
Pomóż Weronice wygrać walkę z nowotworem. RATUNKU❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy na leczenie
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy na leczenie
Opis zbiórki
Weronika – to oddana mama, kochająca partnerka, która dla swoich bliskich jest w stanie zrobić wszystko. Jest młodą kobietą, ma przed sobą jeszcze całe życie, mnóstwo czasu i pięknych chwil z rodziną. Niestety los, który zawsze był dla niej okrutny, teraz zrzucił na nią kolejną tragedię.
Weronika w oczach wszystkich, którzy poznają ją bliżej, jest pogodną, pracowitą kobietą, która zawsze poświęcała się dla innych i nigdy nie prosiła o pomoc. Ma trójkę kochanych dzieci – Emilkę, Olka i Anastazję, które są dla niej wszystkim. Chciałaby pokazać im świat i zapewnić szczęśliwe dzieciństwo.
Niestety teraz musi mierzyć się z postępującą chorobą, która wysysa z niej wszystkie siły...
Wszystko zaczęło się 5 lat temu po narodzinach jej najmłodszej córeczki – Emilki. Weronika zauważyła na ciele wystający pieprzyk wielkości główki od zapałki. Udała się do lekarza rodzinnego, aby skonsultować czy zmiana jest niegroźna, ale ten zbagatelizował problem. Na szczęście Werka nie odpuściła i umówiła się na konsultację dermatologiczną. Niestety to, co wydawało się być niegroźnym pieprzykiem, okazało się nowotworem złośliwym…
Weronika przeszła operację usunięcia czerniaka i była pod stałą kontrolą onkologiczną. Pomimo strachu, wierzyliśmy, że udało się jej pokonać chorobę.
Nic bardziej mylnego... Pierwsze objawy zaczęły się w maju. Weronika zaczęła odczuwać silny ból w nadgarstku. Dolegliwości były na tyle uciążliwe, że udała się na badania. Doszukiwano się powodu, jednak początkowo nikt nie powiązał problemów z ręką z poprzednim nowotworem. Obrano bardziej kierunek ortopedyczny, podejrzewano kontuzję nadgarstka.
Do czasu… W maju Weronika straciła czucie w prawej ręce, miała pozaciskane palce i przykurcze, następny był paraliż. Niestety z czasem zaczęła również tracić przytomność… Trafiła na SOR, gdzie od razu powiązano te dolegliwości z przebytą wcześniej chorobą… Lekarze zabrali Weronikę na tomograf, który tylko potwierdził przypuszczenia.
Na taką informację nikt nie jest przygotowany i nikt nigdy nie chce jej usłyszeć. U mojej przyjaciółki zdiagnozowano wtórny nowotwór złośliwy mózgu i opon mózgowo – rdzeniowych.
Choć to diagnoza zwalająca z nóg, nie możemy się poddać. Jesteśmy w trakcie badań i szukania najskuteczniejszego leczenia. Niestety operacja jest niemożliwa, ze względu na to, że w głowie Weroniki jest 5 ognisk choroby. Szukamy wszędzie, gdzie tylko możemy. Moją przyjaciółkę czeka badanie rezonansem, po którym będzie można stwierdzić, jaka jest najlepsza droga leczenia.
Niestety stan Weroniki z każdym dniem się pogarsza. Wcześniej miała problemy tylko z nadgarstkiem. Obecnie odczuwa ogromny ból również w nodze, prawej części twarzy i w brzuchu. Są takie dni, gdy czuje się dobrze, jednak przeważają te, w których musi mierzyć się z nieustającymi atakami bólu i drgawek. NIE MAMY CHWILI DO STRACENIA!
W szpitalach onkologicznych nie ma już miejsc… Jeśli lekarze podejmą się leczenia – konieczne będą dojazdy na radioterapię, w dalszej przyszłości być może również chemioterapię. To wszystko jest niezwykle kosztowne, ale daje nadzieję na pokonanie tej strasznej choroby... Bardzo boję się, jak Weronika to zniesie. Obecnie każdy najmniejszy wysiłek sprawia jej ogromną trudność. Nie może przygotować obiadu dla dzieci, zająć się nimi, wyjść na spacer. Gdy tylko wyjdzie na dłużej na zewnątrz – traci przytomność.
O jej problemach dowiedziałam się od córki. Nasze pociechy chodzą razem do szkoły. Weronika nie chciała prosić o pomoc. Mam nadzieję jednak, że wie, że nie zostawimy jej z tym samej. Nasza mała społeczność robi wszystko, aby odciążyć ją w tej trudnej sytuacji.
Ona zawsze miała serce na dłoni, nigdy nie odmówiła nikomu pomocy. Teraz bardzo jej potrzebuje… I choć sama o nią nie poprosi, my błagamy! Weronika ma dla kogo żyć, dla kogo walczyć. Ma przy sobie kochającego partnera i wspaniałe dzieci, które każdego dnia bardzo martwią się o zdrowie mamy.
Wierzymy, że nie przejdziecie obok nich obojętnie. Wasze ogromne serca mają niesamowitą moc. Proszę, pomóżcie sprawić, aby słońce zaświeciło dla tej rodziny. Naprawdę bardzo na to zasługują.
Anna - przyjaciółka
- Wpłata anonimowa20 zł
Walcz!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Werka walcz i wracaj do zdrowia!❤
- Wpłata anonimowa20 zł
Wierzę, że wszystko się uda i wrócisz do zdrowia!
- Wpłata anonimowaX zł
