Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Śmierć taty i niepełnosprawność❗️Każdy krok Weroniki grozi upadkiem - pomóż!

Weronika Staśko

Śmierć taty i niepełnosprawność❗️Każdy krok Weroniki grozi upadkiem - pomóż!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0003277
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Operacja stopy, konsultacje i wizyty

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Weronika Staśko, 19 lat
Słupsk, pomorskie
Mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 17 Października 2022
Zakończenie: 17 Stycznia 2023

Poprzednie zbiórki:

Weronika Staśko
17 023,95 zł ( 100,01% )
Wsparły 234 osoby
01.10.2017 - 16.01.2018

operacja, aby Weronika przestała odczuwać ból i mogła chodzić

17 023,95 zł ( 100,01% )

operacja, aby Weronika przestała odczuwać ból i mogła chodzić

Opis zbiórki

Weronika, moja córka, od urodzenia zmaga się z niepełnosprawnością. Lekarze mówili, że w ogóle nie będzie chodzić... Dzięki ciężkiej walce i 2 operacjom Weronika stanęła na nogi, niestety - zmaganie się z ogromnym bólem sprawia, że konieczna jest trzecia operacja... 

Choroba Weroniki to nie jedyna tragedia, jaka dotknęła naszą rodzinę. Kilka lat temu zmarł mój mąż, tata Weroniki, a potem mój tata, jej ukochany dziadek... Oboje bardzo wierzyli, że Weronika stanie na nogi. Zrobimy wszystko, by tak się stało - dla nich... Bardzo prosimy o pomoc!

Weronika urodziła się w 8. miesiącu ciąży. Bardzo się wtedy bałam. Ten strach nie minął, tylko przybrał na sile, bo spadła na mnie kolejna straszna wieść... Okazało się, że Wercia ma wadę serca. Stwierdzono u niej ubytek w przegrodzie między przedsionkami, brak fragmentu ściany, który je oddziela. Weronika miała tylko roczek, gdy wylądowała na operacyjnym stole. To jednak nie był koniec, ale dopiero początek, bo zaraz po naprawieniu serduszka zaczęła się walka o sprawność.

Stan zdrowia córeczki pogarszał się, jej mięśnie słabły... Lekarz postawił diagnozę Mózgowe Porażenie Dziecięce pod postacią niedowładu spastycznego z przewagą strony prawej... Powiedział, że Weronika nie będzie chodziła, że jest skazana na wózek. Nie mogłam się z tym pogodzić... Szukałam ratunku, nie poddawałam się. Nie mogłam pozwolić, aby moje dziecko nigdy nie chodziło. Znalazłam lekarza w Gdańsku, który dał nam nadzieję, że Weronika zacznie chodzić.

Weronika Staśko

Jeździliśmy co 3 miesiące na  zastrzyki z toksyny botulinowej. Gdy Weronika miała 3 latka, zaczęła stawiać pierwsze kroki... Cała rodzina cieszyła się, jakbyśmy wygrali szóstkę w lotto. Może Wercia nie biegała jak inne dzieci, ale dla mnie jako matki liczyło się, że chodzi, że nie będzie skazana na wózek inwalidzki, że da sobie w życiu radę.

Przez ponad 11 lat jeździliśmy na zastrzyki, które z czasem, niestety, zaczęły deformować stopy. Pojawił się ból przy chodzeniu, Weronika częściej zaczęła się przewracać. W 2016 roku natrafiłam na artykuł o profesorze, który pomaga takim dzieciom jak moja córka (kiedyś nie było takiego dostępu do informacji, trzeba było szukać na własną rękę). Na pierwszą konsultację czekałyśmy ponad rok. Warto było - profesor obiecał, że Weronika w końcu będzie mogła nosić normalne adidasy i zapomni o butach ortopedycznych. Córeczka skończyła przyjmować zastrzyki i czekała na operację stóp. Wydawało się, że wszystko idzie ku dobremu... Niestety, potem spotkała nas tragedia... Pół roku przed operacją zmarł  tata Weroniki.

Nie zdążyliśmy nawet przestać płakać, gdy zdarzył się kolejny koszmar... Rok później na pasach został potrącony jej dziadek. Dziadzio bardzo wspierał Weroniczkę, wierzył, że jego wnuczka będzie jeszcze kiedyś zdrowa. Niestety obrażenia, jakie doznał podczas wypadku, były tak poważne, że sam potrzebował 24-godzinnej opieki. Zmarł po ponad 2 latach od wypadku, dzień przed Wigilią w 2020 roku.

Weronika Staśko

Weronika przeszła w swoim krótkim życiu tak wiele - choroba, strata dwóch bliskich osób, taty i dziadka, operacja stóp, kolana... Wciąż nie poddaje się, walczy o sprawność i samodzielność, o to by inni nie spostrzegali ją przez pryzmat jej niepełnosprawności... Chce pokazywać innym, że człowieka nie ocenia się przez to, jak chodzi, jak wygląda, tylko kim jest. Skupiła się na tym ,co sprawia jej radość, czyli nauce śpiewu. Tu nie liczy się, jak stawia kroki...

Niestety, potrzebna jest kolejna operacja - potrójnej artrodezy stępu lewej stopy. Jest szansa, że dzięki temu Weronika będzie lepiej chodziła, bez bólu, bez łez... Córka nie skarży się, ale wiem, że jest jej ciężko, jak ludzie przyglądają się temu, jak chodzi, jak mówią o tym, że jest niepełnosprawna... Ma szansę poruszać się normalnie. Bardzo w to wierzymy ja, babcia i Weronika... Prosimy o Twoją pomoc.
 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0003277
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki