Zbiórka zakończona
Wiktoria Biegaj - zdjęcie główne

WZNOWA❗️Daj Wiktorii szansę na życie, które znów chce jej odebrać NOWOTWÓR❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Wiktoria Biegaj, 5 lat
Gubin, lubuskie
Nowotwór splotu naczyniówkowego
Rozpoczęcie: 24 września 2024
Zakończenie: 3 lipca 2025
109 150 zł(41,04%)
Wsparło 2141 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0662908 Wiktoria

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Wiktoria Biegaj, 5 lat
Gubin, lubuskie
Nowotwór splotu naczyniówkowego
Rozpoczęcie: 24 września 2024
Zakończenie: 3 lipca 2025

Rezultat zbiórki

To, co jeszcze niedawno było marzeniem, dziś stało się rzeczywistością. Nasza Wiktoria przeszła badania kontrolne, które wykazały brak komórek nowotworowych – Wikusia jest czysta!

Wiktoria Biegaj

Zakończyliśmy leczenie onkologiczne! Dziękujemy wszystkim ludziom o wielkich sercach, którzy zjednoczyli siły, by pomóc naszej córeczce. Z całego serca DZIĘKUJEMY każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu. Wszystkim, którzy wpłacali, udostępniali i w każdy możliwy sposób wspierali zbiórkę. Każdy gest, każda złotówka, każde dobre słowo miało znaczenie!
 
Dzięki zebranym środkom mogliśmy nie martwić się o opłacanie leczenia Wiktorii – w ostatnim czasie protonoterapię w Essen. Obecnie pozostajemy pod opieką specjalistycznych poradni. Możemy odetchnąć z ulgą, że najgorsze jest już prawdopodobnie za nami. Jeszcze raz za WSZYSTKO dziękujemy!

Rodzice

Aktualizacje

  • Nowe informacje❗️Wikusia walczy, jak najdzielniejsza wojowniczka, ale potrzebuje Twojej pomocy!

    Za nami kolejne dni pełne walki, kolejne w odosobnieniu... To takie trudne patrzeć na swoje dziecko, jak cierpi. Tulę, kołyszę, próbuję zabawiać – wszystko po to, by choć na chwilę na jej buzi pojawił się uśmiech. By choć na chwilę zapomniała o bólu. 

    Wikusia powoli wraca do sił. Wraca jej apetyt, co bardzo nas ucieszyło. Przez ostatni czas mogła przyjmować tylko płynne pokarmy. Widzę, że z każdym dniem jest lepiej.

    Wiktoria Biegaj

    W ostatnim czasie udało nam się poza zbiórką zabezpieczyć odpowiednią kwotę na opłacenie protonoterapii. Z tego względu zmniejszyliśmy pasek na zbiórce. 

    Nie zmienia to faktu, że wciąż bardzo potrzebujemy Waszej pomocy! Walka z nowotworem jest nieprzewidywalna, sami przekonaliśmy się jak bardzo, gdy dowiedzieliśmy się o wznowie. Silne leczenie już teraz pozostawia po sobie ślady, o których zniknięcie będziemy walczyć w późniejszych etapach m.in. przez specjalistyczną rehabilitację. 

    Raz jeszcze proszę Was o dalsze wsparcie. Tylko z Wami zdołamy ocalić Wikusię przed najgorszym. Za każdy dar z serca bardzo dziękuję! Dziękuję za wszystko, co robicie dla mojej córeczki!

    Igor, tata Wiktorii

  • RATUNKU❗️Zrobiłbym dla Wikusi wszystko, ale nie potrafię ochronić jej przed śmiercią❗️

    Wiktoria obecnie przechodzi megachamię. To bardzo silne leczenie...  Bardzo boimy się konsekwencji. Z tego względu mieliśmy robioną aferezę, czyli pobieranie komórek macierzystych. Będą one niezbędne do autoprzeszczepu, kiedy jako skutek uboczny megachemii zostanie uszkodzony całkowicie szpik.

    Następne spędzimy kilka tygodni w izolacji w celu odbudowy szpiku po przeszczepie... Odporność Wikusi będzie wtedy zerowa. Przyszłe tygodnie będą bardzo trudne...

    Wiktoria Biegaj

    Wiktoria przechodzi wiele badań, bolesnych szczepień, zakładania dojść do separacji komórek, wejść centralnych...

    Cały czas bardzo się boi. Wtula się w nas, płacze, bo nie rozumie co się dzieje. A ja staram się z całych sił obronić ją przed całym tym złem. Ale nie potrafię... Nie potrafię ocalić ją przed nowotworem, który każdego dnia zadaje ciosy...

    Jestem niesamowicie wdzięczny za to, że tak wiele osób zdecydowało się wesprzeć naszą walkę. Jesteście naszą siłą! Niezmiennie proszę Was o dalszą pomoc, o pełną mobilizację. Proszę, bo bez Was nie zdołam uratować córeczki...

    Igor - tata Wiktorii

  • Leczenie Wikusi zostawia po sobie ślady❗️BŁAGAM, pomóżcie mi ratować córeczkę❗️

    Wiktoria przyjmuje dużo cięższą chemię niż przy pierwszym leczeniu. Choć radzi sobie bardzo dzielnie, silne leki niosą za sobą wiele powikłań.

    Wikusia ma popaloną buzię, śluzówki, dlatego nie może jeść normalnie... Córeczka jest żywiona przez worek żywieniowy. W wyniku spadków przeszła kilka serii transfuzji krwi, przetoczenia płytek i sztucznego podnoszenia odporności. Oprócz tego przyjmuje mnóstwo środków medycznych mających jej pomóc.

    Obecnie jest w trakcie podawania 3 serii chemii i zaczyna komplet badań niezbędnych przed megachemią. Niestety w wyniku traumy związanej z kolejną operacją i leczeniem większość badań jest okupiona bólem i cierpieniem.

    Wiktoria Biegaj

    Mimo tego wszystkiego Wiktoria potrafi walczyć i uśmiechnąć się za okazaną pomoc. Marzy o powrocie do domu, który mam nadzieję, kiedyś będzie jej dany.

    Ale przed nią jeszcze długa, samotna walka w izolacji z jednym rodzicem, która jest niezbędna aż do rozpoczęcia megachemii. A potem wyjazd do Niemiec na silne naświetlania.

    Po leczeniu zostaną ogromne skutki uboczne łącznie z upośledzeniem fizycznym, umysłowym, słuchowy i psychicznym. Wiktoria będzie wymagała długoletniej rehabilitacji i specjalistycznego wsparcia w rozwoju, które również będą bardzo kosztowne. 

    Dlatego w naszej walce tak ważna jest KAŻDA ZŁOTÓWKA! Kochani, to nie są puste słowa... W walce o życie dziecka liczy się każde wsparcie. Ja – tata Wiktorii – proszę Was, pomóżcie nam! Pomóżcie nam uratować córeczkę...

    Igor Biegaj – tata Wiktorii

Opis zbiórki

Nie wiem nawet jak zacząć… Ostatnie tygodnie nie przypominają w niczym naszego życia. Wszystko znów zmieniło się nie do poznania. Pojawił się strach, smutek i niekończąca się lista pytań. Dlaczego dotyka to moją córeczkę, dlaczego właśnie ją? Przecież to jeszcze dziecko…

A już teraz po raz drugi musi stoczyć walkę o życie. Walkę, której bałby się niejeden dorosły…

Była jesień 2022 roku, gdy po raz pierwszy spadł na nas wyrok. O chorobie dowiedzieliśmy się w konsekwencji niefortunnych wydarzeń. Córeczka uderzyła się w główkę podczas zabawy, a potem zwymiotowała… Bardzo nas to zmartwiło i niemal natychmiast pojechaliśmy do szpitala.

Lekarze zabrali małą na rezonans, a my nie spodziewając się niczego, czekaliśmy na jakiekolwiek wieści. Nie mieliśmy pojęcia, że za chwilę usłyszymy, że nasza córeczka jest śmiertelnie chora… 

Wiktoria Biegaj

W jej głowie tkwił 6-centymetrowy guz! Wiktoria nie czuła się wcześniej źle, nie miała żadnych objawów, które by o nim świadczyły. Byliśmy w totalnym szoku!

Potem wszystko działo się już bardzo szybko. Przeszła operację, podczas której lekarze szczęśliwie usunęli guza. Od listopada do lipca 2023 roku przyjmowała chemioterapię. Od sierpnia do lutego tego roku leczenie blokujące drogi nawrotu. 

Wszystkie kontrolne rezonanse były w normie. Mieliśmy nadzieję, że ten koszmar jest już za nami.

Niestety, pod koniec czerwca lekarze zauważyli artefakt w główce Wiki, jednak było za wcześnie, by wydawać opinię. Dwa miesiące później kolejny rezonans, po którym mieliśmy wiedzieć trochę więcej. 1 września, gdy córeczka spędzała swój pierwszy dzień w przedszkolu dostaliśmy telefon ze szpitala. Mieliśmy pilnie stawić się w Warszawie na kolejną operację.

Wiktoria Biegaj

Moje serce zamarło.

On znowu się pojawił, guz mózgu – rak splotu naczyniówkowego WHO G3 – w najwyższym i najgroźniejszym stopniu. Wznowa... 7 października po raz kolejny wycięty szczęśliwie, lecz wymagający wzmocnionego uderzenia różnymi terapiami, w tym protonoterapią za granicą. Na ten moment Wikusię czeka jeszcze megachemia i autoprzeszczep.

Potem, by leczenie przyniosło rezultaty, musi przejść wspomnianą protonoterapię. Naszą szansą jest leczenie w klinice w Essen, w której terapię podaje się dzieciom w uśpieniu. Wiktoria ma zaledwie 3.5 latka i to konieczne, by mogła bezpiecznie je przejść. Niestety koszty będą ogromne. Zdecydowanie poza naszymi możliwościami finansowymi.

Dlatego ja – tata Wiktorii – wraz z ukochaną żoną i mamą naszej wojowniczki już dziś prosimy Was o pomoc! Stajemy do tej walki po raz drugi, ale towarzyszy nam ten sam strach i lęk o życie córeczki, co na początku. Do tej walki nie da się przygotować. Bo w niej wygrywa śmierć lub życie…

Igor, tata Wiktorii

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Wszystkiego dobrego!

  • Iwona
    Iwona
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Wiktorio, modlę się by Bóg przyniósł uzdrowienie do Twojego ciała. Modlę się o pokój i radość dla Twojej rodziny, W imieniu Jezusa. Amen

  • Anna Gumułczyńska
    Anna Gumułczyńska
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Ola
    Ola
    Udostępnij
    50 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Wiktoria Biegaj wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj