Weronika Kriaczok - zdjęcie główne

Musimy zdążyć, by choroba nie wypowiedziała ostatniego słowa... Ratujemy Weronikę❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Turcji

Organizator zbiórki:
Weronika Kriaczok, 7 lat
Dnipro
Szyszyniak zarodkowy (pineoblastoma)
Rozpoczęcie: 11 maja 2022
Zakończenie: 18 sierpnia 2022
3065 zł(0,89%)
Wsparło 88 osób

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Turcji

Organizator zbiórki:
Weronika Kriaczok, 7 lat
Dnipro
Szyszyniak zarodkowy (pineoblastoma)
Rozpoczęcie: 11 maja 2022
Zakończenie: 18 sierpnia 2022

Opis zbiórki

Byliśmy pewni, że nasza córeczka jest zdrowa. Nic nie wskazywało na to, że w jednej chwili wszystko się zmieni, a my staniemy oko w oku ze śmiertelną chorobą. Do niespełna 3 roku życia Weronika była dokładnie takim samym dzieckiem, jak każdy jej rówieśnik. Teraz walczy o życie w zimnych szpitalnych ścianach oddziału onkologii, a my błagamy Cię o pomoc!

Nasze rodzinne szczęście, którym się cieszyliśmy, zostało nam brutalnie zabrane przez chorobę.  Bóle głowy, wymioty, problemy z widzeniem nie zwiastowały niczego dobrego. Do samego końca jednak nie dopuszczaliśmy do siebie złych myśli, wierząc w to, że wszystko wróci do normy. Nic bardziej mylnego. W tym momencie koszmar się dopiero rozpoczynał…

U Wiktorii zdiagnozowano pineoblastomę. To rzadki nowotwór, który rozwija się w komórkach szyszynki mózgu. Rozpoczęliśmy leczenie córeczki zarówno u siebie na Ukrainie, a także w Moskwie, a następnie w Turcji. Szukaliśmy ratunku wszędzie! Przecież Wercia musi żyć...

Weronika Kriaczok

Gdy usłyszeliśmy, że choroba została pokonana, w naszym życiu znów zapanowała radość, a ciągły strach nareszcie odpuścił. Mieliśmy wrażenie, że nasze dziecko urodziło się drugi raz – że jako rodzina otrzymaliśmy drugą szansę, za którą byliśmy niesamowicie wdzięczni. Niestety, nie na długo...

We wrześniu 2021 roku usłyszeliśmy tak bardzo niechcianą diagnozę – wznowa. Od września wraz z córką przebywam w Turcji. Córeczka cały czas śpi, nie ma siły nawet na to, by unieść powieki. Gdy już otworzy swoje oczka, widać w nich tylko ból, cierpienie i rozpacz… Nawet uśmiech jest dla niej ogromnym wysiłkiem. Gdy widzimy, że choć na moment jej stan zdrowia się poprawie, jesteśmy najszczęśliwsi.

Chemioterapia stała się naszą codziennością. Weronika ma 7 lat, a przeżyła więcej niż niejeden dorosły. Od września przyjęła 4 cykle chemii, przed nią kolejne 2. Terapie nie przynosi oczekiwanych efektów… Weronika potrzebuje autoprzeszczepu. 

Koszty leczenia w Turcji przerastają nas, a walka cały czas trwa. Musimy wyrwać ją z tego onkologicznego piekła, jednak sami nie damy sobie rady! Prosimy o pomoc, o ratunek dla naszego dziecka!

Rodzice Weroniki

 

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według