

By po latach walki przez grymas bólu przebił się uśmiech!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badanie genetyczne WES
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, badanie genetyczne WES
Aktualizacje
Nowe wieści od Wiktora! Potrzebna jest Twoja pomoc!
Drodzy Darczyńcy! Choć każdego dnia podejmuję wiele starań, aby zapewnić Wiktorowi lepsze jutro, to przed nami wciąż długa i trudna droga. Dlatego nadal bardzo potrzebuję Waszego wsparcia!
Mój syn jest pod stałą opieką wielu specjalistów. Kontynuuje leczenie, które ułatwia mu codzienne funkcjonowanie, w tym naukę w szkole. Ważna jest także intensywna rehabilitacja, której nie możemy przerwać! To właśnie dzięki niej Wiktor może wzmacniać siłę mięśni, poprawiać koordynację psychoruchową, a także zmniejszać dolegliwości bólowe w obrębie stawów.

Niestety wzrok mojego syna cały czas się pogarsza. Dlatego teraz czekamy na rezonans głowy, który jest zaplanowany na 18 sierpnia 2025 roku. Musimy również wykonać badanie genetyczne WES. Jego koszt to aż 6 tysięcy złotych! Badanie jest naszą wielką nadzieją! Liczymy, że dostarczy nam odpowiedzi na wszystkie pytania. Niestety przy stałych kosztach leczenia i rehabilitacji, ten wydatek przekracza nasze możliwości finansowe.
Jestem wdzięczna za dobroć, którą dotychczas od Was otrzymaliśmy! Jednak do walki o lepszą przyszłość nadal potrzebujemy dodatkowego wsparcia. Dlatego ponownie zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc! Każda złotówka ma dla nas wielkie znaczenie!
Mama
Nierefundowane badanie ostatnią deską nadziei! POMOCY!
Kochani,
bardzo proszę, nie zamykajcie serc przed Wiktorem...
Mój synek nadal cierpi i nikt nie potrafi mu pomóc! Jego przypadek jest wyjątkowo skomplikowany! Do tej pory żaden lekarz nie był w stanie postawić pełnej diagnozy.
Nasza nadzieja leży w badaniu WES, którego wynik może okazać się brakującym elementem tej skomplikowanej układanki. Niestety, badanie nie jest refundowane, a jego koszt przekracza moje możliwości finansowe.

Badanie może być kluczem do skutecznego leczenia i poprawy jego jakości życia. Podarujcie Wiktorkowi szansę na zdrowe, szczęśliwe dzieciństwo, które powinno być prawem każdego dziecka!
Z serca proszę o Waszą pomoc!
Mama
Nowe informacje! Wiktor wciąż potrzebuje pomocy!
Niestety nie mamy dobrych wieści. Wiktorek wymaga dalszej pilnej diagnostyki, na którą nie mamy środków!
Wczoraj, po wizycie lekarskiej, dostaliśmy skierowanie do szpitala na przyjęcie nas na oddział neurologii. Pierwszy wolny termin? Koniec lipca! Nie mogę w to uwierzyć...
Nie mamy tyle czasu. Pozostaje nam prywatna klinika, która wykona rezonans w znieczuleniu ogólnym. To będzie się wiązało z dużym kosztem, na który w chwili obecnej nas nie stać.
Zdiagnozowane u synka choroby niestety doprowadziły do dalszych komplikacji zdrowotnych: skoliozy piersiowej i przykurczu obustronnego ścięgien Achillesa.
Wiktor w ostatnim czasie żyje w ogromnym bólu, na który nie pomagają nawet leki farmakologiczne. Rehabilitacja spowalnia proces postępowania choroby, ale i tak nie jest w stanie całkowicie go zatrzymać.
Modlę się, żeby udało nam się znaleźć specjalistę, który nam pomoże, zanim Wiktor będzie zmuszony przesiąść się na wózek inwalidzki!
Jako matka nie mogę patrzeć, jak choroba doprowadza dziecko stopniowo do kalectwa. Czuję się bezradna w tej sytuacji. Wiktor wymaga specjalistów, do których bardzo ciężko jest nam się dostać.
Wydatki się mnożą, a nam brakuje pieniędzy. Błagamy o pomoc!
Mariola, mama
Opis zbiórki
Za każdym razem, kiedy lekarze brali mnie na rozmowę, zamierałam. Czułam, że stajemy oko w oko z coraz większymi problemami. Wiedziałam, że mój synek na swoich barkach dźwiga ogromny ciężar i że ja – jego mama muszę mu w tym pomóc! Autyzm, zespół Arnolda – Chiariego, liczne torbiele i ciągłe podejrzenia innych chorób. Czy to nie za dużo, jak na tak małe dziecko?
Wszystko zaczęło się, kiedy Wiktor skończył 4 lata. Właśnie wtedy zauważyliśmy pierwsze niepokojące objawy. Nasz synek stronił od kontaktów z rówieśnikami, bawił się sam i miewał częste napady agresji. Zaczęliśmy się niepokoić... Bez zastanowienia rozpoczęliśmy nasz maraton. Biegaliśmy od lekarza do lekarza i szukaliśmy pomocy. Był to dla nas bardzo wyczerpujący czas, pełen narastającego lęku i permanentnego stresu.
Wiktor przeszedł szereg badań, które wykazały długą i przerażającą listę diagnoz – spektrum autyzmu, zespołu Arnolda Chiariego, torbiel szyszynki, torbiel oponowo – nerwowy kręgosłupa, elastopatię, a także podejrzenie poważnej choroby tkanki łącznej...

Trudno mi opisać słowami to, co czuje matka, kiedy dowiaduje się, że jej dziecko jest tak poważnie chore... Serce rodzica po prostu pęka na pół. Mój syn ma już 7 lat, a ja z każdym rokiem coraz bardziej martwię się o jego przyszłość. Czy liczne choroby i zaburzenia pozwolą mu normalnie żyć?
Już teraz zaburzenia znacznie obniżyły jego jakość życia. Dzieciństwo naszego syna niczym nie przypomina tego, które wiodą jego rówieśnicy. Nasz harmonogram wypełniają po brzegi konsultacje i wizyty u specjalistów.
Wiktor wymaga całodobowej opieki, a także codziennej, intensywnej i kosztownej rehabilitacji, która jest dla niego ostatnią szansą na samodzielne życie. Rehabilitacja pomaga naszemu synkowi nie tylko walczyć o sprawność, ale także rozwijać umiejętności poznawcze, społeczne, komunikacyjne...

Pragniemy, dać Wiktorowi szansę na dalszy rozwój, większą sprawność i lepszą przyszłość. Intensywne leczenie oraz rehabilitacja, mogą przynieść naszemu dziecku trwałą poprawę jego funkcjonowania. Niestety koszty są ogromne... Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak prosić Was o pomoc!
Mama
- Katarzyna ŁukasikX zł
- Agnieszka20 zł
- AlicjaX zł
- Agata100 zł
- DomagałaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł