
Artem w szponach białaczki! Bez pomocy przegramy batalię o życie dziecka!
Cel zbiórki: Leczenie białaczki w Turcji
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie białaczki w Turcji
Opis zbiórki
Ta terapia to jedyny ratunek dla mojego dziecka. Pomóż mi zawalczyć o szansę zanim wszystko przepadnie!
Nieważne, ile lat ma twoje dziecko. W obliczu śmiertelnej choroby każde wydaje się malutkie… Artem ma 10 lat, a kiedy widzę go na szpitalnym łóżku wciąż wydaje mi się taki mały i kruchy… Czasem mam wrażenie, że jeden fałszywy ruch i zupełnie nieświadomie zrobię mu krzywdę. Ciało ranione kolejnymi wkłuciami, ogromne dawki leków podawane każdego dnia. Strach, który wciąż rośnie, bo jeśli stan się pogorszy, nie będziemy mieli najmniejszych szans na reakcję!
Od diagnozy nie minął nawet rok, a ja wciąż mam wrażenie, że to zły sen, z którego niebawem się obudzę. Za nami leczenie na Ukrainie, które nie dawało rezultatów, operacja zakończona poważnymi powikłaniami i rosnącym zagrożeniem. A wreszcie słowa lekarza, który przekazał druzgocącą informację, że jeśli podczas kolejnego podania chemioterapii pojawią się komplikacje, nie będą w stanie nam pomóc. Ta wiadomość złamała mi serce i dała ogromnego kopa do działania. Postanowiłam, że znajdę dla Artemka ratunek w miejscu, gdzie otrzymamy pomoc najlepszych specjalistów.

Leczenie Artema mogło być kontynuowane w Turcji, jednak tu również na drodze pojawiają się kolejne przeszkody… Wycena, którą otrzymaliśmy z kliniki zawierała standardowe działania, a w naszym przypadku nic nie da się przewidzieć w 100%. Po podaniu pierwszych dawek leczenia, mój synek zaczął słabnąć, pojawiły się infekcje, zapalenie jamy ustnej, a wyniki badań zaczęły gwałtownie spadać. Strach nie opuścił nas ani na chwilę, ale wiedzieliśmy, że Artem jest w dobrych rękach…
Niestety, komplikacje, które pojawiły się podczas terapii spowodowały, że koszty leczenia znacznie wzrosły, a środki zebrane na Ukrainie nie wystarczą na pokrycie bieżących rachunków. Od tego, czy wykonamy przelew zależy dalsze leczenie i ratowanie życia naszego dziecka, dlatego szukam wsparcia wszędzie, gdzie to możliwe. Proszę cię! Dla nas to jedyna szansa na to, by terapia nie została wstrzymana!
Choroba sprawiła, że dzieciństwo Artema to nieustanny ból, izolacja, cierpienie… Tak bardzo chciałabym go wyrwać z pułapki. Chcę wierzyć, że kolejne urodziny będziemy świętować z dala od szpitalnej sali. Z całych sił trzymam się nadziei na to, że jeszcze nie wszystko stracone. Proszę, podaj pomocną dłoń, zanim na ratunek będzie za późno!
Mama
Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł