
Wincent kontra BIAŁACZKA❗️ W dalszej walce z bezwzględną chorobą potrzebna jest Twoja pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, terapie, leki, materiały do nauki
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, terapie, leki, materiały do nauki
Opis zbiórki
Codziennie patrzyłam na cierpienie syna, jak w jego małe ciało wpuszczają ciężką chemię, leki przeciwwymiotne, antybiotyki i wszystko to, co miało mu pomóc w walce z chorobą.
15 października 2024 roku nasz synek skończył pięć lat. Dwa dni później niespodziewanie trafiliśmy z nim do szpitala. Wincent źle się czuł, był osłabiony. Myśleliśmy, że to chwilowe, jednak to, co z początku wydawało się błahostką, okazało się czymś o wiele poważniejszym.

Lekarze pobrali krew do badań, których wynik zatrzymał nasz świat. Dostaliśmy informację o podejrzeniu białaczki. Niedługo później, po pobraniu szpiku kostnego ta straszna diagnoza się potwierdziła – Wincent choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną! Nie mogliśmy w to uwierzyć, byliśmy załamani. Nadal ciężko nam uwierzyć, że to spotkało nasze dziecko!
Walka Wincenta z białaczką trwa już ponad rok. Początki były bardzo trudne, choć patrząc na entuzjazm i wolę walki syna dodawało mi to wiele siły. Przeszliśmy przez cztery różne protokoły. Ostatni był najgorszy. Wincent był już bardzo wyczerpany, miał duże spadki i trzeba było często przerywać leczenie. Każdy dzień stał pod znakiem zapytania.
Przebywanie w zamkniętym oddziale nie wpływało pozytywnie na emocje i rozwój Wincenta. W czerwcu 2024 roku u synka zdiagnozowano autyzm, co jest dodatkową trudnością w procesie leczenia. Wincent raczej jest zwolennikiem rutyny, a wszelkie odstępstwa od niej mogą budzić u niego pewien rodzaj lęku…

Człowiek jest bezsilny w takich sytuacjach i polega jedynie na Bogu i lekarzach. To był bardzo trudny dla nas czas i każdy nowy dzień był wielką niewiadomą. Obecnie syn jest na leczeniu podtrzymującym, gdzie ma stałe leki oraz codziennie chemię doustną. Dajemy czas, aby organizm nauczył się produkować tyle samo czerwonych, jaki i białych krwinek.
Raz w tygodniu jeździmy do Tarnowa na badania krwi (w razie złych wyników kontaktujemy się z Oddziałem Onkologii). Jesteśmy też pod stałą opieką lekarza prowadzącego oraz immunologa. W październiku 2026 roku natomiast Wincent ma zaplanowaną biopsję szpiku. Badanie wykaże czy syn przezwyciężył chorobę, czy będzie potrzebny przeszczep, co wiąże się z szukaniem dawcy.

Chciałam z głębokiego serca podziękować, że byliście i jesteście z nami. Niestety obawiam się, że suma, która nam pozostała do wykorzystania, nie starczy do października. Oprócz środków na dojazdy do szpitala, stałe, nierefundowane leki i badania potrzebujemy też materiały edukacyjne oraz terapię SI, która obejmuje poprawę reakcji na bodźce sensoryczne, lepszą koncentrację i skupienie uwagi, zwiększenie umiejętności regulacji emocji, poprawę równowagi i koordynacji ruchowej oraz lepsze funkcjonowanie w codziennych czynnościach.
Prosimy Was o każde wsparcie, aby syn miał szansę na normalne życie.
Rodzice

- Paulina F.25 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- MWWZK20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł