
Moja walka o życie bez bólu się nie kończy! Błagam, pomóż mi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, spłata długu za odbytą operację, zabieg
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, spłata długu za odbytą operację, zabieg
Aktualizacje
Kwota zbiórki została zwiększona o 50 tysięcy! Pomocy!
Kochani, niestety, w ostatnim czasie pojawiła się kolejna diagnoza, która znów wywróciła moje życie do góry nogami. Po wielu miesiącach bólu, badań i szukania odpowiedzi usłyszałam, że choruję na zaawansowaną endometriozę...
Choroba powoduje silny, codzienny ból i wpływa na każdy aspekt mojego życia. Po konsultacjach i specjalistycznych badaniach zostałam zakwalifikowana do bardzo trudnej operacji usunięcia zmian endometrialnych.
Niestety, koszt zabiegu to około 50 tysięcy złotych. Dla mnie to niewyobrażalna kwota – szczególnie że nadal walczę o sprawność po operacji kręgosłupa i próbuję poradzić sobie z kosztami wcześniejszego leczenia.

Mam dopiero 24 lata, a większość mojego życia to nieustanna walka z bólem, strachem i ograniczeniami. Mimo wszystko nie chcę się poddać. Chcę mieć szansę na życie, w którym ból nie będzie odbierał mi codzienności i marzeń...
Dlatego ponownie proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie. Dziękuję, że jesteście ze mną w tej walce...
Weronika
Opis zbiórki
Nawet nie wiem, ile już godzin spędziłam w gabinetach lekarskich, w salach rehabilitacyjnych i szpitalach. Przez okrutną diagnozę moje życie zamieniło się w koszmar! Ogromny ból towarzyszy mi już od tak wielu lat, że nie pamiętam, jak to jest żyć bez niego. Nie zamierzam się jednak się poddawać i chcę dalej walczyć o lepszą przyszłość! Proszę, przeczytajcie moją historię!
Praktycznie całe moje życie toczy się w cieniu leczenia i rehabilitacji, ale też wielkiego bólu i cierpienia. Wszystko to za sprawą okrutnej choroby, z jaką przyszło mi się mierzyć – wrodzoną wadą rdzenia kręgowego, a także długą listą współistniejących dolegliwości.
Kiedy miałam 14 lat, moja wada kręgosłupa znacznie się pogłębiła, a dolegliwości przybrały na sile, dlatego konieczna była operacja. Niestety, zabieg nie przyniósł oczekiwanych efektów... Co gorsza, badania wykazały, że w kanale kręgowym wytworzył się tłuszczak! Guz naciskał na nerwy, co w efekcie powodowało straszliwy ból, który całkowicie paraliżował moje życie...
Dzięki wsparciu udało mi się przejść jedną operację, a potem drugą. Niestety to nie zakończyło moich problemów. Wciąż towarzyszył mi ogromny ból, który ciągle się nasilał... Wyniki kolejnego badania wykazały powiększenie się tłuszczaka oraz ponowne zakotwiczenie rdzenia kręgowego!

W grudniu 2023 roku miałam konsultację u dotychczasowego profesora i nie dostałam, niestety, dobrych wiadomości – moja sytuacja przerosła jego możliwości... Aby mi pomóc, konieczne było całkowite usunięcie tłuszczaka z kanału kręgowego! To bardzo skomplikowany zabieg, który wiąże się z ogromnym ryzykiem. Mógł on usunąć ból, ale także mógł sprawić, że trafię na wózek na dłuższy lub krótszy czas. Musiałam jednak spróbować!
Przez ponad rok szukałam pomocy dosłownie wszędzie, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Najpierw nadzieję dali mi lekarze z Nowego Jorku. Byłam już po pierwszych ustaleniach, otrzymałam kosztorys i miałam już zbierać środki na operację. Jednak wtedy nagle mój stan się pogorszył... Musiałam przejść kolejne badania. Na szczęście udało mi się trafić na nowego lekarza, tutaj w Polsce, który dał mi szansę!
Upragnioną operację przeszłam 9 czerwca 2025 roku, a zaraz po niej rozpoczęłam intensywną rehabilitację. Choć pojawiły się po drodze także nowe problemy zdrowotne, w tym z biodrem, to staram się nie poddawać. Za mną już 3 turnusy rehabilitacyjne, a od około 2 tygodni poruszam się prawie bez wózka. Jeśli mam dobry dzień, to przy wsparciu laski ortopedycznej, jestem w stanie przejść nawet 500 metrów!

Jednak nadal pojawiają się dni, w których ogarnia mnie ból, zmęczenie i osłabienie, a do wykonywania wielu czynności potrzebuję wsparcia innych osób. Przede mną też badania kontrolne. Dlatego tak ważne jest dla mnie kontynuowanie leczenia i intensywnej rehabilitacji. Tylko tak będę mogła utrzymać to, co udało się osiągnąć dzięki operacji i robić kolejne postępy!
Niestety to nie koniec wyzwań, które jeszcze mnie czekają... Jestem Wam bardzo wdzięczna za dotychczasowe wsparcie finansowe, dzięki któremu mogłam przejść w czerwcu tak ważny zabieg. Niestety nie udało mi się zebrać wtedy pełnej kwoty, a terminu operacji nie mogłam przełożyć. Dlatego teraz chciałabym poprosić Was również o pomoc w spłacie powstałego zadłużenia.
Droga do normalnego życia, bez bólu i pojawiających się na każdym kroku trudności jest jeszcze długa. Wierzę, że z Waszym wsparciem będzie jednak możliwa. Dlatego raz jeszcze przychodzę do Was i zwracam się z wielką prośbą! Każda, nawet najmniejsza wpłata tak wiele dla mnie znaczy. Już dziś za wszystko Wam dziękuję!
Weronika
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa200 zł
- Drużyna Kurczaki Pieczone Golf Naterki2000 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Maciej Mikiciuk250 zł
- Warmińskie Kocury2000 zł
Golfowe wsparcie
- Werikowscy100 zł