Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W oczku Sylwii czai się groźny nowotwór! Liczy się czas!

Sylwia Rudzińska
Pilne!

W oczku Sylwii czai się groźny nowotwór! Liczy się czas!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0136481
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Badania genetyczne i leczenie nowotworu, konsultacje, dojazdy, pobyt

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Sylwia Rudzińska, 3 latka
Pruszcz Gdański, pomorskie
Glejak nerwu wzrokowego
Rozpoczęcie: 25 Czerwca 2021
Zakończenie: 6 Grudnia 2022

Najnowsza aktualizacja

Z ostatniej chwili❗️

19 listopada Sylwia miała operację w CZD w W-wie. Usunięto Jej nerw wzrokowy w lewym oczku wraz z guzem wokół tego nerwu. Guz wycięto w całości. Diagnoza – glejak nerwu wzrokowego. Sylwia pozostaje pod stałą opieką neurochirurga, okulisty i onkologa. Za ok. 3 m-ce będzie miała rezonans sprawdzający oczodołów.

Operację przeszłą dzielnie. Nuerochirurgom udało ocalić się oczko, nerw decydujący o ruchu gałki ocznej oraz nerw decydujący o ruchu powieki. Póki co lewa powieka jest jeszcze zamknięta. Zanim się otworzy potrzeba troszkę czasu. Po zabiegu wszystko goi się dobrze. Sylwia bawi się, jest wesoła i niezwykle kontaktowa. Zachowuje się, jakby nic poważnego w Jej życiu się nie wydarzyło.
Mamy też badania genetyczne z krwi – nie wykryto żadnych deformacji genów, budowa ich jest prawidłowa.

Cieszymy się ogromnie, że najgorsze mamy już za sobą i ufamy, że wszystko dalej potoczy się dobrze.

Dzięki tym wszystkim, którzy wsparli zbiórkę na Sylwię, łatwiej jest nam dźwignąć ciężar kosztów, które przyszło nam ponosić w związku z diagnostyką, leczeniem i dalszą opieką medyczną nad Sylwią.

Zauważyliśmy, że przedłużył Pan zbiórkę do marca. W tym czasie Sylwia będzie miała pierwszy rezonans sprawdzający po operacji. Jak wszystko będzie dobrze, to pewnie na wiosnę zamknęlibyśmy tę zbiórkę.

Z wyrazami szacunku
Rodzice Sylwii

Opis zbiórki

Sylwia ma dopiero 2,5 roku, jest za mała, by zrozumieć, to co się wokół niej dzieje! Kiedy trafiamy na chłodny i sterylny oddział, Sylwusia drży ze strachu. Szpitale to nasza ponura codzienność, która trwa właściwie od narodzin naszej córeczki. Nowotwór, z którym walczymy, zabrał już Sylwii dzieciństwo i zdrowie. Ciężkie leczenie, ciągłe pobyty w szpitalach i stale pogarszający się stan Sylwii sprawił, że trzeba szukać nowej drogi – klasyczna chemia nie działa, dlatego nie możemy dłużej czekać. Badania, które musimy wykonać, dadzą Sylwii jedyną szansę na pokonanie glejaka nerwu wzrokowego! 

Sylwia przyszła na świat z naczyniakiem wargowo-nosowym. Tym znamieniem szybko zajął się naczyniowiec dziecięcy – naczyniak powoli się wchłania. To był nasz pierwszy kontakt ze szpitalami. Myśleliśmy, że to już koniec – niestety…

Sylwia Rudzińska

W czerwcu 2020 roku na lewym kciuku pojawiło się znamię – znów trafiliśmy do kliniki z podejrzeniem czerniaka paznokciowego. Wtedy pierwszy raz nasze serca zabiły mocniej. Ostatecznie zostaliśmy skierowanie na obserwację do dermatologa specjalizującego się w czerniakach, gdzie średnio co 3 miesiące zjawiamy się na kontroli. 

Każde podejrzenie, każda choroba, która dotyka dziecka, jest dla jego rodziców dramatem. My wierzyliśmy, że nasz limit pecha się wyczerpał, kiedy to na początku grudnia zeszłego roku zauważyliśmy coś bardzo niepokojącego... 

Sylwia zawsze miała lekko wypukłe oczka, ale tym razem zauważalna stała się dysproporcja między nimi. Lewe oczko uwypukliło się znacząco na zewnątrz. W tym czasie Sylwia bardzo urosła, a jej wygląd zmienił się – prawe oczko usadowiło się głębiej, zaś to lewe zostało wypchnięte do przodu.

Zaraz na początku roku udaliśmy się do szpitala. Rozpoczęła się diagnostyka i bardzo nerwowe wyczekiwanie. W końcu wiadomość, która niemal rzuciła nas na kolana – guz na dnie oka, pogrubiony nerw wzrokowy – podejrzenie glejaka lewego nerwu wzrokowego…

Przeczuwaliśmy, że dzieje się coś złego, ale nie sądziliśmy, że aż tak. 

Rozpoczęła się walka na śmierć i życie! Sylwia dostała  6 chemii. Każdą chemię przechodziła bardzo ciężko – gorączkowała, dostawała grzybicy, opryszczki, nie jadła. Przy 6-stej chemii przestały już na nią działać leki przeciwgorączkowe. Gdy zaczynano wlewy, wyniki Sylwii były rewelacyjne – lekarze byli nimi zachwyceni. Wcześniej przez 2 lata Sylwia nie znała lekarza – w ogóle nie chorowała. 

Guz po tych 6-ciu chemiach nie zmniejszył się.  Dostaliśmy propozycję, by podawać co miesiąc przez rok silna chemia 2-składnikowa. Boimy się ryzykować ponownego eksperymentu chemioterapią, która po prostu nie działa, a jedynie niszczy organizm naszej córeczki. 

Sylwia Rudzińska

Zbieramy pieniądze na badania genetyczne, które pozwolą nam określić rodzaj nowotworu i przyjąć właściwą linię leczenia. Większość specjalistów twierdzi, że chemioterapia tylko wyniszczy jej mały organizm. Zalecają przeprowadzenie badań genetycznych, gdyż one pozwolą na szybszą diagnostykę, zanim pojawią się zagrażające życiu guzy nowotworowe. Walczymy z czasem o życie i zdrowie naszego dziecka. Wierzymy, że jest sposób by jej pomóc, zanim nowotwór na dobre rozgości się w jej organizmie. 

Prosimy Was o pomoc, by wyprzedzić chorobę, z którą zmaga się nasza maleńka córeczka. Wierzymy, że uda nam się znaleźć kogoś, kto będzie potrafił jej pomóc. Niestety, zarówno badania, jak i w perspektywie leczenie, są bardzo drogie, dlatego zwracamy się do Was. Sami nie damy rady, ale z Wami wszystko musi się udać!

Rodzice

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0136481
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki