
Wiktoria ma 18 lat i nowotwór złośliwy! Choroba dała już przerzuty! Potrzebna pilna pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Prosimy, po prostu przeczytaj...
Leczenie Wiktorii trwa. Córka jest po ponad 30 cyklach chemioterapii, a od niedawna włączono również immunoterapię. Leczenie przynosi efekty, co bardzo nas cieszy!
Dzięki walce lekarzy, mimo pełnoletności Wiktorii, udaje nam się też kontynuować leczenie w szpitalu dziecięcym w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, w konsultacji z lekarzem z Chicago. Jest to bardzo ważne, gdyż daje nam to możliwość leczenia tą terapią w Polsce.
Za część leków płacimy sami, ale niestety dostaliśmy informację, że niebawem będziemy musieli wziąć na siebie koszty wszystkich niezbędnych procedur. Niektóre leki kupujemy za granicą, gdyż nie są one dostępne w Polsce, a znacząco poprawiają komfort leczenia Wiktorii.

Nadal konsultujemy wyniki Wiktorii prywatnie u specjalistów w Polsce i za granicą, w celu podjęcia decyzji dotyczących dalszego leczenia, zabiegów, które mogłyby jeszcze lepiej wpłynąć na stan zdrowia Wiktorii.
Wykonujemy badania krwi i obrazowe TK i PET. Wiktoria jest bardzo dzielna, choć leczenie bardzo ją osłabia. Świadomość, że może stracić możliwość leczenia w Warszawie jest dla nas bardzo trudna... Mimo wszystko Wiki dzielnie znosi wkłucia, badania i skutki uboczne chemioterapii i przyjmowanych leków.
W ostatnim czasie musiała opuścić cykl chemioterapii, ze względu na spadek parametrów i zregenerować siły i organizm.
Na szczęście może kontynuować swoje pasje i nauczenie indywidualne w technikum. Ma bardzo dobre oceny, planuje studniówkę w przyszłym roku i maturę, spotyka się ze znajomymi, jak tylko pozwala na to jej samopoczucie. Jest bardzo dzielną młodą kobietą, z której jesteśmy bardzo dumni i nie wyobrażamy sobie innej opcji, niż walczyć dalej o jej życie...
Nie tak powinno wyglądać życie osoby w jej wieku i nie z takimi rzeczami powinna się mierzyć. Każdy dzień dla niej i dla nas jest loterią, ale mając wspaniałych ludzi wokół siebie wierzymy, że wygramy tę walkę.
Dziękujemy za wszystko i bardzo prosimy o dalszą pomoc...
Rodzice Wiktorii
Wiktoria nadal walczy❗️Prosimy o dalszą pomoc...
Nasza Wiktoria nadal dzielnie walczy. Rozpoczęła już trzeci cykl chemioterapii. W sumie ma już za sobą 24 wlewy i trzy biopsje...
Nasza córeczka przyjmuje chemię co dwa tygodnie. Niestety leczenie bardzo osłabia jej organizm i niesie za sobą szereg nieprzyjemnych skutków ubocznych, które również trzeba leczyć farmakologicznie.
Na szczęście przynosi też dobre efekty, ponieważ guz i zmiany przerzutowe się zmniejszają. Leczenie odbywa się w szpitalu w Warszawie pod obserwacją i konsultacją lekarza z Chicago.

Na badania musimy stawiać się co tydzień, co też wiąże się z częstym pobieraniem krwi, wkłuwaniem. Co parę miesięcy wykonywane są badania obrazowe – TK i PET. Obecnie czekamy na wyniki badań wysłanych do USA.
Wiktoria mimo tych wszystkich niedogodności jest bardzo dzielna i się nie skarży. Nauczanie odbywa indywidualnie online, a gdy ma siły i jest taka możliwość, spotyka się ze znajomymi i stara się prowadzić normalne życie. Kontynuuje też swoją pasję – rysowanie, mimo, że jednym ze skutków ubocznych chemioterapii jest drętwienie rąk.
Podziwiamy ją za jej siłę i wytrwałość i wierzymy, że wygra tę trudną walkę. Niestety koszty, które obecnie ponosimy to koszty leków, dojazdów do szpitala, badań kontrolnych, wizyt u specjalistów...
To wszystko bardzo mocno obciąża nasz budżet, ale nie możemy się poddać. Bardzo, bardzo prosimy o dalsze wsparcie! Pomóżcie nam wygrać walkę o życie ukochanej córeczki!
Rodzice Wiktorii
Walka Wiktorii trwa! Pomóż pokonać nowotwór❗️
Najnowsze informacje❗️
Wiktoria jest już po pierwszym cyklu – 10 wlewach chemii, którą przyjmuje co 2 tygodnie. Leczenie prowadzone w szpitalu w Warszawie terapią sprowadzaną ze Stanów, przyniosło już pierwsze efekty, guz zaczął się zmniejszać. Obecnie córeczka jest w trakcie drugiego cyklu ze zwiększoną dawką chemii i leku.

Niestety każda kolejna dawka chemii coraz bardziej osłabia organizm Wiktorii. Mimo wszystko córeczka jest bardzo dzielna i zawzięta. Kiedy dobrze się czuje, spotyka się ze znajomymi, stara się realizować pasje, co daje jej dużo energii i radości.
Co tydzień musimy stawiać się na badaniach i wysyłać próbki do badań do Stanów – niestety to wszystko jest bardzo kosztowne, ale niezbędne – rzadkość nowotworu Wiktorii sprawia, że musimy każdy szczegół konsultować z naszym lekarzem prowadzącym.

Leczenie na szczęście możemy kontynuować w Polsce, póki co bez konieczności wyjazdu do Stanów. W najbliższym czasie Wiktoria będzie miała kolejną biopsję i kolejne badania, co bardzo nas i ją stresuje. Mamy nadzieję, że wyniki dadzą tylko dobre wiadomości i pozwolą określić, co dalej...
Wiktoria jest bardzo dzielna i walczy z całych sił. To sprawia, że my również nie możemy się poddać. Bardzo prosimy o dalszą pomoc.
Rodzice
Opis zbiórki
Jeszcze niedawno nasza córka była radosną, pełną energii dziewczyną. Marzyła o studiach z architektury, zwiedzaniu świata. Dziś walczy o życie na oddziale onkologii. Zaatakowała ją śmiertelna choroba – nowotwór złośliwy. Tu nie ma czasu do stracenia, sytuacja jest poważna, choroba daje już przerzuty. Potrzebujemy pilnej pomocy…
Jak życie bywa nieprzewidywalne i okrutne wiedzą tylko Ci, którzy co dnia walczą o zdrowie i życie swoich bliskich. Kolejne formalności spędzają nam sen z powiek, a choroba wprowadza spustoszenie w organizmie naszego dziecka! Nie daje czasu na nic…
Nowotwór zdiagnozowano u naszej Wiktorii przypadkiem. Zabraliśmy ją na profilaktyczne badania pod kątem anemii. Wyniki były ogólnie dobre, ale jeden wskaźnik bardzo nas zaniepokoił. Zaczęliśmy drążyć temat u specjalistów, by w końcu poznać tę koszmarną diagnozę…

Nasz świat zawalił się 5 grudnia 2024, kiedy po kilku tygodniach badań u naszej córki Wiktorii zdiagnozowano złośliwy nowotwór wątroby. Jest to bardzo rzadki nowotwór, który występuje u 1 na 5 000 000 chorych, dotyka młodych ludzi i nie daje praktycznie żadnych objawów.
Szok, rozpacz i poczucie bezradności to tylko jedne z wielu uczuć, które towarzyszą w takiej chwili. Dotąd szczęśliwa i pełna energii 18-nastolatka, uczennica Technikum Robót Wykończeniowych i Aranżacji Wnętrz, marząca o studiach z architektury i poznawaniu świata, musiała rozpocząć walkę o swoje życie na oddziale onkologii w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Wiktoria jest bardzo dzielna, codziennie zadziwia nas swoją siłą. Nie narzeka nawet jeśli jej samopoczucie jest bardzo złe. Walczy, ale widzimy, że się boi… Obecnie jej jedynym marzeniem jest szansa na dalsze życie. Niestety, rzadkość nowotworu powoduje, że leczenie w Polsce jest bardzo ograniczone i zarazem nieskuteczne.

Jesteśmy w trakcie konsultacji z kilkoma klinikami z zagranicy, jednak to wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć sami. Strach, że możemy ją stracić, nas paraliżuje…
Wierzymy jednak w ludzi o dobrym sercu i w to, że razem uda się uratować naszą kochaną córeczkę. Niestety choroba dała już przerzuty. Sytuacja jest bardzo poważna.
Wiktoria jest teraz w trakcie chemioterapii, ale to tylko przejściowe rozwiązanie.
Każda, nawet najmniejsza wpłata ma dla nas ogromne znaczenie. Prosimy, pomóżcie uratować życie naszej córki! Nie mamy chwili do stracenia...
Rodzice Wiktorii
- Wpłata anonimowa20 zł
- Monika100 zł
- Wpłata anonimowa25 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- E.L.M.J.50 zł
Wygrasz! Wierzymy w to!!!
- 50 zł