

Nowotwór chce mnie pokonać! RATUNKU!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Jeszcze niedawno moje życie toczyło się spokojnym rytmem – byłam żoną, mamą czwórki wspaniałych synów i osobą, która zawsze starała się radzić sobie sama. Nigdy nie prosiłam nikogo o pomoc, zawsze byłam silna dla swojej rodziny. Ale życie bywa nieprzewidywalne…
Wszystko zmieniło się w jednej chwili, zupełnie niespodziewanie. W styczniu 2023 roku, podczas zwykłych domowych obowiązków, nagle straciłam przytomność. Upadłam, uderzając twarzą o blat stołu. Początkowo myślałam, że to tylko chwilowe osłabienie, ale bóle głowy nie mijały. Po kilku dniach trafiłam do szpitala, gdzie usłyszałam słowa, które zmieniły wszystko: „W Pani głowie jest guz.”
Diagnoza brzmiała jak wyrok. Oponiak – guz o wymiarach 34x29x28 mm. W jednej chwili mój świat zawirował. Pytania kłębiły się w głowie: Dlaczego ja? Co dalej? Jak powiedzieć to moim dzieciom? Ale najgorsza była myśl, że mogę ich zostawić… że moje dzieci mogą zostać bez matki.
Lekarze powiedzieli mi, że guz nie jest złośliwy, ale operacja jest konieczna. Na radioterapię było już za późno. Musiałam się przygotować na długą walkę. Walka – to jedyne słowo, które od tamtej chwili definiuje moje życie. Nie mogłam się poddać, nie mogłam pozwolić, by choroba odebrała mi najcenniejsze – rodzinę. Mam dla kogo żyć. Mój wspaniały mąż, który nie jest biologicznym ojcem moich dzieci, ale kocha je jak swoje, wspiera mnie z całych sił. Moje dzieci, które tak bardzo mnie potrzebują… Muszę być dla nich. Muszę walczyć.
Niestety, leczenie, dojazdy do kliniki, dodatkowe badania, konsultacje – wszystko to wiąże się z ogromnymi kosztami, których nie jesteśmy w stanie sami pokryć. Na dzień dzisiejszy tylko mój mąż pracuje, a wszystkie wydatki zaczynają nas przytłaczać. Do tego dochodzi kolejny cios – pojawiła się padaczka związana z guzem, co sprawia, że każdy dzień jest jeszcze większym wyzwaniem.
Dziś, choć nigdy wcześniej tego nie robiłam, zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc. Każda złotówka to krok bliżej do tego, bym mogła przejść przez tę chorobę z nadzieją na lepsze jutro. Każde wsparcie to cegiełka do budowy mojej przyszłości, do przyszłości moich dzieci, które nie mogą stracić swojej mamy.
Proszę Was z całego serca, pomóżcie mi w tej walce. Nie dam rady sama. Wasza pomoc, Wasze słowa wsparcia i gesty dobroci mają niewyobrażalną moc. Dziękuję każdemu, kto zdecyduje się mnie wesprzeć. Trzymajcie za mnie kciuki i wierzcie, że razem możemy pokonać wszystko!
Wioletta
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł