Yelisei (Jelisej) Chvarkou - zdjęcie główne

Yelisei (Jelisej) Chvarkou, 18 lat

Yelisei (Jelisej) Chvarkou, 18 lat
Gomel
Kostniakomięsak kości piszczelowej lewej
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0282012
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0282012 Yelisei

Stała pomoc

7 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jelisejowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Ola
    Olawspiera już 7 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 6 miesięcy
  • Monika Żakowska
    Monika Żakowskawspiera już 3 miesiące
  • Kasia i Kajetan
    Kasia i Kajetanwspiera już 3 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
  • Magdalena puka
    Magdalena pukawspiera już 2 miesiące
Yelisei (Jelisej) Chvarkou, 18 lat
Gomel
Kostniakomięsak kości piszczelowej lewej

Podaruj mi najpiękniejszy dar - szansę na życie!

Eliasz zachorował w 2023 roku. Wcześniej nigdy nie miał problemów ze zdrowiem. Od 6. roku życia zajmował się sportem. Zimą 2023 zauważyłam, że Eliasz kuleje. Myślałam, że po prostu miał kontuzję podczas mecuz piłki nożnej... Eliasz długo wypierał to, że go coś boli. 

14 kwietnia nasza młodsza córka złamała nóżkę, na 18 kwietnia byliśmy umówieni do chirurga. Tego samego dnia Eliasz wrócił ze szkoły, strasznie kulejąc. Do chirurga zabrałam dwójkę dzieci. Okazało się, że u syna podejrzewają kostniakomięsaka... Szybko wykonaliśmy badania, które potwierdziły obecność nowotworu złośliwego w kości piszczelowej. Tak zaczął się nasz dramat....

Nowotwór, który zaatakował syna, jest rzadki i niebezpieczny. Zaczęliśmy szukać ratunku. Syn miał wtedy 15 lat. Pojechaliśmy do szpitala w Izraelu, gdzie leczy się dzieci chore onkologicznie. Na Białorusi medycyna jest na kiepskim poziomie. W Izraelu Eliasz przeszedł ciężkie leczenie. Niestety, wraz z nowotworem trzeba było usunąć część kości i staw kolanowy, syn do końca życia będzie nosił protezę. Pożegnanie się ze sportem to dla niego ogromna tragedia.

Syn jest po dwóch operacjach i ciężkiej chemioterapii. Dziękujemy, że dzięki Wam mogliśmy mieć środki na leczenie w Izraelu. Jeśli nadal chcecie wspierać Eliasza w jego walce o życie i zdrowie, będziemy bardzo wdzięczni. Wierzymy, że usłyszymy wymarzone słowo "REMISJA", a nowotwór będzie tylko złym wspomnieniem.

Dziękujemy za wszystko!

 Natalia, mama Eliasza

Wybierz zakładkę
Sortuj według