest w remisji, mamy 100% na zbiórce - DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO!!!

    25 czerwca dostaliśmy wiadomość, na którą czekaliśmy z ogromną niecierpliwością - Bruno jest w całkowitej REMISJI! Jesteśmy mocno wzruszeni, wdzięczni i pełni nadziei, że ta droga prowadzi nas coraz bliżej do celu, jakim jest zdrowie naszego synka i ostateczna wygrana z chorobą!

    Pragniemy podziękować Wam za nieocenione wsparcie, empatię, uśmiech i wzruszenie, którego nieustannie nam dostarczacie. Od kiedy usłyszeliśmy słowo "wznowa", przeżywaliśmy krytyczny czas, ale dzięki Wam w każdym momencie czuliśmy nieocenione wsparcie. Wiedzieliśmy, że w tej walce nie jesteśmy sami.

    Bruno kończy 4 cykle chemioimmunoterapii. Synek czuje się dobrze, mimo spadków hemoglobiny, płytek i bardzo słabej odporności. Dostaliśmy zielone światło na kilkudniowy powrót do Polski, co ogromnie nas podbudowało. Jednak wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

    Dziękujemy Wam za niesamowite wsparcie, które było widać na zielonym pasku zbiórki i serdeczne dziękujemy za tak piękną mobilizację, dzięki której w błyskawicznym tempie udało się uzyskać 100%. Dziękujemy, że jesteście z nami i prosimy, trzymajcie kciuki za naszego synka i nie zapominajcie o nim w myślach i modlitwie.

    Uśmiechamy się i z wdzięcznością pozdrawiamy serdecznie.

    Bruno i Rodzice - Agata i Mariusz Słowińscy

    Bruno Słowiński

  • KRYTYCZNIE PILNE❗️Szpital żąda od nas zapłaty – grozi nam przerwanie leczenia❗️

    Jesteśmy załamani i całkowicie bezradni... Jeśli w ciągu kilku dni nie opłacimy rachunku, szpital przerwie leczenie naszego synka, a to oznacza jedno...

    Stracimy jedyną nadzieję...

    Ja – mama Bruna – apeluję do Was o pomoc! Wystarczy, że ktoś z Was wpłaci złotówkę. I to samo zrobi 247 tys. osób, do których dotrze ta wiadomość. Wtedy moglibyśmy opłacić rachunek. Mielibyśmy pewność, że Bruno nie zostanie sam, że jego leczenie będzie trwać.

    Nie umiem być silna, nie umiem dłużej ukrywać emocji. Ja wprost nie dowierzam, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Przecież tu chodzi o życie! O życie małego dziecka...

    Bruno Słowiński

    To błaganie o pomoc i strach o jutro, nie pozwalają mi spokojnie spać. Nasz Bruno tak wiele przeszedł, tak bardzo cierpiał... A teraz, gdy jest dla niego nadzieja, gdy leczenie zaczęło przynosić efekty, mamy go ponownie na to skazać? 

    Jako mama po prostu nie mogę do tego dopuścić. Wiem, że proszę o wiele... Czasem nawet nie wiem już jak prosić, jak tłumaczyć, że naprawdę każdego dnia na moich oczach, rozgrywa się walka o Bruna. 

    Za nami wiele miesięcy walki z chorobą, ze słabościami, z chwilami zwątpienia, z bezsilnością i bólem z powodu cierpienia naszego synka. 

    Ale to dzięki Wam wielokrotnie niemożliwe stawało się możliwe. Tylko dzięki Wam podnosiliśmy się, gdy traciliśmy ostatnią nadzieję. Czy mogę raz jeszcze Was prosić o wsparcie? By raz jeszcze tak właśnie się stało?

    Ze łzami w oczach BŁAGAM Was o KAŻDĄ ZŁOTÓWKĘ!

    Proszę...

    Agata, mama Bruna

  • Musimy zapłacić za leczenie... Inaczej Bruno przegra walkę o życie... POMOCY!

    Drodzy Darczyńcy, jesteśmy w niezwykle trudnej sytuacji, a Wasza pomoc jest potrzebna bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. Szpital żąda od nas zapłaty za dalsze leczenie Bruna, a my nie mamy już pieniędzy. Błagamy, nie możemy przerwać leczenia, bo nowotwór zabije naszego synka...

    Bruno Słowiński

    Dostaliśmy ostateczny termin, do kiedy musimy zapłacić szpitalowi. Zostały maksymalnie 3 tygodnie... Do wtedy pasek zbiórki musi zapełnić się w całości. Wielokrotnie dokonaliście cudu, więc prosimy, sprawdźcie go ponownie! Uzbierajmy tę ogromną kwotę!

    Wiadomość o konieczności zapłaty rachunku w tak krótkim terminie przyszła do nas chwilę po tym, jak odzyskaliśmy nadzieję. Wyniki Bruna wskazują na poprawę! Tylko, że nie uda mu się wyzdrowieć, jeśli przerwiemy leczenie... A niedługo tak się stanie... To takie okrutne i niesprawiedliwe...

    Bruno Słowiński

    Wiemy z jak przerażającym przeciwnikiem się mierzymy. Neuroblastoma zabiera tak wiele małych żyć... Nowotwór wrócił po Bruna, ale my musimy stawić mu czoła. Ale tylko wspólnie go powstrzymamy.

    Nie wiemy już, jak mamy prosić, ale nie mamy innego wyjścia. Jeśli to czytasz, prosimy, nie przechodź obojętnie. Nasz synek musi się dalej leczyć, inaczej usłyszy wyrok śmierci... POMOCY!

    Rodzice

Opis zbiórki

PILNE❗️Bruno - nasz ukochany, jedyny synek, nasz cały maly świat - walczy z jednym  z najgroźniejszych, najbardziej agresywnych nowotworów dziecięcych - neuroblastomą!

To nie tak miało być… Nie tak… W styczniu, po bardzo długiej i trudnej walce, usłyszeliśmy upragnione słowa - “jest czysto”. Bruno rozpoczął terapię przeciwko wznowie, odrosły włoski, wracała upragniona normalność… Odbudowywaliśmy po kawałku życie, które wiele miesięcy temu rozpadło się nam na kawałki, po tym, jak nasz mały synek śmiertelnie zachorował. Niestety niedługo dane nam było cieszyć się normalnością…

To miało być zwykłe badanie kontrolne w kwietniu. Formalność… Nie spodziewaliśmy się tego, czego usłyszymy. Wznowa - słowo, które tak często pada na onkologii… Choroba wróciła. Badanie MIBG jak i PET potwierdziły zmianę w węzłach chłonnych. Biopsja również potwierdziła neuroblastomę.

Znów szpital. Powrót tu jest trudniejszy, niż mogliśmy przypuszczać… Ale to jedyny sposób, jedyna szansa dla Bruna. Choć przeżywamy ciężkie chwile, nie poddajemy się. W walce o życie synka nie poddamy się nigdy! Prosimy o ratunek!

Bruno Słowiński

Nasz koszmar zaczął się w drugiej połowie 2022 roku, kiedy Bruno miał 2 latka. Synek pewnego dnia zaczął kuleć. W nocy był niespokojny, często się budził i płakał, miał powiększony brzuszek. Słuchaliśmy naszej rodzicielskiej intuicji, która krzyczała, że coś jest nie tak… Odbijaliśmy się od drzwi do drzwi, słysząc, że Bruno jest zdrowy, że to pewnie zwykła infekcja, że nie śpi, bo może ma koszmary… W końcu w szpitalu zlecono USG brzuszka i wtedy okazało się, że intuicja nas nie myliła.

W brzuszku synka wykryto guz o gigantycznych wymiarach: 10,6 x 8,4 x 9,5 cm! Okazało się, że to neuroblastoma – złośliwy nowotwór układu nerwowego, który atakuje zazwyczaj malutkie dzieci, mocno zaawansowany. Bruno miał 4 stopień w 4-stopniowej skali, ten najgorszy… W dodatku z obciążeniem genetycznym N-Myc dodatni. Przypadek Bruna okazał się tak poważny, że musieliśmy zostawić całe dotychczasowe życie i wylecieć do szpitala w Barcelonie, gdzie leczy się najcięższe przypadki tej choroby. Przypadki takie jak nasz syn…

Bruno Słowiński

Ciężko streścić w kilku zdaniach blisko 2 lata walki na onkologii… Cierpienie dziecka i bezradność rodzica, bezradność w obliczu strasznej, śmiertelnej choroby, która - nie wiedzieć, dlaczego - próbuje zabrać właśnie naszego syna… To ogrom rozpaczy i straconych nadziei, gdy po miesiącach bólu dziecka słyszysz słowo “wznowa”. Ale w tym mroku jest też światło nadziei - moc wsparcia, które spotyka nas na każdym kroku. To, że jesteście z nami i walczycie o życie Bruna, że kochacie go tak jak my, dodaje nam siłę do walki.

Siły do walki dodaje też nasz syn, który jest tak niesamowicie dzielny, mimo tego całego piekła, przez które musi przechodzić. Znów stracił włoski, stracił apetyt, a czuł już się tak dobrze… My też staramy się być silni, dla niego.

Przed Brunem 4 cykle chemioimmunoterapii, potem radioterapia, a następnie kontynuacja terapii przeciwko wznowie. Wszystko, by pokonać chorobę... Niestety środków z poprzedniej zbiórki wystarczy na pokrycie tylko części leczenia… Po raz kolejny musimy prosić o pomoc, by ratować życie naszego syna.

Bruno Słowiński

Bruno coraz więcej rozumie, a my coraz mniej. Dlaczego życie naszego jedynego dziecka uzależnione jest od pieniędzy? Ile jeszcze łez musimy wylać, i co musimy zrobić, aby zakończyć ten koszmar? Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że zrobimy wszystko, żeby zabrać Bruna do domu. Do jego malutkiego łóżeczka, które znów jest puste…

Ostatnią szansą na przerwanie tego cierpienia jesteście wy. Armia ludzi o dobrych, empatycznych sercach, które tak jak my wierzą, że nasze dziecko. Każda złotówka to dla nas ogromne wsparcie, za co z całego serca - w imieniu swoim i Brunka - dziękujemy. I prosimy - pomóżcie uratować naszego synka.

Agata i Mariusz Słowińscy, rodzice Bruna

Bruno Słowiński

➡️ Brunowi możesz pomóc też przez LICYTACJE - KLIK! (otwiera nową kartę)

➡️ Śledź walkę Bruna i kibicuj mu w walce na Facebooku - KLIK! (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według