
Usłyszeliśmy straszną diagnozę❗️Walczymy o zdrowie naszego 3-letniego synka❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Najnowsze informacje❗️
Wiktor od początku stycznia ma bardzo intensywną rehabilitację – 5 razy w tygodniu po 2/3 zajęcia. Powoli widać już efekty tych ćwiczeń – poprawiła się równowaga, synek nabył pewności siebie i czasami pozwala już sobie na samodzielne chodzenie po domu. Usprawniła się także lewa rączka.
Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, ale jesteśmy dumni i szczęśliwi z aktualnych osiągnięć Wiktorka.

Dodatkowo od dwóch tygodni Wiktorek chodzi do przedszkola (ma asystenta ruchu, który pomaga mu w poruszaniu się oraz codziennych czynnościach w przedszkolu). Bardzo mu się tam podoba, chętnie opowiada o tym, co robił i chodzi do niego z uśmiechem na twarzy. Bardzo dobrze i szybko się zaadoptował.
W połowie marca idziemy do szpitala na badania kontrolne, które będą obejmowały przede wszystkim rezonans magnetyczny głowy i kręgosłupa, w celu potwierdzenia, że choroba nadal pozostaje w remisji.
Bardzo dziękujemy za dotychczasową pomoc i nieśmiało prosimy o dalsze wsparcie!
Rodzice Wiktorka
Opis zbiórki
Rok temu nasz świat rozpadł się na drobne kawałki. Nasz synek ciężko zachorował, a my obawialiśmy się, że stanie się najgorsze. Przeciwnikiem okazał się guz mózgu w IV, najgorszym stadium.
Nagle wszystko inne przestało istnieć. Liczyło się tylko to, żeby uratować życie naszego małego Wiktorka, którego świat, z dnia na dzień został wywrócony do góry nogami.
Wcześniej nasz synek chodził do żłobka, był pogodnym, radosnym chłopcem. Nagle zauważyliśmy u niego poważne zaburzenia chodzenia. Udaliśmy się do szpitala, gdzie usłyszeliśmy tragiczną diagnozę.
Okazało się, że to guz mózgu. Konieczna była natychmiastowa diagnostyka i operacja, podczas której udało się usunąć tego potwora w całości. Niestety nie obyło się bez komplikacji – podczas operacji Wiktorek musiał być reanimowany. Póżniej tydzień spędził na oddziale intensywnej terapii. Stracił wszystkie nabyte umiejętności.
Ze względu na złośliwość guza i jego wysoki stopień zaawansowania, synek musiał przejść leczenie onkologiczne: chemioterapię, aż 13. cykli.
Póżniej poddaliśmy go protonoterapii w klinice w Essen. Na szczęście wszystkie etapy leczenia zniósł dobrze, był bardzo dzielny.
Teraz, gdy tuż przed Świętami otrzymaliśmy najpiękniejszy prezent i usłyszeliśmy słowo, o którym każdy na onkologii marzy: REMISJA, potrzebujemy pomocy, żeby zapewnić Wiktorowi niezbędną, specjalistyczną rehabilitację. Musimy zrobić wszystko, żeby pomóc mu wrócić do zdrowia i pełni sił.
Wiktorek nie może się doczekać, kiedy wróci do dzieci, do przedszkola i znów będzie mógł się beztrosko bawić. W tym momencie synek chodzi tylko z asekuracją, nadal ma zaburzenia równowagi i niestety potrzebuje opieki neurologopedy, żeby pracować nad swoją mową.
Wszystkie te zajęcia, konsultacje, terapie i rehabilitacja kosztują bardzo dużo, a my sami nie jesteśmy w stanie ich pokryć, dlatego zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc. Wiemy, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy nie przejdą obojętnie obok naszej trudnej sytuacji. Wierzymy, że ich znajdziemy. Wierzymy, że właśnie Ty jesteś jednym z nich. Prosimy, czy możesz nam pomóc?
Rodzice Wiktorka – Ewelina i Artur Derkacz
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa30 zł
Wszystkiego dobrego dla synka Artur
- Wpłata anonimowaX zł
- Marcin Grochowski200 zł
- Wpłata anonimowa20 zł