Pilne!
Patrycja Sęczkowska - zdjęcie główne

Ból nie ustaje, a 19-letnia Patrycja jest już na skraju wyczerpania❗️ Potrzebna PILNA POMOC❗️

Cel zbiórki: Operacja w Szwajcarii z zakresu neuropelweologii

Zgłaszający zbiórkę:
Patrycja Sęczkowska, 19 lat
Szczecin
Zaburzenia trofiki języka, dysfunkcja pęcherza moczowego, podejrzenie zespołu Fowlera, stan po dwóch zabiegach neuromodulacji krzyżowej
Rozpoczęcie: 14 maja 2026
Zakończenie: 14 sierpnia 2026
8091 zł(2,17%)
Brakuje 364 250 zł
WesprzyjWsparło 140 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0979104
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0979104 Patrycja

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Patrycji poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Operacja w Szwajcarii z zakresu neuropelweologii

Zgłaszający zbiórkę:
Patrycja Sęczkowska, 19 lat
Szczecin
Zaburzenia trofiki języka, dysfunkcja pęcherza moczowego, podejrzenie zespołu Fowlera, stan po dwóch zabiegach neuromodulacji krzyżowej
Rozpoczęcie: 14 maja 2026
Zakończenie: 14 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Każdy dzień oczekiwania to kolejny dzień bólu dla Patrycji. Musimy zebrać kwotę JAK NAJSZYBCIEJ! 

Pierwsze objawy choroby u mojej córki Patrycji pojawiły się pod koniec 2023 roku, a od kwietnia 2024 roku jej życie zamieniło się w codzienną torturę, ból i cierpienie.

Każdego dnia, w każdej godzinie i minucie Patrycja czuje przewlekły ból, zwłaszcza brzucha i okolicy miednicy, cierpi na ciężkie problemy urologiczne i ginekologiczne, a także niezwykle rzadkie i wyniszczające zaburzenie powodujące ciągłe, niekontrolowane pobudzenie nerwowe.

To schorzenie wpływa na każdy aspekt życia – sen, codzienne funkcjonowanie, możliwość odpoczynku i normalnego życia. Patrycja czasem nie jest w stanie wstać z łóżka ani skupić myśli. Jej organizm jest przestymulowany i wyczerpany kolejnymi dawkami leków przeciwbólowych. Każdy dzień stał się walką o przetrwanie kolejnych godzin cierpienia i o choć chwilę wytchnienia. Mnie jako matce pęka serce. Widzę, że Patrycja jest już na skraju wyczerpania, że jej stan się pogarsza, a nie możemy nic z tym zrobić.

Nie wiem, ile sił jej zostało. Wspieramy się nawzajem, jak tylko możemy, ale boję się tego, co robi z nią choroba, a czego nie mogę od niej zabrać. Z całego serca wierzę, że da sobie radę. To silna dziewczyna, moja duma i serce. Ale wciąż nie rozumiem, dlaczego los testuje granicę jej wytrzymałości...

Patrycja Sęczkowska

Z powodu ciągłych hospitalizacji Patrycja ma obecnie rok zaległości w szkole i przez długi czas była zmuszona do nauczania zdalnego. Od dwóch lat nie miała normalnych wakacji ani życia nastolatki – jej codzienność to szpitale, ból, kolejne zabiegi, zakażenia i walka o przetrwanie.

Mimo wielu miesięcy leczenia, konsultacji, specjalistycznych zabiegów oraz leczenia neuromodulacyjnego poprawa okazała się niewystarczająca. Podczas ostatnich pobytów w szpitalu lekarze mieli ogromne trudności z dostępem do żył przez ogromną ilość wcześniejszych wkłuć i leczenie. Konieczne było założenie centralnego wkłucia, by dalej podawać leki i prowadzić terapię.

Nie wiedzieliśmy już co robić, gdzie szukać pomocy. Schorzenie i problemy mojej córki mają podłoże neuropelweologiczne, co jest aktualnie dopiero rozwijającą się dziedziną, jeśli chodzi o leczenie. W Polsce wykorzystaliśmy już wszystkie opcje, wydaliśmy wszystkie środki na leczenie – nawet ostatnie 10 tysięcy odłożone na studia Patrycji.

W końcu specjaliści uznali, że jedyną realną szansą może być nowoczesna procedura LION (Laparoscopic Implantation Of Neurostimulation), wykonywana w wyspecjalizowanym ośrodku w Szwajcarii. Wszczepienie stymulatora ma głównie wyciszyć, pobudzić organizm do pracy i wyregulować układ nerwowy – pozwolić Patrycji po prostu żyć, przypomnieć sobie jak to jest nie odczuwać bólu. To nasza ostatnia szansa.

Ale stoimy pod ścianą. Nasze środki, nawet wspomagane przez rodzinę, się wyczerpały, a koszt wspomnianej operacji może sięgnąć nawet 400 000 złotych! Im szybciej zbierzemy kwotę, tym szybciej moja córka w końcu odczuje ulgę. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Patrycja chce już tylko być zdrowa. Chce BYĆ. Proszę, pomóż nam.

Małgorzata

Wybierz zakładkę
Sortuj według