Zbiórka zakończona
Matvii (Mateusz) Tkachyk - zdjęcie główne

Miał nie przeżyć❗️Dziś walczy o cud❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu specjalistycznego

Organizator zbiórki:
Matvii (Mateusz) Tkachyk, 12 miesięcy
Kraków
Stan po krwotoku śródmózgowym; następstwa wcześniactwa i zakażenia Escherichia coli; padaczka lekooporna; dziecięce porażenie mózgowe, zaburzenie nerwów wzrokowych
Rozpoczęcie: 17 października 2025
Zakończenie: 26 listopada 2025
32 321 zł(101,27%)
Wsparły 882 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0851014 Matvii

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu specjalistycznego

Organizator zbiórki:
Matvii (Mateusz) Tkachyk, 12 miesięcy
Kraków
Stan po krwotoku śródmózgowym; następstwa wcześniactwa i zakażenia Escherichia coli; padaczka lekooporna; dziecięce porażenie mózgowe, zaburzenie nerwów wzrokowych
Rozpoczęcie: 17 października 2025
Zakończenie: 26 listopada 2025

Rezultat zbiórki

Kochani,

ogromnie dziękujemy Wam za pomoc i wsparcie.

Kontynuujemy naszą walkę. Choć nie jest łatwo, wiele już za nami.

Dzięki Waszej pomocy Mateusz odbył intensywny turnus rehabilitacyjny. Widzimy postępy i bardzo się cieszymy z jego sukcesów.

Ze środków ze zbiórki udało się zakupić pionizator. On jest niezbędny w naszej sytuacji. Niedługo synek zacznie z niego korzystać.

Jesteśmy także po rozszerzonych badaniach wzroku – dzięki Wam byliśmy w stanie je opłacić.

Nie poddajemy się, robimy wszystko, co tylko w naszej mocy. W tych najtrudniejszych chwilach to właśnie Wasze wsparcie było czymś, co pozwalało nam nadal wierzyć w najlepsze!

Z całego serca dziękujemy!

Rodzice 

Opis zbiórki

„Nie możemy niczego obiecać”, „Przygotujcie się na najgorsze”, „On raczej nie przeżyje... Sami Państwo widzą, w jakim jest stanie...”. Powtarzano nam to wciąż i wciąż. Za każdym razem bolało coraz bardziej.

  „Nie róbcie sobie nadziei” – powiedział nam kolejny lekarz. Ale czy można jej nie robić, kiedy chodzi o najcenniejsze – o życie dziecka…

Matvii Tkachyk

Przez pierwsze dwa miesiące życia Mateusz ani razu nie opuścił szpitala. Zakażenie bakterią, sepsa, krwotok do mózgu… Aparatura, rurki, operacje... On był tak kruchy i bezbronny, a nam nie wolno było nawet go przytulić…

Po raz pierwszy mogliśmy wziąć synka w ramiona, jak skończył dwa miesiące. Dopiero wtedy pozwolono nam wziąć w ręce nasze dziecko, poczuć jego maleńkie ciało, jego zapach... Niezapomniana chwila! Przed tym mogliśmy tylko patrzeć, głaskać malutkie rączki i błagać los, by nie odbierał nam naszego synka...

Matvii Tkachyk

Wychodziliśmy ze szpitala, wiedząc jedno – zrobimy wszystko, by go uratować. W piątek nasz synek po raz pierwszy znalazł się w domu. A już w najbliższy poniedziałek zaczęliśmy rehabilitację. Nasza rodzina walczy z całych sił. Ale to wszystko, przez co Mati musiał przejść, mocno odbiło się na jego zdrowiu.

U Mateusza zdiagnozowano między innymi padaczkę. Kiedy ma napad, jego wzrok się zmienia, i syn staje się nieobecny. Ma też problemy z układem ruchu. Dopiero niedawno, z ogromnym trudem, synek nauczył się trzymania główki. Z jakimi jeszcze konsekwencjami jego trudnego przyjścia na świat zmierzymy się w przyszłości, nie wie nikt. 

Matvii Tkachyk

Lekarze nam mówili, że możliwość samodzielnego oddychania lub odżywiania się nie poprzez rurkę graniczy z cudem. Na szczęście w życiu zawsze jest miejsce na cud! Nasz synek sobie z tym poradził.

Ale przed nami jeszcze długa droga. Póki jest mały, musimy dołożyć wszelkich starań, by synuś osiągnął maksymalny poziom sprawności. Prosimy, wesprzyj nas w tej walce i pomóż uratować Mateuszka!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    2 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

Matvii (Mateusz) Tkachyk dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj