Zbiórka zakończona
Oliwier Palkowski - zdjęcie główne

Białaczka zaatakowała nagle! Błagam, ratuj z piekła choroby...

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitali

Organizator zbiórki:
Oliwier Palkowski, 8 lat
Jezierzyce, pomorskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 1 października 2021
Zakończenie: 24 września 2025
92 644 zł
Wsparły 2174 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0152561 Oliwier

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitali

Organizator zbiórki:
Oliwier Palkowski, 8 lat
Jezierzyce, pomorskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 1 października 2021
Zakończenie: 24 września 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy – JESTEŚCIE NIESAMOWICI! 💚

Dziękuję za szybką pomoc, jestem bardzo wzruszony, że tak wiele dobrych serc postanowiło wesprzeć mojego synka. To dzięki Wam Oliwier otrzymał szansę na lepsze jutro!

Trzymajcie za mnie kciuki w dalszej walce o przyszłość mojego synka 💚

Tata Oliwiera

Aktualizacje

  • Mój syn walczy o życie❗️Białaczka nie odpuszcza - PILNIE potrzebna pomoc❗️

    Kochani!

    Jestem właśnie po wizycie w szpitalu u syna.

    Dziś był jeden z tych dobrych dni, kiedy Oli czuł się w miarę dobrze i pozwolono nam wyjść na krótki spacer... 

    Wyniki są znośne, lecz nie na tyle aby podać kolejną chemię...  Obecny protokół  zaczął się koszmarnie, już po paru minutach w trakcie podawania leku organizm odrzucił chemię i Oliwier dostał wstrząsu anafilaktycznego. Konieczna była przerwa... 

    Oliwier Palkowski

    Oliwier przebywa od ponad dwóch miesięcy w szpitalu. Bardzo tęskni za dawnym życiem, często płacze i pyta, kiedy go w końcu zabierzemy do domu, chociaż na chwilkę... To pytanie za każdym razem wywołuje u mnie łzy i paraliżujące poczucie bezradności... 

    Codziennie ciężko walczymy, aby synek mógł wrócić do normalności. Niestety, ta walka okupiona jest bólem i gorzkimi łzami, bo nasz przeciwnik wydaje się niezłomny...  

    Oliwier Palkowski

    Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga do zdrowia - podtrzymująca chemia, badanie krwi, kontrole, wizyty u specjalistów...

    Robimy wszystko, aby zebrać brakującą kwotę. Niestety – to wszystko to wciąż za mało... Wydatki z każdym dniem rosną, a zebrane środki są już na wyczerpaniu...

    Dlatego prosimy Was o pomoc, byśmy zdążyli, zanim nowotwór jeszcze bardziej urośnie w siłę.

    Oliwier Palkowski

    Proszę, bądź z nami i pomóż nam ratować życie naszego syna!

    Liczy się każdy dzień, każda minuta... 

    Tata Damian

Opis zbiórki

Diagnoza sprawiła, że świat się zawalił, ale to, z czym zmagamy się teraz jest jeszcze gorsze. Mam wrażenie, że choroba każdego dnia pokazuje nam nowe oblicze piekła. I chociaż strach jest paraliżujący to nie możemy się poddać. Walczymy o najwyższą stawkę - życie naszego synka. 

Oliwier to dziecko pełne energii, ciekawości, otwarte na wiedzę, świat i doświadczenia. Z zaskoczeniem i podziwem patrzyliśmy, jak rośnie, jak się rozwija. Dzięki niemu poznawaliśmy świat z zupełnie innej perspektywy. 

Problemy rozpoczęły się niedawno… Nic nie wskazywało na to, że usłyszymy taką wiadomość. Nic nie wskazywało na to, że świat, który znaliśmy runie… Zaczęło się od bólu nóżek – Oliwier jakby nagle stracił siły, nie mógł chodzić, jego zachowanie zaczęło nas martwić. Mój pełen energii synek nagle zmienił się nie do poznania. Patrzyłem na niego z rosnącym przerażeniem… 

Oliwier Palkowski

Razem z Mamą Oliwierka próbowaliśmy zatrzymać poczucie przerażenia i natychmiast udaliśmy się na SOR. Wejście do tego miejsca boleśnie uświadomiło nam, że jedyne o czym marzymy w tym momencie to ucieczka. Wtedy mieliśmy jeszcze cień nadziei, że diagnoza okaże się niegroźna. Pierwsze podejrzenia lekarzy: bóle reumatyczne. Ulga, którą odczuliśmy była nie do opisania. Najgorsze jednak dopiero miało nadejść…

Pierwsza wizyta w poradni i szok, którego nie jesteśmy w stanie opisać słowami. Pierwsza diagnoza okazała się błędna! Oliwierek z prosto z poradni został przewieziony do szpitala. W trybie pilnym przeprowadzono kolejne badania, a chwilę po ich wykonaniu usłyszeliśmy to, czego obawia się każdy rodzic. U naszego synka zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną. Mój syn i śmiertelna choroba? To do mnie nie docierało. 

Nadal czasem łapię się na tym, że myślę o Oliwierku jak o zdrowym dziecku. Tymczasem dzieciństwo mojego synka toczy się teraz w szpitalnych 4 ścianach, gdzie dosłownie jest więźniem choroby. Trudno wyjaśnić dziecku, dlaczego wciąż odczuwa ból, ale jeszcze trudniej powiedzieć, że brakuje nam pieniędzy na to, co podstawowe: jedzenie, konsultacje lekarskie, rehabilitację czy niezbędne leki.

Oliwier Palkowski

Jak mam się czuć jako ojciec, kiedy własnemu dziecku nie jestem w stanie zapewnić tego, co potrzebne najbardziej?! Czasem muszę wybierać, czy wydać pieniądze na paliwo, by go odwiedzić, czy te środki przeznaczyć na to, by mój synek mógł zjeść posiłek porządniejszy niż to, co jest serwowane w szpitalnej stołówce...

Nie jestem w stanie opisać swojego strachu. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak bardzo boli mnie to, że nie jestem w stanie dać Oliwierkowi tego, co najbardziej potrzebuje. Wciąż próbuję otrząsnąć się z szoku, ale jednocześnie muszę zawalczyć o pomoc!

Wasze wsparcie – grosik, złotówka to dodatkowa szansa dla mojego dziecka. To możliwość, że życie w cieniu choroby nie będzie pasmem niekończącego się cierpienia. Proszę, pomóż mi stanąć na wysokości zadania!

Oliwier Palkowski

Nie chcę musieć dokonywać tragicznych wyborów. Choroba Oliwiera postawiła nas pod ścianą. Nie chcę być zmuszony do odwoływania kolejnych wizyt w szpitalu, bo nie wiem, ile wspólnego czasu jeszcze nam zostało… Błagam! Ratuj moje dziecko!

Oliwierek nie może odejść na zawsze!

Rodzice 

Oliwier Palkowski

Dowiedz się więcej: 

➡️ Mały Rycerz o wielkiej Sile 💚 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj