Wioleta Sobiesiak-Kuszyk - zdjęcie główne

Ból kręgosłupa, a następnie blok operacyjny! Ratunku!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wioleta Sobiesiak-Kuszyk, 45 lat
Kurów
Zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych lędźwiowo-krzyżowych, niedowład zgięcia grzbietowego lewej stopy, stan po operacji usunięcia przepukliny jądra miażdżystego
Rozpoczęcie: 2 czerwca 2026
Zakończenie: 2 września 2026
152 zł
WesprzyjWsparły 4 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0984393
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0984393 Wioleta

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Wiolecie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wioleta Sobiesiak-Kuszyk, 45 lat
Kurów
Zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych lędźwiowo-krzyżowych, niedowład zgięcia grzbietowego lewej stopy, stan po operacji usunięcia przepukliny jądra miażdżystego
Rozpoczęcie: 2 czerwca 2026
Zakończenie: 2 września 2026

Opis zbiórki

Ból zaatakował jeszcze przed świętami wielkanocnymi. Nagle coś niepokojącego zaczęło się dziać z moim ciałem. Ból promieniował od kręgosłupa do nóg. Nie mogłam chodzić, drętwiała mi noga, a zastrzyki w ogóle nie pomagały.

W końcu trafiłam do szpitala. Okazało się, że doszło do pęknięcia i rozlania jądra miażdżystego. Natychmiast trafiłam na stół operacyjny. Moje życie było zagrożone!

Obecnie powoli wracam do zdrowia. Przede mną jednak dwie serie rehabilitacji: rehabilitacja pęcherza, ponieważ nadal dobrze nie funkcjonuje, oraz rehabilitacja kręgosłupa. Zdiagnozowano u mnie zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych lędźwiowo-krzyżowych.

Refundowana rehabilitacja to za mało. Potrzebuję wielu godzin regularnych, intensywnych ćwiczeń. Niestety, koszty znacząco przewyższają moje możliwości finansowe. A do tego dochodzi kwestia dojazdów, leków czy środków medycznych.

Choć po operacji czuję się lepiej, ból nadal się utrzymuje. Mięśnie są sztywne. Powoli chodzę po równych powierzchniach – nierówny teren powoduje duży dyskomfort w kręgosłupie. Wciąż też mam cewnik. Lekarze nie są w stanie powiedzieć, czy rehabilitacja wystarczy. Być może będzie konieczna kolejna operacja.

Nie wyobrażam sobie tak żyć. Mam dwoje nastoletnich dzieci, które potrzebują mojego wsparcia. Tęsknię za pracą w ogrodzie. Choroba nie może odebrać mi możliwości normalnego funkcjonowania.

Dlatego rehabilitacja jest dla mnie tak ważna. Dla mnie liczy się każda złotówka. Jeśli nie możesz wpłacić – udostępnij, by więcej osób poznało moją historię. Z całego serca dziękuję!

Wiola

Wybierz zakładkę
Sortuj według