Wiktor Dudziński - zdjęcie główne

Strażak walczy o zdrowie – przez lata pomagał innym, teraz sam potrzebuje pomocy!

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Wiktor Dudziński, 65 lat
Bełżec, lubelskie
Uraz czaszkowo-mózgowy, liczne złamania
Rozpoczęcie: 19 maja 2021
Zakończenie: 8 marca 2026
15 545 zł(23,57%)
Do końca: 8 dniBrakuje 50 413 zł
WesprzyjWsparło 249 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0131896
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Wiktor Dudziński, 65 lat
Bełżec, lubelskie
Uraz czaszkowo-mózgowy, liczne złamania
Rozpoczęcie: 19 maja 2021
Zakończenie: 8 marca 2026

Aktualizacje

  • Wiktor walczy i nadal potrzebuje pomocy!

    Kochani Darczyńcy, mijają kolejne lata od kiedy WIktor uległ wypadkowi podczas wycinki drzewa, w wyniku którego doznał urazu czaszkowo-mózgowego z licznymi złamaniami oraz długotrwałego okresu nieprzytomności, ale nadal potrzebna jest pomoc!

    Po wypadku Wiktor przebywał w szpitalu SKN4 w Lublinie, gdzie pozostawał w śpiączce. Po wybudzeniu, w stanie utrudnionego kontaktu, został przewieziony do Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej Votum w Sawicach. Obecnie czynności dnia codziennego sprawiają mu znaczne trudności. Rozwija się niedowład ręki i nogi.

    Wiktor Dudziński

    Wiktor jest niezdolny do samodzielnej egzystencji — nie rozumie spraw życia codziennego, relacji międzyludzkich ani kwestii materialnych. Występują u niego poważne problemy psychiczne i poznawcze, zaburzenia pamięci, nerwowość, trudności w rozumieniu sytuacji oraz brak kontroli nad emocjami i zachowaniem...

    Kiedyś pomagał innym, dziś sam potrzebuje pomocy oraz stałej opieki psychiatrycznej, kardiologicznej i terapii logopedycznej. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy do tej pory wsparli Wiktora, i prosimy o dalszą pomoc. Z góry dziękujemy!

    Rodzina Wiktora

Opis zbiórki

Wiktor na co dzień pracował na kolei. Całe swoje życie poświęcił pracy, która stała się także jego ogromną pasją. Służba w Ochotniczej Straży Pożarnej była dla niego czymś dodatkowym, ale równie ważnym.

Wszystko, co robił w swoim życiu, robił na sto procent! Uczestniczył i pomagał ludziom w wielu akcjach, zarządzał i opiekował się strażnicą i wozami bojowymi. Do momentu wypadku...

Tego pechowego dnia Wiktor pojechał przycinać drzewa. W takcie pracy spadła na niego gałąź… Natychmiast został przewieziony do szpitala. Doszło do urazu czaszkowo-mózgowego, a także licznych złamań. 

Przed Wiktorem jeszcze wiele operacji, które są szansą na powrót do zdrowia. Zaraz po pobycie w szpitalu powinien trafić do ośrodka specjalizującego się w rehabilitacji osób po tak poważnych urazach. Tylko to daje szansę na powrót do sprawności, samodzielne oddychanie, poruszanie się, czy zwyczajną rozmowę. Rozmowę, za którą tak bardzo tęsknimy. Wiąże się to jednak z bardzo wysokimi kosztami, na które nas nie stać.

Zawsze Wiktor pomagał nam. Teraz to my pomóżmy Wiktorowi odzyskać sprawność!

Kochająca Rodzina

Wybierz zakładkę
Sortuj według