Sebastian Jankowski - zdjęcie główne

NOWOTWÓR mnie niszczy, ale muszę walczyć dla żony i córek❗️POMOCY❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Sebastian Jankowski, 44 lata
Lubochnia, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych wewnątrzwątrobowych
Rozpoczęcie: 6 maja 2025
Zakończenie: 27 sierpnia 2025
64 075 zł(100,38%)
Wsparło 970 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Sebastian Jankowski, 44 lata
Lubochnia, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy wątroby i przewodów żółciowych wewnątrzwątrobowych
Rozpoczęcie: 6 maja 2025
Zakończenie: 27 sierpnia 2025

Kochani Darczyńcy – nigdy nie zapomnę tego, co dla mnie zrobiliście!

Zbiórka osiągnęła 100%! Dzięki Wam mam szansę opłacić nierefundowane leczenie onkologiczne! 

Dziękuję Wam za okazane wsparcie. Pokazaliście, że macie ogromne serca! 💚

Sebastian

Opis zbiórki

Nigdy nie pomyślałbym, że spotka mnie coś tak strasznego. Zawsze starałem się dbać o zdrowie. Prowadziłem aktywny tryb życia, dużo morsowałem, wędkowałem i bardzo rzadko chorowałem. Co roku robiłem profilaktyczne badania potrzebne do pracy i wszystkie wyniki były wręcz wzorowe. Do czasu...

Kilka lat temu zacząłem odczuwać bardzo silny ból brzucha. Nigdy w życiu czegoś takiego nie czułem. Miałem wrażenie, że ktoś rani mnie nożem. Leki przeciwbólowe zupełnie nie pomagały, więc poszedłem do lekarza. Miałem nadzieję, że uda się znaleźć jakieś rozwiązanie. Zamiast tego usłyszałem najgorszą z możliwych diagnoz: NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY!

Okazało się, że ostry ból jest spowodowany tym, że guz urósł na tyle, że przestał się mieścić pod żebrami... W tamtej chwili nie wiedziałem, co mam myśleć i czuć. Miałem świadomość, że każdy może zachorować na nowotwór, ale byłem zupełnie zdezorientowany. Przecież wcześniej nie miałem żadnych objawów!

Sebastian Jankowski

Po miesiącu od pierwszego USG zacząłem przyjmować chemię. Leczenie bardzo mnie osłabiło, ale przyniosło efekty. Później przeszedłem immunoterapię i przez 14 miesięcy przyjmowałem specjalny lek. Miałem nadzieję, że to będzie koniec. Że ten POTWÓR na zawsze da mi spokój...

Niestety się myliłem. Nowotwór wrócił, a razem z nim kolejne guzy... Otrzymałem kolejną chemię, ale tym razem nie przyniosła efektów. Czułem się naprawdę źle. W styczniu 2025 roku miałem robiony kolejny tomograf, który wskazywał, że guzów jest jeszcze więcej...

Sebastian Jankowski

Mój stan jest na tyle ciężki, że większość lekarzy w Polsce nie dawała mi szans i nadziei. Jednak dzięki wsparciu, jakie okazaliście mi w poprzedniej zbiórce, mogłem opłacić specjalistyczne badania za granicą! To dzięki nim wiem, że walka nie jest przegrana. Muszę przeprowadzić kolejne badania, a później czeka mnie jeszcze nierefundowane leczenie. 

Niestety, koszt jest ogromny, ale to moja jedyna nadzieja. Muszę zrobić WSZYSTKO, żeby wrócić do zdrowia i wygrać z chorobą. Właśnie dlatego zdecydowałem się ponownie poprosić o pomoc. Walczę nie tylko dla siebie, ale też dla mojej żony i dwóch córek. Nie mogę ich zostawić! 

Z całego serca dziękuję każdej osobie, która do tej pory mnie wsparła. Dzięki Wam odzyskałem nadzieję. Dziś znów proszę: pomóżcie! Każda, nawet najmniejsza wpłata to dla mnie wielka szansa...

Sebastian

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Ewa
    Ewa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Bóg pomoże

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Jesteśmy z Tobą!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    45 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł