
Walcz z nami o życie Wojtusia❗️Ratunek kosztuje fortunę... POMOCY❗️
Cel zbiórki: Terapia genowa, przelot, pobyt, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
13 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
- Sylwiawspiera już 3 miesiące
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Terapia genowa, przelot, pobyt, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Łatwogang wspiera zbiórkę Wojtusia❗️
Nie umiemy opisać słowami tego, co właśnie czujemy... 💚
Decyzją Piotrka zbiórka naszego Wojtusia zostanie wsparta środkami zebranymi podczas live'a.To dla nas ogromny wzruszenie i nadzieja, której tak bardzo potrzebowaliśmy w tej codziennej walce o zdrowie i życie naszego synka 🥹 Każdego dnia robimy wszystko, by zatrzymać postęp DMD - choroby, która nieustannie odbiera dzieciom sprawność i przyszłość.
Wojtuś jest jeszcze malutki, ale czas ma tutaj ogromne znaczenie. Największą szansą na zatrzymanie choroby pozostaje terapia genowa w USA, której koszt jest niewyobrażalny dla naszej rodziny. Dlatego każda pomoc, każde udostępnienie i każda wpłata znaczą dla nas więcej, niż jesteśmy w stanie wyrazić.

Z całego serca dziękujemy Łatwogangowi i każdej osobie, która dołączyła do akcji dokładając swoją cegiełkę. Dokonaliście czegoś niesamowitego.
Wierzymy, że razem możemy podarować Wojtusiowi przyszłość
Z ogromną wdzięcznością,
Rodzice WojtusiaWalka trwa! A zbiórka stoi w miejscu... Błagamy o pomoc dla Wojtusia!
Ostatnie miesiące to dla naszej rodziny czas intensywnej walki o zdrowie i przyszłość naszego synka Wojtusia. Każdy dzień podporządkowany jest rehabilitacji oraz regularnym zajęciom na basenie, które pomagają mu utrzymać sprawność i dają choć trochę swobody ruchu.

Staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, aby spowolnić postęp choroby i zapewnić mu jak najlepsze warunki do rozwoju. Przed nami bardzo ważny moment – przygotowujemy się do wizyty u profesora w Belgii, z którą wiążemy ogromne nadzieje. To dla nas kolejny krok w poszukiwaniu skutecznych możliwości leczenia i szansa na nowe rozwiązania w walce z chorobą.
Nasza codzienność to nie tylko leczenie, ale także ogromne emocje – strach, niepewność, ale i nadzieja, która nie pozwala nam się poddać. Wierzymy w ludzi i ich dobre serca. Wiemy, że tylko dzięki Wam mamy szansę zawalczyć o życie Wojtusia.

Największą nadzieją jest terapia genowa w USA, która może zatrzymać rozwój choroby. Niestety jej koszt to aż 17 milionów złotych – kwota całkowicie poza naszym zasięgiem. Dlatego każdego dnia prosimy o pomoc, wierząc, że razem możemy dokonać czegoś niezwykłego i dać Wojtusiowi szansę na życie.
Rodzice
Opis zbiórki
Nasz synek trafił do szpitala z ostrym zapaleniem krtani i tchawicy, wyszedł z niego z podejrzeniem diagnozy, która oznacza przedwczesną śmierć… Późniejsze badania potwierdziły, że Wojtuś cierpi na Dystrofię mięśniową Duchenne’a! Jego mięśnie każdego dnia powoli umierają... Teraz zabierają sprawność, a w przyszłości zabiorą życie… Żeby zatrzymać chorobę potrzebujemy ponad 15 milionów złotych! Przychodzimy prosić Was o pomoc w uratowaniu naszego jedynego dziecka!
Gdy Wojtuś pojawił się na świecie, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Nasze długo wyczekiwane, ukochane dziecko. Tak naprawdę przez pierwsze miesiące nie działo się nic niepokojącego, byliśmy przekonani, że mamy zdrowego synka, który będzie się pięknie rozwijał. Ale ta wizja się nie ziści… Wiemy już, że życie naszego dziecka będzie walką o każdy kolejny dzień…

Do szpitala trafiliśmy, gdy synek miał 7 miesięcy. Wojtuś przechodził bardzo poważną infekcję, która wymagała hospitalizacji. Tak bardzo baliśmy się, czy jego malutki organizm da radę zwalczyć chorobę. W trakcie pobytu przeprowadzono całą masę badań. Bardzo wysokie parametry wątrobowe zaniepokoiły lekarzy. Najpierw podejrzewano u Wojtka rdzeniowy zanik mięśni, gdy ta diagnoza została wykluczona, zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie drogich badań genetycznych.
Na wyniki czekaliśmy długo. To były trudne dni, które dłużyły się w nieskończoność… Cały czas mieliśmy nadzieję, że najgorsza wiadomość nie przyjdzie, że może to wszystko jakaś okrutna pomyłka. Niestety 7 marca 2025 zapadł wyrok… Dystrofia mięśniowa Duchenne’a… Choroba, która najpierw sprawi, że Wojtuś usiądzie na wózku, później będzie potrzebował respiratora, a na końcu zabierze go śmierć…

W grudniu nasz synek skończy dwa latka. Jest pogodnym dzieckiem, po którym nie widać choroby. Nie możemy odgonić myśli, ile jeszcze urodzin spędzi, stojąc na nóżkach, nie siedząc na wózku. I ile tych urodzin zostało…
W międzyczasie staraliśmy się dowiedzieć, jak najwięcej o DMD. Pierwsze zderzenie z informacjami o chorobie było straszne… Zobaczyliśmy, jak ciała dorastających chłopców są niszczone przez Dystrofię. Jak trudno im postawić krok, jak trudno złapać oddech… Przeczytaliśmy też, że choroba atakuje wszystkie mięśnie, a największym mięśniem jest przecież serce… Ono w końcu odmówi posłuszeństwa…
Kolejnym ciosem było to, że to ja, jego mama, jestem nosicielką, że przekazałam mojemu synkowi coś tak strasznego. Ale nie mogłam o tym wiedzieć, choroba atakuje tylko chłopców, w rodzinie rodziły się dziewczynki…

Na szczęście w tym wszystkim pojawiła się też iskierka nadziei. Mama jednego z chorych chłopców powiedziała nam, że w USA powstała terapia, która może zatrzymać postęp choroby, może uratować Wojtusia! Okazało się jednak, że cena za terapię genową to ponad 15 milionów złotych…
To było szok – jak życie dziecka może kosztować takie pieniądze?!
Ale nie mamy wyboru. Musimy zebrać tę szokującą kwotę. Dlatego zdecydowaliśmy się założyć tę zbiórkę i prosić Was o ratunek dla naszego maluszka! Każde dziecko zasługuje na szansę na życie, na normalne dzieciństwo, na to, żeby nie cierpieć.

Wojtuś jest oczywiście nieświadomy choroby, jest jeszcze za mały. W przyszłości z pewnością czekają nas trudne pytania o to, dlaczego nie jest taki, jak inne dzieci… Robimy i będziemy robić wszystko, żeby jak najdłużej utrzymać go w dobrej kondycji fizycznej. Obecnie synek uczęszcza na rehabilitację, niedługo rozpocznie też zajęć w ramach WWR (wczesne wspomaganie rozwoju).
Prosimy, nie przechodź obojętnie! Wesprzyj naszą zbiórkę nawet małą wpłatą. Potrzebujemy całej armii dobrych serc, żeby powstrzymać naszego przeciwnika – DMD! Jeśli możesz, pomóż nam nagłośnić zbiórkę. O Wojtusiu musi dowiedzieć się, jak najwięcej osób, żeby udało się go uratować! Ale wierzymy, że damy radę! Z góry dziękujemy za każdą formę wsparcia.
Rodzice
- Justyna Bednarkowa60 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Głos Dobra dla Wojtusia - licytacje
- Wpłata anonimowaX zł
- R.Ch20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Głos Dobra dla Wojtusia - licytacje
- Wpłata anonimowa20 zł

Darowizna przekazana przez skarbonkę Głos Dobra dla Wojtusia - licytacje