
Wygrała walkę z rakiem i trafiła pod autobus❗️Dziś znów musi zawalczyć o zdrowie i sprawność...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny
Opis zbiórki
Nasza rodzina to tylko dwie osoby – ja i moja mama. Na całym świecie mamy tylko siebie. Nigdy nie przypuszczałam, że w tak krótkim czasie nasze życie zawali się po raz drugi...
Kilka miesięcy temu mama usłyszała diagnozę, której boi się każdy. Nowotwór złośliwy płuca, RAK... Trudno opisać, co czułyśmy w tamtym momencie…
Mama przeszła skomplikowane leczenie onkologiczne, które wywołało u niej wiele powikłań. Każdy dzień był walką o życie, oddech i nadzieję. Gdy w końcu usłyszałyśmy wymarzone słowo „remisja”, uwierzyłyśmy, że najgorsze już za nami.
Nie wiedzieliśmy wtedy, że los znów wystawi nas na próbę…

Nie minęły nawet dwa miesiące od operacji usunięcia guza, gdy w naszym życiu wydarzyła się kolejna tragedia.
Na przejściu dla pieszych, podczas przechodzenia przez ulicę, mama została potrącona przez autobus.
To był moment, który zniszczył wszystko… Zamiast wracać do zdrowia po walce z rakiem, mama ponownie trafiła do szpitala. Doznała wielu bolesnych obrażeń – złamania łopatki, żeber i obojczyka.
Przed nią długie miesiące leczenia i rehabilitacji. Obecnie każdy ruch sprawia jej ból. Osoba, która jeszcze chwilę wcześniej cieszyła się z każdego kroku po operacji nowotworu, dziś ponownie musi uczyć się normalnie funkcjonować…
Niestety to nie koniec naszych problemów. Jeszcze przed wypadkiem mama miała zaplanowaną operację z powodu mięśniaków macicy. Zabieg musiał zostać odłożony z powodu choroby nowotworowej, a wypadek ponownie odsunął go w czasie. Gdy tylko lekarze pozwolą, będzie musiała przejść kolejną operację i następny etap leczenia.

Czasami zastanawiam się, ile jeszcze człowiek jest w stanie udźwignąć. Najpierw druzgocąca diagnoza, potem ogromna radość, że udało się wygrać ze śmiercią. I nagle kolejny dramat, który znów odebrał nam poczucie bezpieczeństwa…
Nigdy nie przypuszczałam, że będę musiała prosić obcych ludzi o pomoc. Dziś jednak nie mam innego wyjścia...
Każda wpłata to dla nas nie tylko wsparcie finansowe. To szansa na rehabilitację, leczenie i odzyskanie przez moją mamę sprawności po tym wszystkim, co musiała przeżyć. To również nadzieja, że po tylu tragediach będzie mogła wreszcie odetchnąć…
Dziękuję za każde wsparcie.
Julia, córka
- Wpłata anonimowaX zł
- Alla300 zł
Желаю скорейшего выздоровления
- Yurii1000 zł
- Olek z Mińsku50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
