
Martyna toczy walkę z GLEJAKIEM❗️WESPRZYJ❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Boję się, że koszmar powróci...
Kochani Darczyńcy, muszę się z Wami podzielić, co się u mnie działo w ostatnim czasie... Zakończyłam już leczenie dostępne w Polsce. Udało mi się przyjąć 5 cykli chemioterapii, jednak na ostatni – wyniki badań już nie pozwoliły...
Teraz czuję się dobrze. Największą trudność sprawia mi nadwrażliwość na dźwięki i zapachy, to pojawiło się po operacji. Szybciej się męczę, mam problemy neurologiczne. Niedawno pojawiły się także problemy z wątrobą, jestem w trakcie diagnostyki czy jest to skutek uboczny chemioterapii.

Jestem pod stałą opieką specjalistów. Jeżdżę na kontrolę do Gliwic, podczas wizyty w szpitalu zawsze mam wykonywany kontrolny rezonans, żeby zobaczyć czy to, co zostało, nie rośnie.
Na co dzień staram się nie myśleć o chorobie, ale przychodzą gorsze dni i strach, co będzie, jak pojawi się wznowa... Nawet nie mam nadziei na komercyjne leczenie, to bardzo mnie stresuje, ale nie poddaję się. Dzięki zgromadzonym środkom na zbiórce mogę realizować wizyty u specjalistów, kupować leki, mogłam też przejść rehabilitację. Dziękuję, że jesteście przy mnie i proszę o dalsze wsparcie, jesteście moją nadzieją!
Martyna
Opis zbiórki
Do momentu otrzymania diagnozy prowadziłam spokojne, poukładane życie. Jestem mamą 2-letniego Szymonka i kochającą żoną. Nasz świat został brutalnie zburzony przez chorobę zdiagnozowaną przypadkiem. Ten przypadek uratował moje życie.
W marcu 2023 podczas profilaktycznych badań, które co roku organizował mój pracodawca, wykryto u mnie NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY MÓZGU – GLEJAKA. Gdy usłyszałam diagnozę, byłam pewna, że zostało mi maksymalnie pół roku życia. Lekarz mówił, że guz znajduje się zbyt głęboko, że nie da się usunąć go w całości i jest ogromne ryzyko utraty wzroku. Byłam załamana.

Nie mogłam się jednak poddać. Udało mi się znaleźć lekarza, który opiekuje się mną do dziś. Specjalistę, który widział szansę na uratowanie mojego wzroku. To właśnie wtedy uwierzyłam, że dam radę. Przeszłam długą drogę od diagnozy, przez biopsję, aż po przeprowadzoną w maju resekcję guza. Odbyłam terapię protonową, a obecnie jestem w trakcie chemioterapii. Nie wiem, co mnie czeka dalej. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że nastąpi wznowa.

Przede mną jeszcze 7 miesięcy chemioterapii, po której dowiem się, co dalej. Wiem na pewno, że potrzebne będzie dalsze leczenie, opieka lekarska, liczne kontrole i badania. To wszystko generuje ogromne koszty, na które nie byliśmy przygotowani.
Bardzo proszę o pomoc. Pragnę odzyskać utracone życie, cieszyć się każdym dniem u boku wspaniałego, dopiero dorastającego synka i kochającego męża. Z Państwa pomocą mam szansę. Będę wdzięczna za wsparcie.
Martyna

- Dorota Magiera100 zł
- Urszula Brańka100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Marek Hańderek100 zł
Dużo sił w dalszej walce!
- Wpłata anonimowa20 zł