

Udar mózgu odebrał mojemu mężowi sprawność! Pomóż!
Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Kolejne problemy cofnęły efekty rehabilitacji!
Życie bardzo okrutnie nas doświadcza. Rok 2023 nie należy do najbardziej udanych...
Początek zeszłego roku napawał nas optymizmem, a rehabilitacja przynosiła świetne rezultaty. Wiesław z każdym dniem nabierał sił. Niestety, gdy powoli odzyskiwał samodzielność, 20 czerwcu 2023 r. pojawiły się problemy kardiologiczne. Potem natomiast, równo pół roku później, 20 grudnia doszedł niespodziewanie uraz biodra!
Operacja biodra cofnęła wszelkie postępy. To, czego się dotychczas nauczył dzięki wcześniejszej rehabilitacji, zostało zapomniane! Dziś trzeba zacząć od początku...

Napotkane problemy mocno obniżyły nasz nastrój... Jednak w walce o sprawność nie mamy czasu na załamania. Musimy kolejny raz zebrać wszystkie siły i podjąć raz jeszcze walkę o życie Wiesława. On powoli odzyskuje sprawność i motywację do dalszych ćwiczeń.
Niestety rehabilitacja jest bardzo kosztowna. Wierzymy, że z Twoją pomocą Wiesławowi uda się wygrać walkę o sprawność!
Żona Wiesława, Beata
Walka trwa i nie ma czasu na ziewanie!
Kochani, dzięki Waszym środkom, zaangażowaniu znajomych i bliskich, rehabilitantom i trenerom oraz przede wszystkim ciężkiej pracy Wieśka widzimy ogromne postępy.
Przekazujemy Wam fotorelację z ćwiczeń i rehabilitacji aby się pochwalić, iż te zmagania nie idą na marne. Rehabilitacja dwa razy dziennie, wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne, dieta, pomoc rehabilitantów i lekarzy to, jak sami widzicie, codzienność Wieśka.

Jak mówi stare Chińskie przysłowie: „jak stajesz to się cofasz” - i właśnie na to nie możemy sobie pozwolić. Marzeniem Wieśka jest zagrać z wnukiem w piłkę, więc jak sam mówi, nie ma leżenia. Przed nim ciągła walka bez zwalniania.
Wiesiek powoli wraca do sprawności, jednak przed nim jeszcze daleka droga. Aby móc się dalej rehabilitować, potrzebne są pieniądze.
Zwracamy się z gorącą prośbą, abyście w miarę swoich możliwości dalej wspierali Wieśka w każdy możliwy dla Was sposób.

Korzystając z okazji chcielibyśmy Życzyć Wam Wszystkim przede wszystkim Dużo Zdrowia i Uśmiechu w tych trudnych dla nas wszystkich czasach. Dbajcie o siebie i swoich bliskich.
Wiesiek i Beata.
Opis zbiórki
Jeszcze do niedawna Wiesiu żył na pełnych obrotach. Spełniał się jako wspaniały mąż, cudowny tata i - jak mówią nasze wnuki - najlepszy na świecie dziadek. Uwielbiał zajmować się domem i ogrodem. Gdziekolwiek się nie pojawiał, zawsze przynosił ze sobą dobrą atmosferę. Nie znam osoby, która nie lubiłaby spędzać czasu z moim mężem. Niestety, po nieszczęśliwym wypadku nasze życie bardzo się zmieniło...
Wiesław przez ponad 25 lat pracował w elektrociepłowni. Bardzo lubił swoją pracę, jednak dużo wolnego czasu poświęcał na prace w ogrodzie. Dbał o trawę, sadził kwiaty, zajmował się owocami i warzywami. Cieszyłam się jego radością, bo widziałam jaką satysfakcję mu to sprawia. Wiesław lubił też pomajsterkować w garażu lub zmienić coś w domu. Dzięki niemu nasza codzienność była naprawdę piękna.
Nikt nie mógł przewidzieć nieszczęścia, które za chwilę miało się wydarzyć…

Pewnego dnia po powrocie z pracy, mąż szykował się, by pójść do wnuków. Są one zdecydowanie jego największą radością. W miarę możliwości starał się spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Jak się później okazało - nie dotarł na miejsce. Mąż niespodziewanie upadł na podłogę. Kiedy go zobaczyłam, poczułam ogromny strach. Strach, który na moment całkowicie mnie sparaliżował. Sprawdziłam puls męża i natychmiast zadzwoniłam po pomoc. Karetką przewieziono go do szpitala, gdzie po wielu badaniach i godzinach ogromnego niepokoju, usłyszałam przerażającą diagnozę - udar niedokrwienny prawej półkuli mózgu.

Początkowo ta informacja do mnie nie docierała. Jak to - mój mąż pełen siły, zdrowia i pozytywnego nastawienia, tak nagle dostał udaru? Czas mijał, a do mnie powoli docierało to, co się stało. Obawiałam się, że z mężczyzny pełnego sił, Wiesiu będzie teraz cieniem samego siebie.
Na szczęście rehabilitacja daje nam mnóstwo wiary w lepszą przyszłość. Wiesław wziął udział w turnusach, dzięki którym zaczyna stawiać pierwsze kroki. Powoli wchodzi po schodach, a także potrafi przesiąść się z łóżka na wózek. Jestem taka szczęśliwa kiedy widzę, jak robi takie postępy. Mimo że lekarze uznali wylew za bardzo rozległy, powiedzieli też, że jeśli mąż dalej będzie brał udział w rehabilitacjach, za dwa lata zacznie sprawnie chodzić tylko za pomocą kul.

Obecnie Wiesław potrzebuje stałej opieki i pomocy nawet przy prostych, codziennych czynnościach. Aby wrócić do pełni sił i sprawności, Wiesiu musi poddać się kolejnej, intensywnej rehabilitacji. Jej koszty są ogromne, dlatego bardzo proszę o pomoc. Wierzę, że wspólnymi siłami uda się zebrać potrzebne środki, a mąż otrzyma szansę na powrót do dawnego życia. Twoje wsparcie tak wiele dla nas znaczy!
Żona Wiesława, Beata
- Anonimowa Pomagaczka100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Iwona i Marek200 zł
Bądźcie dobrej myśli,bo po co być złej...Trzymamy kciuki Wiesiu!
- Wpłata anonimowa50 zł
- Butikfashionstreet50 zł
Szybkiego powrotu do zdrowia i wszystkiego dobrego