Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Całe ciało to niegojąca się rana...Życie Wiktorka to ból. Pomóż!

Wiktor Jurasz
Zbiórka zakończona

Całe ciało to niegojąca się rana...Życie Wiktorka to ból. Pomóż!

Cel zbiórki:

Dwuletnie leczenie Atopowego Zapalenia Skóry

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Wiktor Jurasz, 5 lat
Siemianowice Śląskie, śląskie
Atopowe Zapalenie Skóry
Rozpoczęcie: 21 Lipca 2020
Zakończenie: 31 Sierpnia 2020

Opis zbiórki

Płacz Wiktorka rozdziera serce… Jego rany nigdy się nie goją. Mój synek cierpi, wciąż je rozdrapuje - tak wygląda każdy dzień. Robimy, co w naszej mocy, by ulżyć synkowi w cierpieniu, ale leczenie pochłania ogromne środki. Dlatego bardzo prosimy o pomoc dla Wiktorka, byśmy mogli zapewnić mu niezbędne środki opatrunkowe i leki na kolejne dwa lata walki z chorobą.

Nasz synek od 3 miesiąca życia cierpi na ciężką postać Atopowego Zapalenia Skóry, które jest wywołane silną alergią pokarmową, wziewną i kontaktową. Jego skóra jest właściwie przez cały czas czerwona, rozpalona, pokryta grudkowatą wysypką, która swędzeniem doprowadza synka do szału. Ma dopiero 3-latka, nie rozumie, że nie może się drapać, że będzie jeszcze gorzej. Jego całe ciało nieustannie swędzi - dla takiego maleńkiego dziecka to niewyobrażalna katorga.

Wiktor Jurasz

Stan zapalny jest wszędzie: na nóżkach, rączkach, brzuszku, plecach, pachwinach. On już nie wie, jak to jest żyć bez świądu i bólu. Nawet bawiąc się, jedną rączką nieustannie się drapie, a drapie się tak długo, aż z rany zaczyna ciec krew, bo tylko wtedy zaczyna odczuwać ulgę od świądu. Niestety, od ciągłego drapania na jego paluszkach u rączek pojawia się ropa, a paznokcie, mimo że krótko przycięte, są wywinięte w drugą stronę. 

Obecnie w bardzo, bardzo fatalnym stanie są całe nogi Wiktorka. Ma tylko pojedyncze punkciki zdrowej skóry, a cała reszta w strasznym stanie zapalnym. Rączki i plecy też wyglądają bardzo źle, są skrajnie suche z wielkimi czerwonymi plackami zapalnymi. Cała skóra jest twarda jak u słonia i strasznie ciężko przyjmuje nawilżanie. Zakrwawione i przyklejone do ran ubranka to już dla nas chleb powszedni, choć tak bardzo chcielibyśmy zabrać ten ból i wziąć na siebie. To niemożliwe...

Wiktorek ma bardzo ograniczoną dietę, a każda próba jej rozszerzenia kończy się silnym zaostrzeniem zmian skórnych, puchnięciem ust oraz pokrywkami dodatkowo na istniejących już zmianach atopowych. Jesteśmy pod stałą kontrolą alergologa i dermatologa, jednak Wiktor jest najcięższym przypadkiem, z jakim lekarze się spotykają. Jego stan jest trudny do ustabilizowania - ma alergię właściwie na wszystko. 

Wiktor Jurasz

Staramy się uczynić codzienność Wiktorka choć odrobinę bardziej znośną poprzez ciągle smarowanie naprzemienne emolientami oraz maściami robionymi w aptece. Jego skóra jest skrajnie sucha i ciągle się łuszczy. Bardzo ciężko jest ją nawilżyć, nawet mimo wsmarowywania w nią ogromnej ilości kremów. 

Niestety nie jesteśmy w stanie  w pełni złagodzić i wyleczyć jego bólu, ponieważ koszty leczenia są tak wysokie, że nas, rodziców na to nie stać.  Stan zapalny jest dosłownie na całym ciele. Serce się kraje, widząc rany, z których wypływa krew. Ból sprawia każdy dotyk, ruch, zmiana ubranek… Chcemy to zmienić. Prosimy o pomoc na pokrycie kosztów leczenia Wiktorka, który jest pod stałą kontrolą dermatologa i alergologa. Prosimy, pomóżcie naszemu synkowi poznać życie bez bólu… 

Rodzice Wiktora

Obserwuj ważne zbiórki