

Straciłem nogę! Pomóż mi zawalczyć o sprawną przyszłość!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc społeczna
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc społeczna
Aktualizacje
Twoja pomoc odmienia moje życie i daje siłę do dalszej walki!
Kochani!
Chciałbym przede wszystkim z całego serca podziękować Wam za dotychczasowe wsparcie! Okazaliście mi wiele dobra, dzięki czemu mogłem rozpocząć walkę o poprawę mojej sprawności!
Moja rehabilitacja powoli idzie do przodu, ale odczuwam i widzę już znaczne efekty. Bardzo się cieszę, że mogłem ją rozpocząć i mam w sobie dużo determinacji, by osiągać coraz więcej!

Wiedząc, jak trudna jest walka o odzyskanie sprawności, zająłem się także niesieniem pomocy dla dzieci z wszelkimi niepełnosprawnościami. Ze wsparciem moich kolegów związanych z zawodem marynarskim udało się zebrać trochę sprzętu i urządzeń do ćwiczeń, które zostały przekazane do ośrodków.
Jeszcze raz dziękuję za Waszą pomoc, która każdego dnia daje mi siłę do dalszej walki. Będę wdzięczny za dalsze wsparcie w moim powrocie do sprawności!
Wiesiu
Opis zbiórki
Wszystko zaczęło się dwa lata temu, zacząłem opadać z sił. Przejście nawet 100 metrów stawało się dla mnie problematyczne. Cierpiałem na ból nogi. Wcześniej pracowałem na statku, była to ciężka, ale piękna praca. Wiązała się z wieloma odpowiedzialnymi zadaniami, rozładunki czy załadunki potrafiły trwać kilkanaście godzin. Nie sprzyjało to kontrolowaniu poziomu cukrów i podań insuliny – choruję na cukrzycę. I wtedy zdarzyła się największa tragedia w moim życiu.
Początkowo mała rana na palcu u stopy, która była wynikiem uderzenia, zaczęła się rozrastać. W krótkim czasie przeszła na wszystkie palce u stopy, wdarła się gangrena i żadne leczenie nie pomagało. Z zaawansowaną miażdżycą trafiłem do szpitala, gdzie dokładnie 24 grudnia 2023 roku została podjęta decyzja o amputacji mojej nogi aż do kolana. Byłem przerażony!
Gdy obudziłem się po operacji, nie mogłem uwierzyć w to co się dzieje. Jednak po zajrzeniu pod szpitalną pościel zrozumiałem, że moje życie diametralnie się zmieniło. Miałem zapewnione wsparcie psychologów, ale wizja, że nie wrócę już do ukochanej pracy odbierała mi nadzieję na lepsze jutro…
Niestety okazało się, że konieczna jest jeszcze jedna operacja! Gangrena zaatakowała dalszą część nogi, co doprowadziło do amputacji większego jej fragmentu. Gdy mój stan się ustabilizował zostałem wypisany do domu. Droga, którą przeszedłem, aby być w miejscu, w którym obecnie się znajduję, kosztowała mnie wiele, ale dziś pozytywnie patrzę w przyszłość.
Mam szansę na powrót do pracy jako kapitan statku, muszę jedynie stanąć na nogi. Brzmi to może banalnie, ale wiem, że przede mną niezwykle trudna droga do odzyskania sprawności. Mam już protezę, dzięki której mam nadzieję, już wkrótce postawię swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tego jednak będę potrzebował intensywnej rehabilitacji i dalszego leczenia, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Bez Waszego wsparcia nie dam rady!
Jestem osobą samotną, ale wierzę, że w tym najtrudniejszym starciu nie zostawicie mnie samego! Kada złotówka ma dla mnie ogromne znaczenie i jest na wagę złota. Jeśli możesz, proszę – POMÓŻ MI!
Wiesiu
- Wpłata anonimowa50 zł
- Jadwiga Klimczyk50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- 30 zł
- Barbara250 zł
Boże Dopomóż
- Barbara250 zł
Boże Dopomóż