
Guz mózgu wtargnął do życia matki dwójki synów. Walczymy o Wiolę!
Cel zbiórki: Leczenie, zakup leków i suplementów, sprzęt rehabilitacyjny, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie, zakup leków i suplementów, sprzęt rehabilitacyjny, dojazdy
Aktualizacje
❗️Stan Wioletty jest tragiczny...
Powiedzieć, że stan Wioli jest ciężki, to jak nie powiedzieć nic... Jej stan jest tragiczny, każdego dnia staje się słabsza, a metody leczenia się kończą.
Wynik rezonansu nie pozostawia złudzeń... Choroba zaatakowałam ze zdwojoną siłą, mamy wznowę i nie możemy kontynuować leczenia w Niemczech.

Jesteśmy załamani, nie wiemy co robić. Boimy się, że ją stracimy... Jedyną i ostatnią nadzieją jest operacja, która ma się odbyć na początku marca. Musimy zrobić wszystko, wspierać naszą kochaną Wiolę, by się nie poddała!
Teraz najważniejsze jest przyjmowanie leków wspierających i suplementów, by wzmocnić organizm Wioletty. Dlatego cały czas prosimy o pomoc w tej trudnej i nierównej walce...
Wiola to wspaniała mama, żona, siostra, przyjaciółka... Los nie może nam jej tak po prostu zabrać!
Rodzina
Wiola czeka na przyjęcie pierwszej dawki szczepionki!
Wiola jest już w Duderstadt!
Przeszła wstępne badania i pobranie materiału do przygotowania szczepionki, która ma być podana 22 września.
Gdy to się wydarzy, nie będzie już odwrotu – Wiola będzie musiała przejść całą terapię! A do tego potrzebujemy zapełnionego w 100% zielonego paska zbiórki!

Cała rodzina czeka na nią w Polsce! Żyje z nadzieją, że leczenie przebiegnie pomyślnie! To musi się udać!
Nie możemy tego tak po prostu przerwać... Nie możemy stracić tej szansy!
Pomożesz nam w tej trudnej dla nas walce?
Pilne ❗️ Pierwsza dawka szczepionki musi być podana już 22 września!
Wiola dzielnie walczy z nowotworem, nie traci sił i wiary w to, że jeszcze będzie dobrze! Jednak strachu przed nieznanym wrogiem nie da się powstrzymać…
Już 22 września w jej organizmie pojawić ma się lek, który pomoże walczyć z tykającą w jej głowie bombą. Nadzieja, na dłuższe życie u boku ukochanych synów.
Koszt przeraża – to ponad 40 tysięcy, a 4 tygodnie później kolejna dawka…
Musimy się spieszyć, bo planu leczenia nie da się zmienić, a działać trzeba jak najszybciej. Tutaj nie ma czasu na odpoczynek. To wojna z guzem, którą można wygrać!
Bądźcie z nami!
Opis zbiórki
Miesiąc przed tragiczną diagnozą wszystko było dobrze. Wiola robiła badania, a lekarze mówili, że jest okazem zdrowia. Nikt nie myślał o tym, że za moment będzie musiała walczyć o życie…
W czerwcu tego roku wszystko wywróciło się do góry nogami! Moja siostra w jednej chwili z kobiety o poukładanym życiu, zorganizowanej matki dwóch synów, zmieniła się w pacjentkę oddziału onkologii... Miała pomóc swojemu mężowi, który wtedy bardzo źle się czuł. Ostatecznie role się zamieniły i to ona do teraz walczy o życie.

Zaczęło się niewinnie, od bólu głowy. Myślała, że to wszystko przez stres związany z pobytem męża w szpitalu. Jednak gdy silne leki przeciwbólowe nie działały, zdecydowała się na kontrolę lekarską. Po badaniu tomografem stwierdzono duży obrzęk mózgu i poszerzono diagnostykę. Okazało się, że prawda jest dużo bardziej bolesna. To rezonans zaskoczył nas najbardziej i przyniósł najgorsze wiadomości…
U Wioli zdiagnozowano glioblastomę w IV stopniu! Guz mózgu wielkości jajka... Tykająca bomba, która sieje spustoszenie w całym organizmie. Siostra dzielnie zniosła operacje i teraz stawia czoła radioterapii i chemioterapii. Zwiększyć szansę na wygraną da jej immunoterapia, która niestety jest bardzo kosztowna. Wiola ma możliwość wyjechania do kliniki do Niemiec, jednakże wiąże się to z ogromnymi kosztami.
W domu było nas pięć. Pięć sióstr, zawsze gotowych do pomocy i wsparcia siebie nawzajem. To Wiola była tą najzdrowszą, zawsze pełną sił, z uśmiechem od ucha do ucha. To się nie może zmienić… Nie ma na to naszej zgody!

Nawet najsilniejsze osoby miewają grosze chwile. Niespodziewany zwrot akcji w życiu bywa czymś naprawdę ciężkim do zrozumienia, zwłaszcza gdy przeciwnik jest tak trudny. Jednak moja siostra dzielnie walczy i nie ma zamiaru się poddać! Musi pokonać guza dla siebie i swoich synów - Kuby i Mikołaja! Chce towarzyszyć im w ważnych dla nich chwilach. Starszy dopiero co rozpocznie studia, młodszy zaczął 1 klasę… Musi żyć dla nas wszystkich!
Dlatego też prosimy o wsparcie. Każda złotówka przybliża ją do osiągnięcia zamierzonego celu!
Sylwia, siostra
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anonimowy Pomagacz10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa80 zł