Wioleta Lubińska-Gruszczyńska - zdjęcie główne

❗️Wraz z narodzinami córeczki usłyszałam, że mam raka – pomóż przerwać koszmar!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wioleta Lubińska-Gruszczyńska, 34 lata
Bobowo, pomorskie
Nowotwór żołądka
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2021
Zakończenie: 20 września 2021
39 385 zł
Wsparły 792 osoby

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wioleta Lubińska-Gruszczyńska, 34 lata
Bobowo, pomorskie
Nowotwór żołądka
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2021
Zakończenie: 20 września 2021

Opis zbiórki

Mam dwójkę dzieci – dwuletniego Dominika i Zosię, która ma tylko kilka tygodni. Mam też raka – zaledwie parę dni po urodzeniu córeczki zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór żołądka. W momencie, w którym urodziłam swoje drugie dziecko, dowiedziałam się, że umieram...

Jeszcze chwilę temu jedyną rzeczą, o której myślałam było to, by poród przebiegł bez komplikacji, by Zosia przyszła na świat cała i zdrowa. Chciałam być szczęśliwą mamą, wyobrażałam sobie, że tworzę bezpieczny dom swojej rodziny – dom, do którego zawsze chce się wracać. Teraz żyję pomiędzy domem, a szpitalnymi oddziałami...

Wioleta Lubińska-Gruszczyńska

19 lipca – to dzień narodzin Zosi i dzień, w którym lekarze musieli ratować moje życie. Nic nie zwiastowało nadchodzącej tragedii. Byłam wtedy w siódmym miesiącu ciąży, która przebiegała prawidłowo. Tamtego dnia pojawiły się jednak potworne bóle brzucha. Bałam się, że to coś z Zosią, dlatego natychmiast pojechaliśmy na SOR. Lekarze bardzo szybko podjęli decyzję o cesarskim cięciu. Tak na świat przyszła moja córeczka…

Niedługo później okazało się, że przyczyną wszystkiego było pęknięcie guza na żołądku! Badania potwierdziły  inwazyjny nowotwór gruczołowy… 

Nowotwór jest rozsiany, dał przerzuty do otrzewnej, węzłów chłonnych, płuc... Obecnie jestem w trakcie pierwszej chemioterapii. Powiedzieć, że się boję, to jak nie powiedzieć nic. Jestem przerażona. Czy dane będzie mi patrzeć, jak moje dzieci dorastają? Czy moja moje dzieci będą pamiętać mamę? Co się stanie jeśli mnie zabraknie? 

Wioleta Lubińska-Gruszczyńska

Tulę moje dzieci do serca, a w oczach mam łzy, wiem, że muszę być silna, przecież mam dla kogo żyć! Jeśli nie uda mi się pokonać choroby w Polsce, będę szukać ratunku na całym świecie! Muszę być gotowa, gdy pojawi się najlepsza szansa na pokonanie nowotworu! Proszę, pomóż ratować moje życie...

Wioleta

Wybierz zakładkę
Sortuj według