
Los napisał dla Pauliny wyjątkowo okrutny scenariusz... POMÓŻ❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Leczenie dalej trwa! Prosimy, pomóż Paulinie!
Minęło już dużo czasu, a nasza walka trwa. I nie jest wcale łatwiejsza. Każdy dzień to wyzwanie – zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Bo choroba wpływa nie tylko na zdrowie, ale na jakość i sposób życia.
Samodzielność Pauliny jest bardzo ograniczona. Prawa strona jej ciała jest niedowładna, a po amputacji piersi lewa ręka jest bardzo opuchnięta. Córka pozostaje pod stałą opieką poradni: onkologicznej, okulistycznej, gastrologicznej oraz neurologicznej.

Obecnie prowadzone jest leczenie zachowawcze, obejmujące m.in. podawanie suplementów antynowotworowych oraz odpowiednio dobraną dietę, która niestety wiąże się z wysokimi kosztami.
Rehabilitacja trwa, ale to bardzo długotrwały i wymagający proces. Nie wiemy, ile to będzie trwało. Miesiące? Lata? Do końca życia, które nie oszczędziło mojej córki w dokładaniu kolejnych przerażających diagnoz?
Mimo to Paulina wciąż kocha to życie. Dlatego Wasza pomoc jest dla nas kluczowa, byśmy mogli kontynuować leczenie, terapię i zapewnić jej jak najlepsze warunki życia. Każdy gest ma znaczenie, bo razem możemy sprawić, że wśród tych ciemnych chmur zaświeci słońce.
Renata, mama
Opis zbiórki
Moja córka, Paulina, od samego początku nie miała łatwego życia. Przyszła na świat z syndromem Struge-Webera. To ciężka, wrodzona choroba zaliczana do zaburzeń rozwojowych nerwowo-skórnych. Charakteryzuje się przede wszystkim występowaniem płaskiego naczyniaka na twarzy...
Diagnoza była dla mnie trudna, ale wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, żeby pomóc córce. Niestety, w związku z syndromem Struge-Webera u Pauliny występuje także niedowład połowiczy prawostronny, jaskra lewego oka i ślepota ogólna tegoż. Córka zmaga się też z padaczką i upośledzeniem umysłowym...
W dzieciństwie Paulina często chorowała. Łapała różne infekcje, walczyła z żółtaczką czy zapaleniem płuc i oskrzeli. W związku z tym cyklicznie trafiała do szpitala. Musiała też regularnie przyjmować specjalistyczne leki.
Myślałam, że mimo wszystko los odpuści mojej córce, jednak rzeczywistość okazała się dużo bardziej okrutna. Jakiś czas temu u Pauliny zdiagnozowano RAKA ZŁOŚLIWEGO POTRÓJNIE UJEMNEGO lewej piersi. Córka rozpoczęła chemioterapię, która po trzech cyklach została wstrzymana ze względu na liczne powikłania hematologiczne.
Obecnie Paulina jest po amputacji lewej piersi i reoperacji tejże. Nie może przejść radioterapii i chemioterapii ze względu na jej stan ogólny. W związku z tym wymaga specjalistycznego leczenia onkologicznego, neurologicznego, okulistycznego i innych.
Niestety to wszystko wiążę się z bardzo wysokimi wydatkami, których nie jestem w stanie pokryć. W dodatku córka przebywa w szpitalu oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od naszego domu, więc koszty dojazdów także są dotkliwe.
Właśnie dlatego zdecydowałam się poprosić o pomoc. Życie Pauliny od początku było dla niej bolesne i trudne, a mimo to moja córka je kocha i chce dalej żyć. Wierzę, że z Waszą pomocą uda nam się sprawić, że dla Pauliny jeszcze kiedyś zaświeci słońce... Będę wdzięczna za każdą wpłatę!
Renata, mama
- Wpłata anonimowaX zł

Powodzenia
- Anna20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
20 zł