Zbiórka zakończona
Tatiana Baranowa - zdjęcie główne

Modlę się, by ratunek przyszedł szybciej niż śmierć... Błagam o pomoc dla córeczki❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu

Organizator zbiórki:
Tatiana Baranowa, 6 lat
St-Peterburg
Chłoniak limfoblastyczny
Rozpoczęcie: 22 marca 2024
Zakończenie: 30 kwietnia 2024
138 360 zł(100,04%)
Wsparły 3124 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0519801 Tatiana

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu

Organizator zbiórki:
Tatiana Baranowa, 6 lat
St-Peterburg
Chłoniak limfoblastyczny
Rozpoczęcie: 22 marca 2024
Zakończenie: 30 kwietnia 2024

Opis zbiórki

Jeszcze niedawno trzymałam moją 5-letnią córeczkę w ramionach. Teraz leży w szpitalnym łóżeczku, podłączona pod kroplówkę. Jej małe dziecięce żyły żrą kolejne dawki chemii, a z główki wypadają delikatne blond włoski. 

Dziś nie patrzymy na wskazówki zegara, tylko nasłuchujemy dźwięku kroplówki. To kolejne krople chemioterapii odliczają nasze sekundy. To w ich rytm MODLIMY SIĘ, BY RATUNEK PRZYSZEDŁ SZYBCIEJ NIŻ ŚMIERĆ.

Zaledwie parę miesięcy temu w okolicach kości biodrowej u Tatianki pojawił się guz. Kolor skóry w tym miejscu zmienił się na siny. Niezwłocznie zwróciliśmy się do chirurga, który powiedział, że nie ma się czym przejmować. Uderzyła się, bywa. Po prostu miejsce jest niefortunne. Nie było żadnych innych oznak, że dzieje się coś złego. Odetchnęłam wówczas z ulgą. 

Tatiana Baranova

Niestety, za kilka miesięcy pojawił się nowy guz, tym razem na małżowinie usznej. Po raz kolejny zabrałam ją do lekarza, zrobiliśmy USG. I znów: "Nic poważnego się nie dzieje, nie przejmujcie się!". Odwiedziliśmy jeszcze dwóch chirurgów i jednego pediatrę. I wciąż — to tylko krwiak i bliznowiec, nie ma czym się przejmować. 

Jesienią oba guza zaczęły rosnąć w zawrotnym tempie. Ten na udzie jeszcze bardziej zmienił kolor.

W grudniu 2023 roku po raz kolejny udaliśmy się do lekarza specjalisty, jednak tym razem po raz pierwszy sprawdzono na USG węzły chłonne. W jednej krótkiej chwili wyraz twarzy lekarza się zmienił. Powiedział, że to na pewno nie jest zwykły krwiak – zmiana wygląda na nowotwór. Dostaliśmy skierowanie na kolejne badania.

Tatiana Baranova

Dzień później zaczęły się święta. Ludzie w całym kraju świętowali, jedli, wymieniali się prezentami i cieszyli się – a my odliczaliśmy minuty, kiedy już się w skończą.

Nasze dzieci rozpakowywały prezenty, a ja jako mama zbierałam w sobie wszystkie siły, by przy nich nie płakać. Wiedziałam, w jak ogromnym niebezpieczeństwie znajduje się nasza córeczka i za wszelką cenę chciałam  podarować jej spokojne święta. 

Natychmiast po Bożym Narodzeniu trafiliśmy do szpitala na dalsze badania. W ciągu 10 dni córeczce pobrano krew, zrobiono ponownie USG i wykonano biopsję guza na udzie. Wszystkie wyniki były jednoznaczne i bezlitosne. Chłoniak limfoblastyczny. Te słowa onkologa brzmiały jak WYROK ŚMIERCI wydany na moją 5-letnią córeczkę.

Tatiana Baranova

Świat wokół mnie się zatrzymał. Nagle zrobiło się bardzo ciemno i cicho. Gardło zacisnęło się z przerażenia, a po twarzy popłynęły palące łzy rozpaczy. Przez moment zobaczyłam swoją małą, bezbronną Kruszynkę w trumience – bladą, zimną, nieruchomą… Chciałam wyć z rozpaczy, póki nie usłyszy mnie ktoś, kto to będzie w stanie przerwać ten koszmar. 

Niestety, chłoniak stał się naszą rzeczywistością. Dziś trzymam małą rączkę Tatianki przy kolejnych wkłuciach i ocieram łezki płynące po buzi. Tulę moją małą wstrząsaną płaczem Kruszynkę – obiecując, że ból już niedługo się skończy. 

Tatiana Baranova

Przy kolejnych wymiotach odgarniam ze zlanego potem czoła włoski – te, które jeszcze zostały. Nachylam się nad główką Tatianki i szepczę, że wszystko będzie dobrze. Powtarzam to raz za razem. Jednak, gdy tylko córeczka zaśnie ze zmęczenia – wychodzę na szpitalny korytarz i dławię się łzami.

Gdybym tylko mogła, zajęłabym jej miejsce. Gdybym mogła w ten sposób uratować moje dziecko, każdą kolejną dawkę chemioterapii przyjęłabym z wdzięcznością. Zniosłabym każde cierpienie, jeżeli tylko zabrałoby to ból mojej Kruszynki. Niestety, nie jest to możliwe. 

W kraju nie dają nam szans na wygraną z chłoniakiem. Jedyną nadzieją na uratowanie mojej córeczki jest niezwykle kosztowne leczenie onkologiczne w Izraelu.

Tatiana Baranova

Jeżeli nie uda się nam zgromadzić pieniędzy niezbędnych do rozpoczęcia terapii – MOJE DZIECKO CZEKA ŚMIERĆ.

Nie mam tak ogromnych pieniędzy. Jedyne co mogę zrobić, to tylko błagać o Twoją litość! Proszę, nie pozwól, aby po mojej córeczce zostały jedynie zdjęcia w albumie rodzinnym i ogromna pustka, której nic nie będzie w stanie już nigdy wypełnić. Wiem, że jeżeli Tatianka zgaśnie – umrę razem z nią.

Błagam, nie pozwól mi przeżyć najgorszego koszmaru każdego rodzica – pochować własnego dziecka!

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj