Zbiórka zakończona
Oluś Czernyszow - zdjęcie główne

PILNE❗️Guz mózgu niesie śmierć! Ostatnia szansa na życie małego Olusia!

Cel zbiórki: ratowanie życia - kontynuacja leczenia onkologicznego w Turcji

Organizator zbiórki:
Oluś Czernyszow, 11 lat
Mogyliv-Podilskyi
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 4 października 2021
Zakończenie: 4 stycznia 2022
206 136 zł(100,9%)
Wsparły 6724 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0134056 Oluś

Cel zbiórki: ratowanie życia - kontynuacja leczenia onkologicznego w Turcji

Organizator zbiórki:
Oluś Czernyszow, 11 lat
Mogyliv-Podilskyi
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 4 października 2021
Zakończenie: 4 stycznia 2022

Opis zbiórki

Piszę te słowa prosto z oddziału onkologii! Mój malutki synek ma guza mózgu. Moje dziecko zabija nowotwór, a mnie strach... Oluś ma dopiero 6 lat... Myśl, że jest tak strasznie chory, że wiele przypadków takich jak jego kończy się śmiercią, paraliżuje mnie... Zaczęła się walka o życie, niestety - bardziej dramatyczna niż sądzili lekarze... Są nowe zmiany, nowotwór atakuje! Konieczne jest rozszerzenie leczenia, kwota jest ogromna... Ogarnia mnie strach, Oluś walczy o życie, a ja proszę o ratunek, tak jak tylko może prosić matka, której dziecko umiera!

Wciąż nie wierzę, że to przydarzyło się właśnie nam, właśnie mojemu Olkowi... Historie onkologiczne były obok, ale daleko, dzisiaj jesteśmy w samym środku jednej z nich. Jesteśmy w szpitalu, na oddziale onkologii, a to, co kiedyś wydawało mi się koszmarem - chemia, złe rokowania, rozpacz i strach o życie - dziś są naszą codziennością.

Oluś Czernyszow

Na początku nic nie zapowiadało tragedii... Olusiowi zmienił się głos. Byliśmy zaniepokojeni, ale lekarze mówili, że to nic takiego, że minie... Nie minęło. Synek zaczął mrużyć lewe oko, przestał nim ruszać... Wtedy lekarzom udzielił się nasz strach. Szpital, badania, rezonans... A po nim tylko słowa "przykro mi", diagnoza: guz mózgu i głucha cisza, chociaż tak naprawdę w tle walił się nasz świat. Potem sygnał karetki, która wiozła nas do szpitala wojewódzkiego...

W szpitalu wojewódzkim rozłożyli ręce, powiedzieli, że nie mają odpowiednich specjalistów i kompetencji. Wysłali nas do stolicy. Początkowo znalazła nas tam tylko rozpacz - wydawało się, że guz jest nieoperacyjny... Z Ukrainy, gdzie mieszkamy, wyjechaliśmy do Turcji, tam dają jeszcze Olusiowi szansę na życie. Lekarze podjęli się usunięcia części guza. Wyniki biopsji są jednak dramatyczne... Choroba postępuje. Przed synkiem chemia i radioterapia... 

Oluś Czernyszow

Boże, jakie to straszne, gdy Twoje dziecko, Twój kawałek duszy, leży półprzytomny, gdy jasne loki zostają na poduszce, wypadają na Twoich oczach… Gdy widzisz, jak walczy ze śmiercią. Gdybym tylko mogła, sama bym się oddała w jej ręce, żeby tylko oszczędziła mojego synka... Jestem pewna, że każdy rodzic, siedzący przy łóżku swojego śmiertelnie chorego dziecka, myśli, że wybaczy mu wszystko, niech już nie będzie posłuszne, niech biega, krzyczy, dokazuje, niech robi wszystko, co chce, byle wyzdrowiało, byle żyło… To właśnie myślę ja. Ledwo widzę, świat przesłaniają mi łzy...

Pierwsza chemia, którą przyjął Oluś, trwała ponad 46 godzin. Wiedziałam, że czekają nas dramatyczne chwile, ale nie sądziłam, że aż takie. Wyniki ostatnich badań pokazały, że są nowe zmiany nowotworowe! Sytuacja jest inna, niż myśleli lekarze, ale takich rzeczy nie da się zaplanować i przewidzieć... Nowotwór jest tak bezlitosnym, agresywnym i zabójczym przeciwnikiem.

Oluś Czernyszow

Radioterapia, która była wcześniej zaplanowana na 5-10 minut dziennie, będzie wydłużona aż do 60 minut. Ta procedura będzie trwała codziennie przez miesiąc pod narkozą. Codziennie kłucie i usypianie mojego malutkiego synka, codziennie jego strach, ból i łzy... Do tego chemioterapia, którą Oluś będzie przyjmować co dwa tygodnie. Jest to straszne obciążenie dla tak malutkiego dziecka, ale jednocześnie to jedyna szansa na jego życie...

Dzięki Wam i Waszej pomocy jesteśmy w szpitalu i walczymy o życie synka. Koszty leczenia jednak drastycznie wzrosły i musimy otworzyć nową zbiórkę, prosząc o dalszą pomoc. Mamy bardzo mało czasu na uratowanie życie Olusia. Bardzo, bardzo się boję i proszę o ratunek, jednocześnie dziękując Ci za wszystko, za całe wsparcie. Czasem człowiek dzieli się z tobą ostatnim, co ma. Bardzo doceniam Twoje serce i każdy grosz, bo to on jest szansą na życie dla mojego dziecka.

Błagam o ratunek!

Mama Olusia

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Oluś Czernyszow wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj