Pilne! – 2 wznowa białaczki i szansa na przeżycie Michała!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 17 140 osób
767 969,94 zł (100,83%)
Zbiórka na cel
dokończenie leczenia terapią Car T Cell

Michał Lorens , 21 lat

Józefosław, mazowieckie

ostra białaczka limfoblastyczna – 2 wznowa

Rozpoczęcie: 23 Stycznia 2019
Zakończenie: 9 Lutego 2019

Zobacz wszystkie zbiórki

07 Maja 2019, 16:55
Najnowsze wiadomosci o stanie zdrowia Michała

Michał uzyskał remisję białaczki limfoblastycznej po 4 dawkach inotuzumabu. Remisję stwierdzono w klinice prof. Petera Badera, Michał powinien poddać się teraz kolejnej transplantacji komórek macierzystych, ale decyzji jeszcze nie podjął i w tej chwili przechodzi infekcję ślinianek, co wyklucza zabieg.

Trzymamy kciuki ze wszystkich sił za Michała. Najnowsze informacje o zdrowiu, będziemy zamieszczali na stronie. 

Pokaż wszystkie aktualizacje

08 Marca 2019, 22:26
Wiadomość o stanie zdrowia Michała

Szanowni Państwo,

Michał przeszedł pierwszy cykl leczenia, po którym przez tydzień był poza szpitalem. Wynik badania szpiku pokazuje, że liczba blastów z 99% zmniejszyła się do 20%, ale szpik jest prawie pusty i wartości krwi słabe. Z powodu powolnej regeneracji szpiku i bólu jelit, Michał został przeniesiony na oddział leczenia bólu, do czasu poprawy.

Walka trwa i za tę walkę jesteśmy Wam bardzo wdzięczni!

Jeśli pojawią się nowe wiadomości, będziemy zamieszczać je na bieżąco!

05 Lutego 2019, 13:45
Pomoc od Oskara!

Wielkie serce należy mieć do końca. Oskar Padok, nasz podopieczny dostał od Was wielką szansę. “W tej chwili wiem, że moja walka dobiegła końca – kolejna wznowa jest już nie do pokonania”. Oskar chce, by dobro wracało, by tak jak on każdy walczył do samego końca. Dzięki jego wsparciu niezbędną dla Michała kwotę możemy pomniejszyć o 10 tys. zł.

Michał Lorens

Dziękujemy.

01 Lutego 2019, 00:16
Aktualna sytuacja Michała

Michał jest już na miejcu w klinice. Podjęto leczenie, o które tak bardzo walczymy od kilku dni. Wdług opinii lekarzy, Michała organizm powinien wytrzymać terapię, dlatego wciaż jest ogromna szansa na pokonanie nowotworu!  

Żeby dokończyć leczenie musimy zgromadzić całość środków, dlatego w imieniu rodziny Michała prosimy o pełną mobilizację. 

Michał Lorens

Właśnie rozgrywa się najważniejsza walka w życiu tego chłopaka, dlatego wstrzymujemy oddech i ściskamy kciuki aż do bólu.

Musi się udać!!! 

Dziękujemy!

28 Stycznia 2019, 16:47
Walczymy o miejsce w klinice!

Trudno o ratunek dla Michała, kiedy sytuacja jest tak dramatyczna. Wszystko zmienia się z minuty na minutę... Właśnie otrzymaliśmy informacje ile pieniędzy potrzeba, by dać szansę naszemu dziecku. Kwota ogromna, ale musimy spróbować. Wiemy, że jesteście z nami w tej najważniejszej walce!

Poprosiliśmy o aktualizację kosztów leczenia, stąd zmiana kwoty. Wierzymy, że się uda – musi się udać, bo jeśli nie...

Dziękujemy za Wasze serca. Zrobimy wszystko, by Michał dostał szansę i mógł samodzielnie też Wam podziękować. Jesteście wspaniali, w tych ciężkich chwilach!

23 Stycznia 2019, 16:19
Mama woła o ratunek! Potrzebujemy Waszej pełnej mobilizacji

Czasu właściwie nie ma. Michał powinien pojechać natychmiast – liczą się godziny!

U syna nastąpił kolejny, drugi już nawrót białaczki!

Trudno opisać to, co czuje przede wszystkim Michał. Płaczemy razem z nim, bo trudno to wszystko zrozumieć. Wszyscy koledzy i koleżanki Michała też są wstrząśnięci i wciąż pytają, jak pomóc. Teraz jest na to prawdopodobnie ostatnia szansa!

Aby dać Michałowi jeszcze jedną i pewnie już ostatnią szansę na życie, potrzebne jest, niestety, znów kosztowne leczenie we Frankfurcie.

Michał Lorens

Profesor Bader już zgodził się przyjąć Michała! Wiemy, że sam lek, ratujący życie, kosztuje zbyt dużo, byśmy dali radę go kupić! Do tego dochodzą oczywiście koszty szpitalne i ewentualnie leczenie powikłań, jeśli takie wystąpią. Zaczynamy wojnę z rakiem od nowa...

Błagam, pomóżcie naszemu dziecku ten ostatni raz!

Mama

8 stycznia Michał miał iść do szkoły. 5 stycznia dowiedział się że umiera, a bez leczenie przeżyje najwyżej 3 tygodnie. "Był załamany i mówił straszne słowa – nie chcę się już więcej leczyć" – opowiada ojciec Michała. W Niemczech we Fraknfurcie, lekarze namówili Michała, by ostatni raz zawalczył o swoje życie...

Kolejnej szansy nie będzie, dlatego musimy zrobić wszystko, by go uratować! Jeśli nie zdążymy, Michał przegra z białaczką! Rok temu miał za przeciwnika tylko raka. Teraz jest o wiele gorzej, przeciwników jest więcej – rak – 2 wznowa, czas i pieniądze. Michał ma 19 lat,a choroba sprawiła, że musiał dojrzeć, musiał zacząć myśleć o czymś, co jeszcze nie powinno go dotyczyć – o śmierci...

Michał Lorens

Kiedy pierwszy raz w jego życiu pojawiła się białaczka, Michał długo siedział w internecie, czytał, jakie ma szanse, jak długo jeszcze będzie żył. Wtedy był to szok, bo oznaczało to, że wraz z pełnoletnością kończy się normalne życie. Nigdy już nie zapomni strachu, który opadł na niego w drzwiach oddziału onkologicznego i wypełnił jego życie.

Oddział miał stać się jego jedynym domem, jedyną szansą na życie, jego być albo nie być. Nic dziwnego, że tak bardzo się bał… Na oddziale onkologicznym widział tylko to, co wcześniej znał jedynie z telewizji. Choć żył i walczył o życie, dla świata niemal umarł, bo kuracja ostrą chemią wymusiła izolację. Przeszedł przez najgorsze, po leczeniu niemal słaniał się na nogach, dlatego może słowa lekarza brzmiały tak okrutnie – "leczenie nic nie dało, wszystko na nic, bo chemia nie przyniosła poprawy. Trzeba zastosować mocniejszą, taką, która zniszczy szpik, a potem spróbować ostatniej deski ratunku – przeszczepu." To wszystko brzmiało jak zły sen, który był zaprzeczeniem tego, jak Michał wyobrażał sobie swoje życie. Musiał być dzielny, wtedy kiedy chciało mu się płakać, nie mógł zawieść swojej mamy, która płakała wciąż za nich oboje.

Czuł, że umiera na oczach rodziców, których przecież nigdy nie chciał rozczarować. Teraz patrzył, jak matce pęka serce, jak ojciec bezradnie ściska pięści. Najgorsze było to, ze życie biegło dalej, i jeśli on nie da rady dotrzymać mu kroku, nigdy nie uda mu się do niego wrócić. Pozostała nadzieja, bo kiedy ma się 19 lat, nadziei jest w człowieku bardzo dużo. Starasz się odszukać szans, trzymać się ich kurczowo, bo wtedy wracają w pamięci dobre obrazy, wraca sens.

Michał Lorens

Michał czekał na nowy szpik i marzył o tym, co będzie, kiedy koszmar się skończy. Może uda się zrobić maturę, może przyjdzie czas na wakacje, po których wreszcie będą studia... Michał wiedział, że będzie celebrował każdą minutę życia, jeśli dostanie to życie z powrotem.

Kiedy powiedzieli, że szpik podjął prace, Michał czuł się już jak zwycięzca. Zaczął planować dalej niż na miesiąc do przodu, zaczął już żyć wyobrażeniem o końcu tego piekła. Obiecał sobie, że już nigdy tu nie wróci, bo już dość czasu zabrał mu rak.

Nie było na świecie większego cierpienia, niż to, które opanowało go, w chwili, gdy usłyszał słowa lekarza – "ostra białaczka limfoblastyczna typu B, PH like – 2 wznowa!" Szpik po przeszczepie nie dał rady, komórki nowotworu wygrały, walkę o jego życie. Koniec?

Lekarze z Kliniki Hematologi i WUM powiedzieli wtedy, że w kilku klinikach na świecie w ramach leczenia tego typu lekemi stosuje się dopuszczoną do obrotu przed kilkoma miesiącami w USA nową rewolucyjną terapię białaczek znaną pod nazwą CAR T. Chimeric antigen receptors stanowią przełom w leczeniu raka. Terapia daje 90% pozytywnych odpowiedzi, jednak nie jest stosowana jeszcze w Polsce i krajach UE. Pozytywna odpowiedź przyszła z Frankfurtu, gdzie Michał może się leczyć, teraz kiedy doszo do 2 wznowy wciąż jest mała szansa na uratowanie życia Michała. Przeszkoda jest tylko jedna – pieniądze!

Jeśli zdążymy zebrać dodatkowe środki, Michał dokończy całą terapię, która może ocalić go przed śmiercią. Bez tego, jego życie skończy się w chwili, kiedy powinno się dopiero rozkręcać. Nie pozwólmy śmierci pokrzyżować planów tego wspaniałego chłopaka.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 17 140 osób
767 969,94 zł (100,83%)