

Los zrzucił na naszą rodzinę wielkie brzemię❗️ Ojciec i syn walczą o zdrowie...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mój mąż jest śmiertelnie chory! Każdego dnia boję się o jego życie… Niestety specjalistycznej pomocy potrzebuje również mój syn, na którego los także zrzucił brzemię…
Choroba męża zaczęła się w grudniu 2022 r. Od dłuższego czasu bolał go brzuch. W takich sytuacjach człowiek nie myśli przecież o najgorszym…
Wyniki badań nie chciały być jednak inne – wykryto nowotwór złośliwy pogranicza esiczo-odbytniczego! Słowo „nowotwór” zawsze wzbudza grozę, a gdy dotyka on bliską Ci osobę, czujesz, jak Twoje życie się wali!
Rozpoczęliśmy heroiczną walkę o uratowanie życia mojego męża! Niestety z czasem wystąpiły przerzuty do węzłów chłonnych, które jeszcze bardziej nas załamały. Walczyć trzeba było jednak dalej!

Wdrożono leczenie w postaci chemioterapii, najpierw w tabletkach, a potem dożylnie. Gdy miałam nadzieję, że będzie już dobrze, los wymierzył kolejny cios w postaci przerzutów do barków!
Rozpoczęła się radioterapia, którą potem zastąpiła znowu chemioterapia. Mąż cały czas przebywa w szpitalu, a do domu wraca rzadko i tylko na kilka dni. Na szczęście jest w stanie samodzielnie chodzić, ale i tak jego organizm został mocno osłabiony…
Lekarze skupiają się teraz na walce z przerzutami i hamowaniu rozwoju choroby. Dlatego tak ważne jest specjalistyczne leczenie oraz rehabilitacja! Musimy wzmacniać sprawność, którą nadal ma!

Nasz synek z kolei zmaga się z autyzmem dziecięcym, który mocno wpływa na jego stan emocjonalny. Ali bardzo szybko denerwuje się, a wtedy krzyczy. Złość, którą często odczuwa, jest bardzo duża, co sprawia, że po prostu nie potrafi wyrazić jej w konstruktywny sposób.
Jedyną skuteczną formą pomocy jest intensywna praca z psychologiem, terapia integracji sensorycznej oraz wielopłaszczyznowa rehabilitacja. To wszystko niestety bardzo dużo kosztuje.
Synek bardzo tęskni za tatą i dopytuje kiedy wróci do domu. Nie mogę przecież powiedzieć mu, że jego tatuś jest śmiertelnie chory! To złamałoby mu serce…
Moje serce także krwawi, ale muszę być silna. Mam wielką pomoc w rodzinie oraz w moich starszych dzieciach, które wspierają mnie w obowiązkach domowych. Jednak kwestie finansowe nadal są poza moim zasięgiem. Proszę więc o pomoc, abym mogła opłacić leczenie męża i syna…
Maria

Otrzymaliśmy łamiącą serce informację o śmierci kochającego taty i wspaniałego męża – Pana Houcine... Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia. Ali stracił nie tylko wspaniałego ojca, ale również ogromne wsparcie w walce o swoją przyszłość. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje, a Was – ludzi dobrych serc, prosimy o wsparcie tego małego wojownika!
- Wpłata anonimowa15 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Krzysztof P.50 zł
- Wpłata anonimowa25 zł
Zdrowia życzymy!
- Anonimowy Pomagacz30 zł