Weronika Wojnowska - zdjęcie główne

Zanim dojdzie do operacji potrzebne jest specjalistyczne leczenie! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki higieniczne, dieta

Organizator zbiórki:
Weronika Wojnowska, 14 lat
Kraków
Zespół Downa, wrodzone wady rozwojowe przegród serca- ubytek przegrody międzykomorowej, małopłytkowość, tętniak odcinka piersiowego tętnicy głównej
Rozpoczęcie: 29 października 2025
Zakończenie: 30 kwietnia 2026
5324 zł
WesprzyjWsparło 81 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0858290
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0858290 Weronika

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Weronice poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki higieniczne, dieta

Organizator zbiórki:
Weronika Wojnowska, 14 lat
Kraków
Zespół Downa, wrodzone wady rozwojowe przegród serca- ubytek przegrody międzykomorowej, małopłytkowość, tętniak odcinka piersiowego tętnicy głównej
Rozpoczęcie: 29 października 2025
Zakończenie: 30 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Znamy termin operacji! Pomóż!

    Kochani, wracamy do Was z nowymi informacjami na temat stanu zdrowia Weroniki. Od momentu, kiedy u mojej córki wykryto tętniaka na łuku aorty, nasze życie stało się ciągłą walką z czasem.

    Ostatnie miesiące to dwa trudne pobyty w szpitalu (w listopadzie i lutym), wiele konsultacji kardiochirurgicznych, kardiologicznych oraz żmudne przygotowania, w tym wyleczenie zębów, by wykluczyć każdy stan zapalny przed operacją. Niestety, dokładne badania pokazały, że sytuacja jest jeszcze trudniejsza, niż sądziliśmy. Problemem jest też zastawka aortalna oraz gałęzie tętnic płucnych.

    Stan Weroniki jest na tyle skomplikowany, że operacja niesie ze sobą ogromne ryzyko. Jednak my się nie poddajemy. Pojawiła się nadzieja w uniwersyteckim szpitalu w Prokocimiu.

    Wyznaczono termin operacji - 24 marca 2026 r. Tego dnia Weronika trafi na blok operacyjny. To będzie najtrudniejszy dzień w naszym życiu. Wiemy, że droga do zdrowia będzie długa i bolesna, dlatego po raz kolejny, z pokorą, prosimy Was o wsparcie.

    Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę oraz słowo otuchy. Prosimy Was szczególnie o modlitwę w dniu 24 marca. Bądźcie wtedy myślami z naszą dzielną córeczką. Wierzymy, że razem uda nam się przejść przez to piekło. Dziękujemy, że jesteście z nami.

    Mama

Opis zbiórki

Kiedy po poronieniu dowiedziałam się, że znów noszę pod sercem dziecko, płakałam ze szczęścia. Wierzyłam, że tym razem los się do nas uśmiechnie. Ciąża przebiegała książkowo, nic nie wskazywało na to, że nasze życie w jednej chwili zamieni się w niekończącą się walkę o każdy oddech naszej córeczki.

Weronika przyszła na świat w ciszy. Zamiast pierwszego krzyku, niepokój. Zaczęła sinieć, saturacja spadała, lekarze w pośpiechu zabrali ją na badania. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam słowa, których żadna matka nigdy nie chce usłyszeć: "Pani córka ma ciężką wadę serca".

Zaraz po porodzie trafiła do inkubatora, a kilka dni później do szpitala w Prokocimiu. Tam poznaliśmy prawdę, Weronika ma bardzo złożoną wadę serduszka, która zagraża jej życiu. W wieku zaledwie trzech tygodni przeszła pierwszą operację, rekonstrukcję łuku aorty i założenie bandingu na pniu płucnym. Od tego dnia zaczęło się nasze nowe życie, życie na walizkach, między oddziałami, badaniami, salami operacyjnymi i strachem o to, czy jej serduszko zniesie kolejny zabieg.

Za Weroniką już dwie poważne operacje serca, dwa cewnikowania i liczne zabiegi. Ostatni, we wrześniu, miał być tylko rutynowym doprężeniem stentów. Wyszliśmy ze szpitala z kolejną, druzgocącą diagnozą: tętniak łuku aorty. Lekarze mówią jasno to bardzo niebezpieczne. Każdy dzień to tykająca bomba.

Weronika Wojnowska

Jakby tego było mało, nasza córeczka zmaga się również z zespołem Downa i zespołem Alagille’a (Żiderta), potwierdzonym genetycznie. Ma uszkodzoną wątrobę, słabe napięcie mięśniowe, problemy hematologiczne i endokrynologiczne. Mimo to każdego dnia walczy z uśmiechem, który rozdziera serce.

Dziś Weronika ma 14 lat. To cud, że wciąż jest z nami. Przed nami kolejna operacja serca, bardzo ryzykowna, ale konieczna, by mogła żyć. Zanim do niej dojdzie, musimy przygotować córeczkę, wyleczyć ząbki, wykonać tomografię, przejść szereg badań, rehabilitacji i konsultacji. To wszystko kosztuje ogromne pieniądze, a nasz świat już dawno stanął na głowie.

Przez lata próbowaliśmy radzić sobie sami, ale dziś już nie dajemy rady. Nie proszę o luksus, proszę o życie mojego dziecka. Każda złotówka to nadzieja, że Weronika znów się uśmiechnie. Każde udostępnienie to szansa, że ktoś jeszcze usłyszy o jej walce. 

mama Weroniki

Wybierz zakładkę
Sortuj według