
Nie pozwól, by nowotwór zwyciężył! 6-letnia dziewczynka walczy o życie❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Turcji
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Turcji
Rezultat zbiórki
Bardzo dziękujemy za okazane wsparcie!
Nasza walka nadal trwa, więc jeśli nadal tu jesteś, jeśli możesz – prosimy o dalszą pomoc poprzez wpłaty na subkonto!
Rodzice
Aktualizacje
Pomóż nam ocalić córkę przed śmiercią❗️
Kochani, minęło już ponad osiem miesięcy, odkąd nasza córeczka rozpoczęła walkę z tą okrutną chorobą – nowotworem. Teraz rozpoczynamy czwarty blok chemioterapii. Błagamy, pomóżcie nam doprowadzić leczenie do końca...
Liczy się każda, nawet najdrobniejsza wpłata, bo pomnożona przez tysiące dobrych serc, może uratować niewinne, dziecięce życie!
Córeczka miała niedawno kolejną operację. Na skutek licznych wlewów chemii odczuwa bardzo silne bóle kości i stawów oraz zawroty głowy. Z powodu bólu kręgosłupa nie może chodzić – codziennie pracujemy z fizjoterapeutą.
Córeczka ma problemy z narządami wewnętrznymi, wzdęcia, często wymiotuje. W zeszłym tygodniu przez prawie pięć dni miała wysoką gorączkę. Niestety musiała zostać przeprowadzona operacja usunięcia portu z powodu infekcji. To był niezwykle trudny czas. Zeine bardzo cierpiała, a my wylaliśmy morze łez...

Lekarze zabronili nam kontaktowania się z kimkolwiek, ponieważ ryzyko zakażenia lub złapania wirusa jest bardzo wysokie. Każdy zabieg pozostawia ogromne skutki uboczne – waga spada gwałtownie, a potem gwałtownie rośnie z powodu leków hormonalnych. Zeine nadal walczy z zapaleniem jamy ustnej i gardła.
Codziennie żyjemy w strachu, że leczenie może zostać przerwane z powodu nieopłacenia rachunków. Najważniejsze jest jednak to, że chemioterapia działa!
Zostało już tak niewiele... Przebyliśmy długą drogę, osiem miesięcy terapii, bólu, łez i rozpaczy... Nie możemy się teraz poddać i pod żadnym pozorem przerwać leczenia! Klinika zapewnia nam wszystko, co jest niezbędne, aby leczyć córeczkę, ale bez zapłaty nie mogą kontynuować terapii...
Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze – liczymy na kontynuację leczenia i bardzo mocno wierzymy, że nasza córeczka wyzdrowieje. Teraz każdy grosz jest ważny. Dla Zeine to szansa na życie! Ale tylko z Twoją pomocą możemy tę szansę wykorzystać... Prosimy Cię, błagamy, nie przechodź obok!
Rodzice
Walka o życie naszej córeczki trwa❗️Błagamy o pomoc❗️
Kochani, chcemy podzielić się z Wami najnowszymi informacjami dotyczącymi stanu zdrowia naszej córeczki... Błagamy, zostańcie z nami i pomóżcie 💔
Zeine jest teraz podczas ostatniego tygodnia trzeciego bloku chemioterapii. Przed nią jeszcze 4 cykle, które będą rozłożone na dwa miesiące leczenia. Stan Zeine nie jest dobry – niestety skutki uboczne chemii dają o sobie znać...
Leczenie bardzo osłabiło kości naszej córeczki, Zeine nie może chodzić ani stać dłużej, niż parę chwil...
Wykrzywia jej się kręgosłup, próchnica zaatakowała zęby, ma też zapalenie jamy ustnej i gardła, co bardzo utrudnia jedzenie! Zeine jest osłabiona przez częste wymioty, bóle głowy... Mimo to, wciąż walczy, nie poddaje się!

Bywa, że płytki krwi spadają tak gwałtownie, wyniki badań są krytycznie niskie i trzeba przerwać chemioterapię, żeby przeprowadzić procedury regenerujące organizm... Aby uniknąć uszkodzenia narządów wewnętrznych, lekarze często przeprowadzają Zeine transfuzję krwi...
Nasza córeczka ma wielkie marzenie... Chce zostać lekarzem, który ratuje dzieci. Czy kiedykolwiek uda się jej je spełnić? Nie mamy pewności...
Niestety koszty dalszego leczenia są ogromne, a my jesteśmy zdani wyłącznie na Waszą pomoc!
Od Waszej hojności zależy życie naszej córeczki... Pozostała nam już tylko wiara, że nie zostawicie nas samych w tym koszmarze. Tak bardzo prosimy, pomóżcie... Zeine musi żyć!
Niech Bóg chroni Was i Wasze rodziny...
Rodzice Zeine
RAK nie czeka❗️Potrzebna pilna pomoc!
Kochani, niebawem nasza córeczka rozpocznie kolejny etap leczenia – trzeci blok chemioterapii. Zeine się nie poddaje i wciąż walczy, choć cierpi na naszych oczach każdego dnia.
Najważniejsze jest dla nas to, że chemia działa...
Przeszliśmy długą, bolesną i pełną strachu drogę przez ostatnie pół roku... Lekarze mówią, że teraz w żadnym wypadku Zeine nie może przerwać terapii, bo to odebrałoby jej szansę na życie... Cały trud poszedłby na marne!
Leczenie trwa, ale w najbliższych dniach musimy wpłacić, chociaż część kwoty na dalsze działania. W przeciwnym razie szpital znów odmówi Zeine leczenia... Zapewnia nam kompleksową i niezbędną pomoc, jednak bez zapłaty lekarze nie będą mogli kontynuować terapii.

Niestety, rak nie czeka... Stan naszej córki nie jest dobry, jest stale osłabiona, boli ją całe ciało, wymiotuje... Czasami zdarza się, że całymi dniami nic nie mówi... Cieszymy się każdą chwilą, gdy widzimy jej uśmiech.
Choroba i leczenie odebrały Zeine możliwość chodzenia... Teraz na szczęście powoli zaczyna poruszać się sama. Rozpoczęliśmy fizjoterapię i ćwiczenia, żeby pomóc jej zdrowieć.
Jest taka malutka i taka silna... Tak bardzo się stara, znosi tak silny ból... Mamy ogromną nadzieję, że leczenie będzie kontynuowane, że nasza córeczka wyzdrowieje i będzie mogła cieszyć się spokojnym dzieciństwem...
Ale żeby tak się stało, bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia! Sami nie jesteśmy w stanie uratować naszej córeczki...
Teraz każda złotówka jest ważna, bo dla Zeine to szansa na życie. Prosimy, nie przechodźcie obojętnie! Tym, którzy już nam pomagają, dziękujemy z całego serca. Niech Bóg ma w opiece Was, Wasze domy i Wasze rodziny.
Rodzice
Opis zbiórki
Nasza mała córeczka otrzymała koszmarną diagnozę. Ma 6 lat i cierpi na chłoniaka! W jej organizmie rozwija się okrutny nowotwór! Jesteśmy zrozpaczeni, ale będziemy walczyć, dopóki jest nadzieja! Prosimy, pomóż nam!
Wszystko zaczęło się od tego, że na główce naszej córki pojawił się niewielki guzek. Konsultowaliśmy sprawę z wieloma specjalistami, ale wszyscy odsyłali nas do domu, twierdząc, że to krwiak powstały w wyniku urazu. My jednak nie odpuściliśmy. Guzek się przecież powiększał, a w jego okolicy zostały powstawać nowe!
Serce matki czuło, że dzieje się coś naprawdę niedobrego. Tak wiele bym dała, żeby się wtedy pomylić…

Mijały dni, tygodnie, miesiące, a my nadal nie wiedzieliśmy, co dolega naszemu dziecku! W końcu trafiliśmy na lekarza, który po przeprowadzeniu badań skierował nas do onkologa. Byliśmy przerażeni. Po wykonaniu badań nie pozostawiono nam już żadnych złudzeń. To chłoniak, naszą córeczkę zaatakował nowotwór!
Świat wywrócił nam się do góry nogami. Nie mogliśmy zrozumieć, jak to możliwe, że minęło tyle miesięcy, a my dopiero teraz dowiadujemy się o tak strasznej diagnozie! Baliśmy się, że choroba zdążyła już się rozwinąć, nabrać sił i dla naszej córeczki nie będzie już ratunku…
Na szczęście znaleźliśmy szpital w Turcji, który przyjął nas na leczenie. Niestety stan naszej dziewczynki się pogarsza. Ona nie ma już siły jeść, ma gorączkę, silne bóle całego ciała… Łamią nam się serca, gdy patrzymy na jej cierpienie…

Córeczka jest już po pierwszym cyklu chemioterapii. Przed nami kolejne, na które nie mamy środków! Ta sytuacja jest dramatyczna! Nigdy nie sądziliśmy, że będziemy musieli prosić obcych ludzi o pomoc, ale nie mamy innego wyboru! Musimy zrobić wszystko, by ocalić nasze dziecko!
Każdego dnia żyjemy w ogromnym strachu – boimy się, że nie zdążymy. Że dni naszej córeczki są policzone. Prosimy, nie pozwól na to! Uratuj ją...
Rodzice
Wpłaty
- Wpłata anonimowa10 zł
- Sylwia1 zł
- Sylwia1 zł
- Sylwia1 zł
- Sylwia1 zł
- Wpłata anonimowaX zł