

Usłyszeliśmy straszną diagnozę❗️Walczymy o zdrowie naszego 3-letniego synka❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Rok temu nasz świat rozpadł się na drobne kawałki. Nasz synek ciężko zachorował, a my obawialiśmy się, że stanie się najgorsze. Przeciwnikiem okazał się guz mózgu w IV, najgorszym stadium.
Nagle wszystko inne przestało istnieć. Liczyło się tylko to, żeby uratować życie naszego małego Wiktorka, którego świat, z dnia na dzień został wywrócony do góry nogami.
Wcześniej nasz synek chodził do żłobka, był pogodnym, radosnym chłopcem. Nagle zauważyliśmy u niego poważne zaburzenia chodzenia. Udaliśmy się do szpitala, gdzie usłyszeliśmy tragiczną diagnozę.
Okazało się, że to guz mózgu. Konieczna była natychmiastowa diagnostyka i operacja, podczas której udało się usunąć tego potwora w całości. Niestety nie obyło się bez komplikacji – podczas operacji Wiktorek musiał być reanimowany. Póżniej tydzień spędził na oddziale intensywnej terapii. Stracił wszystkie nabyte umiejętności.
Ze względu na złośliwość guza i jego wysoki stopień zaawansowania, synek musiał przejść leczenie onkologiczne: chemioterapię, aż 13. cykli.
Póżniej poddaliśmy go protonoterapii w klinice w Essen. Na szczęście wszystkie etapy leczenia zniósł dobrze, był bardzo dzielny.
Teraz, gdy tuż przed Świętami otrzymaliśmy najpiękniejszy prezent i usłyszeliśmy słowo, o którym każdy na onkologii marzy: REMISJA, potrzebujemy pomocy, żeby zapewnić Wiktorowi niezbędną, specjalistyczną rehabilitację. Musimy zrobić wszystko, żeby pomóc mu wrócić do zdrowia i pełni sił.
Wiktorek nie może się doczekać, kiedy wróci do dzieci, do przedszkola i znów będzie mógł się beztrosko bawić. W tym momencie synek chodzi tylko z asekuracją, nadal ma zaburzenia równowagi i niestety potrzebuje opieki neurologopedy, żeby pracować nad swoją mową.
Wszystkie te zajęcia, konsultacje, terapie i rehabilitacja kosztują bardzo dużo, a my sami nie jesteśmy w stanie ich pokryć, dlatego zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc. Wiemy, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy nie przejdą obojętnie obok naszej trudnej sytuacji. Wierzymy, że ich znajdziemy. Wierzymy, że właśnie Ty jesteś jednym z nich. Prosimy, czy możesz nam pomóc?
Rodzice Wiktorka – Ewelina i Artur Derkacz
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ewelina50 zł
- Patryk50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Paolo i Enrica1450 zł
- Wpłata anonimowa100 zł