
Walczymy o naszego synka❗️Wesprzyj nas❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Czas mija, syneczek rośnie... Wasza pomoc jest bezcenna!
Tak szybko leci czas...
Mati powoli się rozwija - zaczyna lepiej widzieć z bliskiej odległości, wyciąga rączki do zabawek. Prawą nawet prawie nauczył się chwytać! Jest to duży postęp, ponieważ ma problem z obszarem mózgu odpowiedzialnym za tę rączkę.
Ze środków, które udało się dotychczas zebrać, kupiliśmy m.in. siedzisko rehabilitacyjne i pionizator. To bardzo pomaga synkowi w rozwoju.
Rehabilitanci zauważają duże postępy. Mati już pewniej stoi z podparciem, a także robi swoje pierwsze kroki - z pomocą rehabilitantów. Wierzymy, że nastąpi dzień, kiedy nauczy się też chodzić i samodzielnie siedzieć!
Z synkiem pracują również logopeda i psycholog.

Podjęliśmy decyzję przeprowadzić się do Warszawy, aby zapewnić Matiemu lepszą opiekę i rehabilitację. Musieliśmy zostawić wszystko, co znamy i odmienić nasze życie o 180°, ale jak widzimy efekty tej decyzji, to rozumiemy, że było warto.
Wiemy, że rehabilitacja daje największe efekty do 2. roku życia, dlatego chcemy wykorzystać ten czas maksymalnie. Musimy zrobić wszystko, co jest w naszej mocy, by nasz synek przyzwyciężył swoje diagnozy!
Dlatego Wasza pomoc wciąż jest taka ważna. Dziękujemy Wam za wszystko, co zrobiliście dla nas dotyczczas! I - prosimy - bądźcie z nami dalej!
Tatiana i Aleksander, rodzice
Opis zbiórki
Święta Bożego Narodzenia nasza rodzina spędziła na oddziale neurochirurgii – nasz synuś był operowany w trybie pilnym. Musiał mieć aż trzy operacje, jedną po drugiej. Kolejne dni, pełne strachu i niepewności... Kolejne szwy na jego małej, bezbronnej główce…
Od urodzenia synuś dzielnie walczy o życie. Skomplikowany poród, niewydolność oddechowa, zakażenia bakterią, sepsa, krwotok do mózgu… Stało się wszystko, co tylko mogło się stać. Mateusz cudem przeżył. Myśleliśmy, że najgorsze mamy już za sobą.
Wiedzieliśmy, że droga do sprawności będzie długa. Tak trudne przyjście na świat przyniosło wiele komplikacji. Jednak byliśmy pewni, że ze wszystkim damy radę.

Dzięki Darczyńcom udało nam się zrobić ogromny krok do przodu. Zakupiliśmy pionizator oraz siedzisko rehabilitacyjne, pojechaliśmy na turnus. Ogromnie cieszyliśmy się z postępów i pierwszych sukcesów - Wasze wsparcie dało nam nadzieję!
Niestety, podczas ostatniego rozszerzonego badania okulistycznego okazało się, że u synusia występuje obustronna atrofia nerwów wzrokowych. By uratować ten niewielki potencjał wzrokowy, który ma, potrzebna jest kolejna, jeszcze intensywniejsza rehabilitacja. Jeśli o to nie zadbamy, świat dla Mateuszka na zawsze pozostanie ciemnością…
No a potem lekarze podjęli decyzję o operacjach neurochirurgicznych, o których wspomnieliśmy na początku. Los znów testował naszą wytrwałość…

Gdy tylko było to możliwe, wróciliśmy do rehabilitacji - wiemy, jak łatwo jest stracić efekty, które były wypracowywane ogromnym wysiłkiem, dzień po dniu. Obecnie nie możemy zwalniać. Mateuszek musi być ciągle rehabilitowany oraz znajdować się pod opieką wielu specjalistów. Od tego zależy jego wzrok, jego sprawność i jego życie.
Prosimy, bądźcie z nami dalej! My, rodzice, zrobimy wszystko, co jest w naszej mocy, żeby pomóc synkowi - ale sami nie mamy szans. Wasza pomoc znaczy dla nas tak wiele! Dziękujemy za każdą wpłatę.
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa70 zł
- Wpłata anonimowa230 zł
- Wpłata anonimowa20 zł