Mam czas do środy, by zebrać pieniądze na operację! Pomóż mi, nim nowotwór mnie pokona...

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 118 osób
69 001,50 zł (113,79%)
Zbiórka na cel
NanoKnife - by pokonać nowotwór trzustki

Monika Janda, 41 lat

Sandomierz, świętokrzyskie

Nowotwór trzustki z przerzutami do wątroby

Rozpoczęcie: 12 Czerwca 2020
Zakończenie: 17 Czerwca 2020

Wiem, że mam mało czasu. Wiem, że choroba, z którą walczę, jest niezwykle trudna do pokonania, ale wiem też to, że świat jest pełen wspaniałych ludzi, którzy mogą mi pomóc wygrać z nowotworem!

Historia mojej choroby nie jest długa. Pamiętam tamten dzień, 15 lutego, to wtedy poczułam niepozorny ból brzucha, ból, który z czasem okazał się zwiastunem koszmarnej choroby. Po wielu nieudanych próbach leczenia go, trafiłam do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie i tam 30 maja postawiono diagnozę, której zupełnie się nie spodziewałam - złośliwy guz trzustki z przerzutami do wątroby. Wiedziałam, że poważna choroba może dopaść każdego z nas, jednak nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że tak wcześnie zaatakuje i mnie. Wraz z informacją o nowotworze pojawił się żal, pytania, co dalej. Przecież mam dopiero 41 lat, przede mną cudowne lata życia, a choroba to wszystko chce mnie zabrać. Dlaczego ja? Czym zasłużyłam sobie na ten strach, na ten lęk, ciągłe myśli, czy wyjdę z tego obronną ręką? 

Monika Janda

Wiedziałam, że nie mogę się poddać, mam cudowną rodzinę, muszę walczyć dla siebie i dla nich! Informacja, że guz jest już niemożliwy do zoperowania i jedyne co mogą zaoferować mi w szpitalu to chemioterapia, nie wpłynęła na mnie dobrze. Zdawałam sobie jednak sprawę z tego, że życie mam tylko jedno i mimo trudnego przeciwnika, z jakim przyszło mi się zmierzyć, nie mogę się poddać! 

W każdej chwili mojego życia pomagałam wszystkim tak, jak tylko umiałam. Nawet teraz opiekuje się starszym człowiekiem, którego przyjęłam pod swój dach gdy nie miał nikogo i potrzebował pomocy. Dlatego dziś o tę pomoc nie boję się prosić. Jest metoda, która może mnie uratować, to Nano Knife. W miejsce guza lekarze za pomocą igieł wszczepiają sterylne elektrody. Elektrody podłącza się do urządzenia generującego prądy o wysokiej mocy. Ultrakrótkie impulsy trwające około 100 mikrosekund powodują obumieranie błon komórkowych tkanki nowotworowej.

Informacja ta dała mi nadzieję, że pokonam nowotwór, ale jej koszt prawie zwalił mnie z nóg. Zabieg może się odbyć już 19 czerwca, mam kilka dni na zdobycie pieniędzy, bez których moja szansa może bezpowrotnie minąć... Chcę dożyć starości i cieszyć się nią, jak tylko będę umiała najlepiej. Proszę, nie zostawiaj mnie samej, wiem, że razem możemy sprawiać cuda, niech tym cudem będzie moje wygrane życie!

Monika 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 118 osób
69 001,50 zł (113,79%)