Zbiórka zakończona
Walentyna Iszutowa - zdjęcie główne

Błagam, pomóż ratować najważniejszą kobietę w moim życiu - moją mamę❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Walentyna Iszutowa, 49 lat
Konotop
Gruczolakorak miednicy
Rozpoczęcie: 2 listopada 2022
Zakończenie: 7 października 2025
33 473 zł(62,43%)
Wsparło 487 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0229864 Walentyna

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Walentyna Iszutowa, 49 lat
Konotop
Gruczolakorak miednicy
Rozpoczęcie: 2 listopada 2022
Zakończenie: 7 października 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy, 

z całego serca dziękuję za pomoc okazaną mojej mamie. Wasze wsparcie ma dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy! 

Danylo, syn Walentyny

Opis zbiórki

Całe moje życie mama mi pomagała, otaczała troską i wsparciem. Dzisiaj nasze rolę się odwróciły i teraz to ja postanowiłem zadbać o najważniejszą dla mnie osobę. Mama jest najsilniejszą kobietą, jaką znam. Nie lubi obciążać swoimi problemami nawet najbliższych, mówić, że coś ją boli albo że potrzebuje pomocy. Niestety życie pisze różne scenariusze i próbuje złamać nawet tych najsilniejszych. 

W lipcu tego roku u mojej mamy zdiagnozowano gruczolakoraka miednicy. Ta straszna wieść spadła na naszą rodzinę jak grom. Kolejne wiadomości były tylko gorsze: choroba zaatakowała jajniki i pęcherz moczowy. W trybie pilnym odbyła się operacja. 

Prawdopodobnie, przyczyną tego stanu było zaniedbanie lekarskie, które miało miejsce 4 lata temu. Zwykły mięśniak przekształcił się w śmiertelną chorobę... Z jakiegoś powodu w tamtym czasie tkanka nie została pobrana i wysłana na histologię. 

Przez długie 4 lata choroba tkwiła i miała wpływ na mamy organizm, a my nic o tym nie wiedzieliśmy. Niestety, czasu już nie cofniemy...

Walentyna Iszutowa

Nowotwór objął jajniki i pęcherz moczowy. Mama jest w trakcie chemioterapii i terapii celowanej. Jest to skuteczne i pomaga: markery nowotworowe obniżyły się o 4 razy. 

Oczywiście leczenie ma też skutki uboczne, ale mama dzielnie je znosi. Rokowania są dobre, dlatego ważne jest, by kontynuować leczenie. 

Mama leczy się w izraelskiej klinice w Ukrainie. Z naszego małego miasteczka, gdzie mieszka, po świeżo zbombardowanych drogach, jeździ na leczenie do Kijowa… 

Całe życie rodzice dużo i ciężko pracowali, ale walka z rakiem jest droga i bezlitosna. Pochłania wszystkie oszczędności. Kilka kursów terapii już mamy za sobą, ale nadal potrzeba więcej… 

Walentyna Iszutowa

Wiem, że mama nie zastanawiając się, oddałaby dla mnie wszystko. Nie wyobrażam sobie, żebym nie zrobił dla niej tego samego. 

Koszty są tak ogromne, że bez pomocy nie dam rady. Wiem, że większość z nas będzie musiała pewnego dnia pożegnać się z rodzicami, ale chcę wierzyć, że to jeszcze nie ten moment!

Moja mama ma w sobie tyle energii, tyle planów. To nie jest ten czas! Ona musi żyć! Błagam, pomóżcie mi uratować najbliższą mi osobę!

Danylo, syn

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    500 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    300 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    25 zł

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    1 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    1 zł

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj