
17-letnia Dominika kontra najgorszy nowotwór❗️Pomóż w walce o nadzieję na jutro❗️
Cel zbiórki: Eksperymentalne leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja, badania
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Eksperymentalne leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja, badania
Opis zbiórki
Moja 17-letnia córka Dominika cierpi na bardzo agresywny, ultrarzadki nowotwór o fatalnych rokowaniach… Jeszcze 3 miesiące temu nic nie wskazywało na to, że będzie musiała walczyć o życie, a na końcu maja usłyszeliśmy, że już nic nie da się zrobić, że Dominice zostały ostatnie tygodnie życia… Teraz pojawiła się jednak nadzieja! Błagam o pomoc dla mojej dzielnej córki!
Wszystko zaczęło się od wysokiej gorączki, która nagle pojawiła się u Dominiki. Byłam zaniepokojona, bo córka nigdy wcześniej nie gorączkowała. Po wizycie u lekarza dostaliśmy tylko zwykłe leki na przeziębienie. Sytuacja się pogarszała, Dominika miała problemy z oddychaniem, więc trafiłyśmy na SOR. Mój lęk narastał, ale w najczarniejszych scenariuszach nie spodziewałam się tego, co się wydarzy.

Zrobiono prześwietlenie, które pokazało ogromnego guza w śródpiersiu! Byliśmy w szoku… Padło podejrzenie, że to NUT, jeden z najgorszych nowotworów… Niestety diagnoza się potwierdziła, a my czuliśmy się, jakby na głowę spadło nam kowadło… To ultrarzadka, bardzo agresywna choroba charakteryzująca się szybkim wzrostem i tworzeniem guzów wzdłuż linii pośrodkowej ciała. Usłyszeliśmy, że rocznie choruje na nią może 100 osób na świecie… Tylko kilka procent z nich przeżywa 5 lat…
W szpitalu, do którego trafiliśmy, szybko powiedziano nam, że rokowania są krytyczne, że nie ma jak leczyć Dominiki… Że zostało dla niej hospicjum… Cały czas byłam jednak w kontakcie z panią profesor z Warszawy, która powiedziała, że może zaproponować córce leczenie. Zaryzykowaliśmy. Własnym autem zabraliśmy Dominikę do innego szpitala. A była już w tragicznym stanie, na tlenie, z pompą morfinową. Jej stan pogarszał się z dnia na dzień…

Przed rozpoczęciem chemii i immunoterapii powiedziano nam o zagrożeniach. O tym, że leczenie grozi śmiercią… Nie mieliśmy wyboru, brak leczenia oznaczał wyrok… Na szczęście terapia zaczęła działać! Stan Dominiki poprawił się! Mniej kaszle, mniej ją boli, dzielnie walczy z chorobą, choć dokładnie wie, z czym się mierzy.
Nasza Dominika jest cudowną, dzielną nastolatką. W trakcie leczenia zaczęły wypadać jej włosy – zdecydowała więc, że sama ogoli sobie głowę! Jest bardzo zdolna, maluje, śpiewa. Ma przy sobie dużo przyjaciół, świetnie się uczy. Miała wiele planów na przyszłość, a teraz niestety nie wiemy, co przyniesie jutro...

Działamy jednak dalej i szukamy każdej możliwości, żeby pomóc Dominice. Dowiedzieliśmy się, że w Paryżu są prowadzone badania nad leczeniem NUT. Dają one obiecujące rezultaty, dlatego zdecydowaliśmy się założyć tę zbiórkę, żeby zebrać środki na wyjazd. Nie wiemy, ile będziemy musieli zapłacić, ale z pewnością będzie to ogromna kwota. Będziemy Was informować na bieżąco.
Nigdy się nie poddamy, dlatego z całego serca prosimy, nie zostawiajcie nas samych! Razem możemy dać Dominice nadzieją, szansę, na którą zasługuje. Liczy się każda wpłata, każde udostępnienie!
Mama Dominiki
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł