
Guz w oczku 2-letniej dziewczynki❗️Ratuj małe życie...
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu
Aktualizacje
Ciało Lizy wciąż wysyła sygnały, że cierpi i musi walczyć... Błagam, pomóż!
Lizie wykonano już kompleksowe badania kontrolne po zakończeniu trzeciego, niezwykle wycieńczającego cyklu chemioterapii. Na szczęście z głębi tego trudnego leczenia wyłaniają się pierwsze, wyraźne promyki nadziei...
Lekarze odnotowali jednoznaczną, pozytywną dynamikę. Guz powoli zaczyna ulegać potędze leków i odczuwalnie się zmniejsza, tracąc przy tym swoją dotychczasową agresywność.

Ogólny stan zdrowia pozostaje na ten moment stabilny, choć organizm córeczki jest potwornie zmęczony tą nierówną walką. Mała praktycznie nic nie je, bo nie ma apetytu, a ciało wciąż wysyła sygnały, że cierpi i musi walczyć – pojawiają się uporczywe bólowe dolegliwości w obrębie brzuszka, nawracające stany zapalne układu rozrodczego oraz wykańczające problemy z układem pokarmowym i wypróżnianiem.
Teraz przyszedł czas na krótką, chociaż tak bardzo potrzebną przerwę na regenerację sił i złapanie oddechu... Przed nami jednak kolejny etap tej trudnej batalii i powrót na oddział na następną serię chemioterapii. Proszę, nie zostawiajcie nas w tej trudnej walce...
Mama Lizy
Liza straciła wzrok w lewym oku❗️Walczymy o drugie oczko!
Niestety nie mamy dobrych informacji... Córeczka bezpowrotnie straciła wzrok w lewym oku. Nadal istnieje jednak nadzieja, że Liza na drugie oko będzie widzieć!
Obecnie trwa trzeci cykl chemioterapii. Kontrolne badanie MRI zaplanowano na październik. Drugi cykl przyniósł oczekiwane postępy, leczenie przebiega zgodnie z planem, a guz się zmniejsza. Leczenie planowane jest do Nowego Roku.

Niepokoi nas, że Liza od dwóch tygodni czuje się źle. Odczuwa silny ból w podbrzuszu, a w pobliżu zdrowego oka pojawił się guz. Byliśmy u okulisty, który przepisał nam antybiotyk, ale jeśli nie nastąpi poprawa, zostanie przeprowadzone nacięcie zmiany i jej badanie.

Guz rośnie od 10 dni. Córka odczuwa nudności i problemy z jelitami. Jest coraz bardziej osłabiona, wyniki krwi są coraz gorsze... Trudno jej się poruszać, praktycznie nie chodzi, jest słabiutka i nie ma apetytu.
Tak bardzo boimy się o naszą córeczkę! Gdybyśmy tylko mogli, chcielibyśmy zabrać jej ból... Prosimy więc Was z całego serca – pomóżcie Lizie!
Rodzice
Najnowsze informacje❗️Stan naszej córeczki jest coraz gorszy...
Liza przechodzi intensywną, 12-tygodniową chemioterapię, z której dziewięć ma już za sobą. Jej stan jest poważny, ale stabilny. Organizm nie ma czasu na regenerację i z każdym tygodniem jest coraz gorzej...
Nasza mała dziewczynka nie ma odporności i ciągle łapie infekcje, wymagające dodatkowych antybiotyków. Ma słaby apetyt, bóle brzucha i nóg oraz ciągłe nudności.

Tak bardzo się o nią boimy. Gdy patrzymy na jej obolałe ciało, na smutne, zmęczone oczy, to pękają nam serca. Tak bardzo chcielibyśmy odebrać jej to cierpienie. Gdybyśmy tylko mogli, gdyby tak się dało...
Bardzo prosimy pomoc. Jeśli możesz, przekaż chociaż złotkówkę. Każda pomoc dodaje nam sił i nadziei w walce o życie córeczki.
Rodzice
Opis zbiórki
Liza urodziła się 5 lipca 2023 roku. Była długo wyczekiwanym, kochanym przez wszystkich dzieckiem. Zdrowym, uśmiechniętym maleństwem. Przeszliśmy z nią wszystkie standardowe badania, obserwacje i testy... Wszystko było tak, jak trzeba.
Tylko jedna rzecz była niepokojąca: ciemne plamki na jej ciele i znamię na oczku. Lekarze długo ją monitorowali, badali, podejrzewając nerwiakowłókniakowatość, ale diagnoza nigdy nie została potwierdzona.
Mieliśmy wielką nadzieję, że ostatecznie to nie będzie nic złego.

Niestety latem 2025 roku stan naszej córeczki gwałtownie się pogorszył. Stała się ospała, jadła bardzo mało i często płakała. Rozpoczęliśmy dalsze badania i pod koniec sierpnia usłyszeliśmy tę straszną diagnozę, która zaparła nam dech w piersiach: nerwiakowłókniakowatość typu 1 i glejak nerwu wzrokowego! Guz, który niszczy wzrok, sprawia ból, pogarsza ogólny stan dziecka i wymaga złożonego, długotrwałego i bardzo kosztownego leczenia.
Od tego dnia nasze życie stało się nieustanną walką. Liza jest już po 10. tygodniach chemioterapii i co tydzień zmaga się z dotkliwymi skutkami ubocznymi: utratą apetytu, osłabioną odpornością, a teraz także silnymi bólami głowy...

Dla osoby dorosłej to prawdziwa próba. Dla dwulatki – ciężar nie do zniesienia. Ale moja córeczka się trzyma, walczy, próbuje się uśmiechać, choćby przez łzy…
Izraelscy specjaliści są gotowi nam pomóc. Skontaktowaliśmy się nimi, aby ustalić dokładny plan leczenia, ponieważ czas ucieka. Potrzebujemy dodatkowych badań i leczenia, aby uratować wzrok i życie Lizy! Bardzo Was prosimy o pomoc. Sami nie damy rady…
Rodzice Lizy
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa106 zł
- Rafał100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł