Wiktor Szałaga - zdjęcie główne

Marzymy, żeby nasz synek kiedyś sam stanął na nogach, żeby sam podszedł do nas i się przytulił... Pomożesz?

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Wiktor Szałaga, 9 lat
Poznań, wielkopolskie
Skutki wcześniactwa, mózgowe porażenie dziecięce, deformacja kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 9 kwietnia 2026
Zakończenie: 9 lipca 2026
1113 zł(1,74%)
Brakuje 62 717 zł
WesprzyjWsparły 24 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0484527
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0484527 Wiktor

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Wiktorowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Wiktor Szałaga, 9 lat
Poznań, wielkopolskie
Skutki wcześniactwa, mózgowe porażenie dziecięce, deformacja kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 9 kwietnia 2026
Zakończenie: 9 lipca 2026

Opis zbiórki

Nasz synek od pierwszych chwil musiał walczyć o zdrowie i życie. Wiktor przyszedł na świat jako wcześniak – w 35. tygodniu ciąży. Lekarze od razu powiedzieli nam, że stan naszego dziecka jest bardzo ciężki. Od pierwszej minuty życia Wiktor miał problemy z oddychaniem, zaburzeniami krzepnięcia krwi, oraz wzmożonym napięciem mięśniowym. Synek przez całe swoje dotychczasowe życie walczy o zdrowie i lepsze jutro. 

Wiktor jest pod stałą opieką wielu różnych specjalistów m.in. neurologa, gastrologa, chirurga naczyniowego, ortopedy, neurochirurga czy rehabilitanta. Wskutek niedotlenienia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym, ma wzmożone napięcie mięśniowe. Pomimo tego, że synek jest już w wieku szkolnym – sam nie siedzi, nie chodzi i ma niesprawną lewą rękę…

Wiktor Szałaga

Wiktor dużo rozumie i wbrew przeciwieństwom losu jest pogodnym dzieckiem oraz ma ogromną motywację, by walczyć o samodzielność. W 2020 roku przeszedł już operacje przedłużenia ścięgien w pachwinach i pod kolanami, poza tym przyjmował bolesne zastrzyki z botuliny. Każdego dnia patrzymy na naszego synka i widzimy, jak bardzo chce być jak inne dzieci. Marzy, by pobiegać za piłką tak, jak jego idol Cristiano Ronaldo lub potańczyć jak jego drugi idol Michael Jackson. Chce sam się ubrać, pomóc w domu, po prostu żyć normalnie, ale choroba wciąż odbiera mu tę szansę. 

Wiktor ma porażenie mózgowe, które powoduje coraz większe napięcie mięśni. Sam się nie porusza i ma problemy oddechowe przy dłuższej rozmowie. Lewa ręka jest niesprawna, a nóżki coraz bardziej odmawiają posłuszeństwa. Nasz synek porusza się na wózku inwalidzkim i wymaga stałej pomocy. Nie ubierze się, nie skorzysta sam z toalety, nie umyje rąk, a mimo to każdego dnia uśmiecha się i walczy jak prawdziwy bohater. 

Wiktor Szałaga

Ostatnie miesiące były dla nas bardzo trudne. Pogorszenie stanu zdrowia, skrzywiona stopa, podwichnięte biodra, zwiększone napięcie mięśniowe, to wszystko sprawia, że Wiktor coraz bardziej cierpi. Botoks już nie pomaga. W grudniu 2025 roku przeszedł poważną operację na kręgosłupie, tak zwaną rizotomię, w celu zmniejszenia napięcia mięśniowego. W przyszłości czekają go jeszcze operacje wydłużenia ścięgien Achillesa, korekta z przeszczepem chrząstki do prawej stopy i operacja lewej ręki. Nie wiadomo co z bioderkami, bo oba są podwichnięte… 

Wiktor porusza się na wózku inwalidzkim i potrzebuje zaopatrzenia medycznego m.in ortez na nogi, pionizatora, ortezy na lewą rękę czy sprzętu do ćwiczeń. Syn i my, jako rodzice, cały czas walczymy, by Wiktor wstał na nogi czy o balkoniku, czy o kulach. Żeby stał się choć troszkę samodzielny. 

Wiktor Szałaga

Do tego niezbędna jest długa i intensywna rehabilitacja. Tym bardziej teraz, po rizotomii są potrzebne częste, fachowe ćwiczenia – bez nich same operacje nie pomogą. Niestety, sprzęty nie są całkowicie refundowane, a większość zajęć musimy opłacać prywatnie. Każda godzina ćwiczeń to ogromny wydatek, ale też ogromna szansa, że nasz synek kiedyś sam stanie na nogach, że sam podejdzie do nas i się przytuli. 

Prosimy z całego serca: pomóżcie nam zawalczyć o jego samodzielność. Każda wpłata to krok bliżej do marzenia Wiktora, które jest takie banalne – wstać na nogi o własnych siłach, pobiec za piłką, potańczyć na stojąco.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według