Pilne!
Yan (Jan) Malynovskyi - zdjęcie główne

DRUGA WZNOWA❗️Trwa dramatyczna walka o życie 10-letniego Janka... POMOCY❗️

Cel zbiórki: Ratowanie życia - leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Yan (Jan) Malynovskyi, 10 lat
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu, ślepota jednego oka, zez jawny, głuchota jednostronna
Rozpoczęcie: 1 czerwca 2026
Zakończenie: 1 września 2026
1418 zł
WesprzyjWsparło 38 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0807818
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0807818 Yan

Stała pomoc

3 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jankowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące

Cel zbiórki: Ratowanie życia - leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Yan (Jan) Malynovskyi, 10 lat
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu, ślepota jednego oka, zez jawny, głuchota jednostronna
Rozpoczęcie: 1 czerwca 2026
Zakończenie: 1 września 2026

Opis zbiórki

Gdy piszę te słowa, cała się trzęsę... Janek, mój ukochany synek, ma DRUGĄ WZNOWĘ❗️Czy nowotwór wrócił, by odebrać mi go na zawsze? Jestem przerażona, praktycznie nie śpię... Tak bardzo się boję, że gdy się obudzę, Janka już nie będzie. Nasz koszmar trwa. Musimy szukać ratunku za granicą – lekarze w Polsce nie są nam już w stanie pomóc, proponują hospicjum.

Nie mogę się na to zgodzić. Nie przestanę walczyć. Zrobię wszystko, by ocalić mojego synka. Chcemy jak najszybciej rozpocząć leczenie w Izraelu, w miejscu, gdzie zaproponowano nam dalszą terapię – leczenie ostatniej szansy... Niestety, koszty powalają na kolana. Dlatego dziś to na kolanach BŁAGAM Was o pomoc w ratowaniu Janka! Jesteście naszą jedyną nadzieją...

Yan Malynovskyi

Nasza walka z nowotworem rozpoczęła się we wrześniu 2021 roku – to wtedy po raz pierwszy zauważyłam, że "coś jest nie tak". Janek miał problemy z utrzymaniem równowagi, mówił coraz gorzej i niewyraźnie... Modliłam się, by matczyna intuicja po raz pierwszy mnie zawiodła. Tak się jednak nie stało… Po krótkiej diagnostyce usłyszałam, że mój maleńki chłopczyk... UMIERA.

Od tego dnia minęło już blisko 5 lat. Gdy dowiedziałam się, że Janek jest śmiertelnie chory chciałam wyć z rozpaczy, póki nie usłyszy mnie ktoś, kto jest w stanie przerwać ten koszmar.

Nie było jednak czasu do stracenia i już 21 września 2021 roku Jan przeszedł operację. Niestety, komplikacje były okrutne. Po wybudzeniu z narkozy okazało się, że Janek nie domyka prawego oka, a cała prawa strona jego ciała była niesprawna. Syn, który do tej pory był tak pełny życia – nie mógł postawić nawet jednego kroku i przez kolejne miesiące poruszał się na wózku inwalidzkim.

Yan Malynovskyi

Jednak dzięki intensywnej rehabilitacji i ogromnej sile Janek stanął na nogi. Zaczęliśmy znów cieszyć się małymi sukcesami, żyć nadzieją... Gdy myśleliśmy, że udało się nam wygrać ze śmiercią, że udało się wyjść cało z piekła onkologii… Koszmar powrócił z podwójną mocą: WZNOWA! 

Codziennie jeździliśmy na protonoterapię, a oprócz niej Janek przyjmował też chemioterapię w tabletkach. Synek całkowicie stracił słuch w prawym uchu. Staraliśmy się nie załamywać. Walczyliśmy z całych sił. 

Niestety z początkiem tego roku stan synka zaczął się drastycznie pogarszać. Janek ma sparaliżowaną całą prawą stronę ciała. Praktycznie już się nie porusza... Nie ma sił – jeździ na wózku. Jest wyczerpany latami walki. 

Yan Malynovskyi

15 kwietnia dowiedzieliśmy się o drugiej wznowie. Pamiętam tę chwilę jak przez mgłę. Trudno było przyjąć tę informację, jeszcze trudniej jest z nią żyć... Doszliśmy do momentu, w którym lekarze w Polsce rozkładają ręce – zrobili wszystko, co mogli. 

Teraz musimy szukać pomocy za granicą. Znamy wstępne koszty leczenia w Izraelu – są ogromne – to setki tysięcy złotych. Czekamy na ostateczny kosztorys. Szukam pomocy wszędzie. Jeżeli będzie trzeba zabiorę Janka nawet na koniec świata, zrobię wszystko, by ratować jego życie. Wiem, że każdy z Was zrobiłby to samo dla swojego dziecka.

Dlatego raz jeszcze, prosto z serca proszę o pomoc. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o Janka. Mój synek, tak jak każde inne dziecko, nie zasługuje na to, co go spotkało. Nie mogę odbierać mu szansy na życie, jeśli wciąż ją ma, jeśli lekarze zza granicy mówią wprost – TO NIE KONIEC, możemy uratować Janka...

Mama Janka

Wybierz zakładkę
Sortuj według