Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rachunek za życie

Daria Morawska
Zbiórka zakończona

Rachunek za życie

17 072,06 zł ( 34,14% )
Wsparło 310 osób
Daria Morawska
Koszalin, zachodniopomorskie
nowotwór kości
Rozpoczęcie: 20 Stycznia 2014
Zakończenie: 31 Maja 2015

Rezultat zbiórki

Bardzo serdecznie pragnę podziękować wszystkim darczyńcom za pomoc i za wzruszające słowa otuchy w (mam nadzieję) ostatnim już etapie mojego długiego leczenia. Wdzięczna Wam Daria
 




 

Opis zbiórki

Choroby nowotworowe, to ciągle zagadka. Słyszymy o uszkodzonych genach, skłonnościach, czy złych warunkach życia prowokujących chorobę. Jednak cały czas pojawiają się przypadki, które stawiają wielki znak zapytania, dlaczego akurat ja, dlaczego teraz. Jak to się stało, że zdrowa dziewczynka, nagle zachorowała. I czy to możliwe, że ten cały koszmar rzeczywiście zaczął się od jednego kopniaka?

Daria Morawska


Daria miała 10 lat, gdy podczas dziecięcych wybryków kolega kopnął ją w nogę. Sytuacji, jakich tysiące, ale skutek jeden na milion. Noga zaczęła puchnąć, ból stawał się nie do zniesienia, a rodzice Darii rozpoczęli poszukiwania diagnozy. Jedną z nich był nowotwór kości. Pobrano próbkę tkanki kostnej i pomimo pewnej (co prawda znikomej) ilości komórek nowotworowych chorobę Darii określono ciężkim stanem zapalnym.

Problem leczono ciężkimi antybiotykami pod wpływem których kość słabła. Gdy w końcu rozpoznano chorobę było już bardzo źle. Chłoniak – to nowotwór, z jakim przyszło się zmierzyć. W przypadku szybkiego wykrycia szanse na wyleczenie są duże. Statystyki zaczynają być bezlitosne, gdy osiąga stadium zaawansowane. Przerzuty na nerkę i jelita... rodzicom Darii nie pozostawiono złudzeń. Informacja, że córka najprawdopodobniej nie przeżyje była straszliwym ciosem.

Nikt jednak się nie poddał, ani rodzice, ani lekarze, ani Daria. Wybitni polscy specjaliści zajęli się ciężkim przypadkiem dziewczyny. Rozpoczęto chemioterapię. Lekarze i pielęgniarki nie tylko wykazali się wyjątkowymi umiejętnościami, ale stali się również troskliwymi opiekunami i przyjaciółmi dziewczynki. Po pierwszych sukcesach niestety choroba wróciła. Do schematu leczenia włączono radioterapię, której od początku się obawiano. Skutek był taki, jak przewidywano. Noga przestała rosnąć i to w momencie, gdy organizm Darii rozwijał się najszybciej.

Na dzień dzisiejszy Darii udało się pokonać nowotwór. Stawiła czoło rokowaniom, bolesnemu leczeniu zachwianemu życiu. Cały czas miała jednak nadzieję, że kiedyś wszystko będzie jak dawniej. Niestety nie jest. Choroba pozostawiła po sobie straszliwy spadek. Lewa noga jest zdecydowanie krótsza i chudsza od prawej, a stopa mniejsza. Za tym idą utrudnienia w poruszaniu się, zmęczenie, skrzywienie kręgosłupa i ból, który powinien być zarezerwowany na lata starości. Rozpoczęła się walka o wydłużenie kości.

Daria Morawska

W grudniu 2013 r. Daria przeszła operację polegającą na założeniu aparatu Ilizarova w celu wydłużenia uda. Jest to bardzo bolesne i wymaga od Darii ogromnej siły, tak fizycznej, jak i psychicznej. Najbliższe 9 miesięcy upłynie w żelaznym uścisku metalowych prętów. Aktualnie jest w trakcie rozciągania kości, ścięgien, mięśni i naczyń krwionośnych.

Daria potrzebuje pomocy, by sprostać konsekwencjom śmiertelnej choroby. Opatrunki mające chronić bolesne rany spowodowane prętami, rehabilitacja, ortezy pooperacyjne... potrzeb jest wiele, a wieloletnia walka pochłonęła wszystkie oszczędności rodziny. Daria bardzo pragnie mieć równe nogi. Uparcie stara się wyjść z sytuacji pomocną ręką

Daria Morawska

Jeśli uda nam się zebrać środki dla Darii będziemy mogli pomóc jej przejść przez ten najgorszy czas unieruchomienia w prętach. Daria nie mogła liczyć na łaskawość losu, ale ma ogromną nadzieję, że ludzie okażą się przychylni dziewczynie ze szpitalną, ciężką przeszłością.

Aktualizacja 05.05.2015r.

5 grudnia 2014 Daria miała następną operację polegającą na założeniu aparatu Ilizarova na piszczeli w celu jej wydłużenia i skorygowania osi. W planach było zdjęcie go w czerwcu, niestety wszystko będzie to trwało o wiele dłużej. Kość, która była zaatakowana przez nowotwór nie zamierza książkowo się zrastać i Daria musi być pod stałą kontrolą lekarza prowadzącego, który na bieżąco informuje nas co mamy robić. Częstsze są też bolesne stany zapalne przy drutach. 

Aby wygrać z  chorobą Daria wymaga, częstych, cotygodniowych kontroli i ciągłej, kosztownej rehabilitacji. Do tego dochodzą koszty opatrunków, dojazdów do szpitala w Poznaniu i częściowo niefinansowane z NFZ lub o długich terminach oczekiwania, badania specjalistyczne. Darii niezbędna jest także stała opieka. Ten ostatni warunek wymagał ode mnie rezygnacji z pracy. Utrzymujemy się z niskich alimentów oraz świadczeń Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i nie jesteśmy w stanie z tego zapłacić za wizyty i rehabilitację. Oznacza to, że odpowiednie leczenie staje się nierealne. Daria ma olbrzymią szansę chodzić bez kul i z dwiema równej długości nogami. Mając aparat na nodze musi być intensywnie rehabilitowana. Jeszcze więcej pracy czeka nas po zdjęciu aparatu. Półtora roku leczenia. Będziemy wdzięczne za każdą, nawet najmniejszą pomoc, która przybliży Darię do osiągnięcia sukcesu, którym będzie już możliwość założenia dwóch takich samych butów. 

Sukcesu okupionego bólem fizycznym i psychicznym, bo Daria już nigdy nie będzie miała normalnego dzieciństwa, a i początek młodości też nie wygląda jak u innych szczęśliwych licealistów w jej wieku. Cała nadzieja w tym, że po 10 latach traumy  widać już światełko na końcu tunelu, trzeba jeszcze tylko zebrać wszystkie siły i tam dojść.

17 072,06 zł ( 34,14% )
Wsparło 310 osób

Obserwuj ważne zbiórki