Wiktoria Walczak - zdjęcie główne

Guz jajnika to dopiero początek koszmaru Wiktorii❗️Ból niszczy dzieciństwo mojej córki – błagam, pomóż❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pogłębiona diagnostyka

Organizator zbiórki:
Wiktoria Walczak, 14 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po wyłuszczenia guza - potworniak dojrzały, obserwacja w kierunku endometriozy, zapalenie żołądka i dwunastnicy, inny i nieokreślony ból brzucha
Rozpoczęcie: 2 stycznia 2026
Zakończenie: 2 kwietnia 2026
5461 zł(6,84%)
Brakuje 74 327 zł
WesprzyjWsparło 98 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0884353
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0884353 Wiktoria
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Wiktorii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pogłębiona diagnostyka

Organizator zbiórki:
Wiktoria Walczak, 14 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po wyłuszczenia guza - potworniak dojrzały, obserwacja w kierunku endometriozy, zapalenie żołądka i dwunastnicy, inny i nieokreślony ból brzucha
Rozpoczęcie: 2 stycznia 2026
Zakończenie: 2 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Jestem mamą Wiktorii i piszę te słowa z drżącym sercem, bo moje dziecko od lat żyje w bólu, którego nikt nie potrafi jednoznacznie nazwać ani skutecznie leczyć. Od 9. roku życia moja córka zmaga się z bardzo bolesnymi, nieregularnymi i niezwykle obfitymi miesiączkami trwającymi nawet 10–14 dni! Z czasem doszły kolejne problemy: przyspieszona praca serca, nadciśnienie tętnicze i gwałtowny przyrost masy ciała. Nikt nie przypuszczał, że organizm Wiktorii rozpaczliwie sygnalizował obecność guza!

W lutym 2024 roku wykryto u córki guza jajnikapotworniaka dojrzałego, czynnego hormonalnie. Operacja, która odbyła się w maju, na chwilę przyniosła ulgę i nadzieję, że najgorsze mamy już za sobą. Niestety po dwóch miesiącach ból wrócił, a miesiączki znowu stały się nieregularne i skrajnie obfite. Lekarze podejrzewali endometriozę. Ból zaczynał się regularnie tydzień przed miesiączką, powodował silne zaparcia, wymioty i całkowicie wyłączał Wiktorię z normalnego funkcjonowania... A ja patrzyłam na nią z bezsilnością i potwornym lękiem.

Wiktoria Walczak

W kolejnych miesiącach córka przeszła wiele badań i hospitalizacji. Brano pod uwagę choroby krwi, układu pokarmowego i szukano ginekologicznych przyczyn bólu. Wyniki wykazały liczne nieprawidłowości: bardzo niski poziom czynnika von Willebranda, podwyższoną kalprotektynę, krew w stolcu, płyn w zatoce Douglasa oraz zrosty w obrębie jelit i otrzewnej. Wciąż jednak nie udało się postawić jednoznacznej diagnozy.

Przez wiele miesięcy ból nie odstępował Wiktorii nawet na krok. W listopadzie 2025 roku osiągnął skalę 8–9. Córka trafiła do szpitala z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego, które jednak się nie potwierdziło. Przenoszono ją między oddziałami, wykonywano kolejne badania. Ból, z którym żyje Wiktoria, nie ustępuje nawet po zażyciu silnych leków przeciwbólowych. 

Wiktoria Walczak

Dziś Wiktoria codziennie przyjmuje leki przeciwbólowe, rozkurczowe i preparaty wspomagające wypróżnianie, które znacznie obciążają jej młody organizm. Została skierowana do poradni leczenia bólu. Jak dużo jeszcze ma znieść tak młoda dziewczyna? Wikotria pod opieką wielu specjalistów i chodzi na terapię, ale ból towarzyszy jej każdego dnia – nawet przy piciu wody, jedzeniu lekkiego posiłku czy oddawaniu moczu. Zdarzają się noce bez snu i dni, gdy nie ma siły dojść do toalety.

Najbardziej bolą jednak słowa, które wielokrotnie słyszałyśmy na izbach przyjęć: że „każdą boli”, że „po porodzie przejdzie”, że „wymyśla” albo że problem jest „w głowie”. Jako mama patrzę na cierpienie mojego dziecka i doskonale wiem, że to nie są wymysły. To realny, wyniszczający ból, który odbiera jej dzieciństwo i poczucie bezpieczeństwa.

Z całego serca proszę o pomoc, bo moje dziecko potwornie cierpi, a ja sama nie jestem w stanie mu pomóc. Zbieramy środki na specjalistyczny rezonans wykonany zgodnie z protokołem endometriozy, dalszą, pogłębioną diagnostykę oraz ewentualną operację. To jedyna szansa na prawdziwą odpowiedź, co dolega Wiktorii oraz na dobranie odpowiedniego leczenia. Każda złotówka to krok bliżej do tego, by Wiktoria mogła wreszcie żyć bez bólu. Z całego serca dziękuję za wsparcie, dobre słowo i nadzieję.

Mama Wiktorii, Patrycja

Wybierz zakładkę
Sortuj według