Skarbonka

Walka mamy o życie jedynego syna

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Jestem mamą 8-letniego Franka. Jeszcze niedawno myślałam, że mój synek po prostu rozwija się we własnym tempie. Dziś wiem, że wszystkie te drobne niepokoje były początkiem koszmaru, którego żadna mama nie powinna przeżyć.

 

Niedawno usłyszałam diagnozę, która zburzyła cały mój świat: dystrofia mięśniowa Duchenne’a – choroba, która krok po kroku odbiera mojemu dziecku siłę, sprawność, samodzielność… i życie.

Nie ma na nią skutecznego leczenia. Jeszcze nie.

 

Franek wygląda na pogodnego, zdrowego chłopca, ale jego mięśnie codziennie słabną. Każda zwłoka oznacza szybsze postępowanie choroby. Muszę walczyć o każdy miesiąc sprawności – intensywną rehabilitacją, leczeniem, specjalistami. To ogromne koszty, które przerastają mnie całkowicie.

 

Pojawiła się jednak iskra nadziei. W USA dostępna jest terapia genowa, która może zatrzymać postęp choroby i dać Frankowi szansę na przyszłość, o którą tak bardzo walczę. To jedyna droga, by uratować moje dziecko… ale jej koszt jest niewyobrażalnie wysoki.

 

Jako mama zrobię wszystko, by zawalczyć o życie mojego synka. Sama tego nie udźwignę.

Dlatego proszę – pomóż nam wykorzystać tę jedyną szansę. Pomóż mi dać Frankowi przyszłość, zanim choroba odbierze mu wszystko.

 

Renata, mama Franka

1088 złCEL: 10 000 zł
Wsparły 23 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio
na docelową zbiórkę:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0262303 Frank

Jestem mamą 8-letniego Franka. Jeszcze niedawno myślałam, że mój synek po prostu rozwija się we własnym tempie. Dziś wiem, że wszystkie te drobne niepokoje były początkiem koszmaru, którego żadna mama nie powinna przeżyć.

 

Niedawno usłyszałam diagnozę, która zburzyła cały mój świat: dystrofia mięśniowa Duchenne’a – choroba, która krok po kroku odbiera mojemu dziecku siłę, sprawność, samodzielność… i życie.

Nie ma na nią skutecznego leczenia. Jeszcze nie.

 

Franek wygląda na pogodnego, zdrowego chłopca, ale jego mięśnie codziennie słabną. Każda zwłoka oznacza szybsze postępowanie choroby. Muszę walczyć o każdy miesiąc sprawności – intensywną rehabilitacją, leczeniem, specjalistami. To ogromne koszty, które przerastają mnie całkowicie.

 

Pojawiła się jednak iskra nadziei. W USA dostępna jest terapia genowa, która może zatrzymać postęp choroby i dać Frankowi szansę na przyszłość, o którą tak bardzo walczę. To jedyna droga, by uratować moje dziecko… ale jej koszt jest niewyobrażalnie wysoki.

 

Jako mama zrobię wszystko, by zawalczyć o życie mojego synka. Sama tego nie udźwignę.

Dlatego proszę – pomóż nam wykorzystać tę jedyną szansę. Pomóż mi dać Frankowi przyszłość, zanim choroba odbierze mu wszystko.

 

Renata, mama Franka

Wpłaty

Sortuj według